Logotyp serwisu lamode.info

Wszystko przez „Odyseję”. Ten trend właśnie wypiera clean girl

Co powiesz na look w klimacie greckiej bogini?

Wszystko przez „Odyseję”. Ten trend właśnie wypiera clean girl 222206

Jeszcze niedawno wszystkie chciałyśmy wyglądać zgodnie z trendem “clean girl”, czyli mieć gładkie włosy, minimalny makijaż i stylizację podporządkowaną jednemu słowu – czystości. Teraz ten porządek odchodzi nieco w cień, a winna jest temu, jak nietrudno zgadnąć, pewien kinowy przebój. Christopher Nolan wprowadził na ekrany “Odyseję” ze swoją gwiazdorską obsadą, a światowa premiera w londyńskim Odeon Luxe Leicester Square zamieniła się w prawdziwy pokaz stylizacji rodem z… antyku. Nic dziwnego, że obecnie zapanowała moda na “grecką boginię”. 

Partner kampanii – mobile article

W artykule przeczytasz:

  • dlaczego trend “grecka bogini” wypiera modną wcześniej estetykę “clean girl”,
  • jak wygląda fryzura, którą Zendaya nosiła na premierze “Odysei” w Londynie,
  • kto stoi za tą stylizacją i jakich konkretnie produktów użył,
  • na czym polega makijaż “Glazed Goddess” i z jakich kosmetyków powstał,
  • czym różni się stylizacja w stylu greckiej bogini od zwykłej bohemy,
  • kiedy dokładnie do kin weszła “Odyseja” i kto gra w niej najważniejsze role,
  • które kultowe kolekcje, od Versace po Diora, na długo wcześniej udowodniły, że grecka mitologia nigdy nie wychodzi z mody,
  • jak przenieść ten trend na co dzień, bez ekipy wizażystów i stylistów.

Od “clean girl” do bogini olimpijskiej. Skąd się wziął ten zwrot?

Trend “greckiej bogini” opera się głownie na fryzurze: zamiast mocno spiętych włosów, podkreśla się ich naturalność, czyli fale i luźne loki. To dokładnie odwrotność filozofii “clean girl”, w której każdy kosmyk miał być na swoim miejscu. Romantyczne fale, swobodne warkocze i naturalna tekstura mogą wyglądać bardziej luksusowo niż najbardziej dopracowany clean girl look. Impulsem do tej zmiany były między innymi stylizacje Anne Hathaway, która na tej samej trasie promocyjnej “Odysei” wcieliła się w rolę Penelopy, żony Odyseusza. Na ekranie regularnie pokazywała się w miękkich, rozpuszczonych falach. 

Anne Hathaway Fot. Forum

Grecka mitologia w modzie na długo przed “Odyseją”

Warto podkreślić, że moda flirtuje z grecką mitologią od dekad, a “Odyseja” tylko przypomniała o tym trendzie. Gianni Versace uczynił z niej część tożsamości swojego domu mody. Dorastał w Reggio di Calabria, w regionie dawnych greckich kolonii południowych Włoch, otoczony archeologicznymi śladami, które później trafiły do jego świata projektowania. Głowę Meduzy zamienił w emblemat marki, a wzór Greca stał się powracającym motywem na ubraniach, biżuterii i akcesoriach. W kolekcji na jesień 1992 roku, znanej jako “Miss S&M”, połączył grecką mitologię z blichtrem świata supermodelek. Helena Christensen, Carla Bruni i Linda Evangelista paradowały w czarnych sukniach przetykanych złotymi paskami, wysokich butach i metalowych zdobieniach. Wyglądały jak współczesne boginie. 

Pięć lat później, wiosną 1997 roku, Alexander McQueen zadebiutował w domu Givenchy kolekcją haute couture zatytułowaną “Poszukiwanie złotego runa”. Inspiracją była mitologia o Jazonie i Argonautach. To właśnie z tej samej kolekcji Zendaya wypożyczyła jeden z looków na trasę promocyjną “Odysei”.

Zobacz także: Najbardziej kontrowersyjne książki w dziejach literatury. 7 powieści, które oburzyły świat

Elementy tej samej kolekcji trafiły już zresztą na inne gwiazdy. Kendall Jenner założyła białą minisukienkę ze rzeźbiarskimi skrzydłami na afterparty Met Gali w 2024 roku, a Kim Kardashian obchodziła swoje czterdzieste piąte urodziny w Paryżu w asymetrycznym, złotym gorsecie i drapowanej, białej spódnicy, pierwotnie noszonych przez Naomi Campbell.

Z kolei Maria Grazia Chiuri, dyrektor kreatywna Diora poszła jeszcze dalej i w 2022 roku pokazała kolekcję Cruise na Stadionie Panatenajskim w Atenach. Połączyła antyczne sylwetki ze sportem, ruchem i współczesnym, greckim rzemiosłem. Przy tworzeniu kolekcji brali udział greccy artyści i rzemieślnicy, a rysunki kobiet z greckiej mitologii autorstwa artystki Christiany Soulou trafiły na żakardowe i jedwabne tkaniny. 

Trend “greckiej bogini” wcale nie jest chwilową modą wywołaną jednym filmem, tylko powrotem do estetyki, która w modzie wraca cyklicznie od pokoleń. Oznacza, że raz kupiona, dobrze skrojona, drapowana suknia albo złota biżuteria posłuży znacznie dłużej niż jeden sezon.

Christian DiorOff Season 2022, Resort Women Fot. spotlight.launchmetrics.com

Warkocz w koronie. Fryzura Zendai z londyńskiej premiery

Za najbardziej viralową fryzurę całej trasy promocyjnej odpowiada Coree Moreno. Na londyńską premierę wystylizował Zendayę w eteryczną, grecką boginię. Do stylizacji użył doczepianych pasm Bellami Pro Tape-In w odcieniu ciemnego brązu oraz pianki do stylizacji loków Oribe Curl Shaping Mousse. Najpierw zbudował falowaną bazę, wplatając w nią pasma i układając włosy do tyłu za pomocą pianki. Później zaplótł dwa miękkie warkocze i celowo je poluzował palcami, żeby uzyskać bardziej naturalny, nieregularny efekt. Warkocze spiął na czubku głowy w kształt korony, zostawiając resztę długości swobodnie opadającą na plecy. 

Zendaya

Fot. Isabel Infantes / Reuters / Forum

Rozpuszczony warkocz na wieczór. Drugi grecki look tej samej ekipy

Kilka dni później, na premierze w Nowym Jorku, Coree Moreno zaproponował Zendai zupełnie inny wariant motywu “greckiej bogini” – pojedynczy, celowo rozpuszczony warkocz, przypominający fryzurę typu fishtail, dobrany do sukni z piórami. Większość fryzur na tej trasie nawiązywała do tradycyjnych, greckich wzorów, a ten konkretny look był jednym z kluczowych punktów, które spięły całość i nadały jej nowoczesny charakter.

To dobra wiadomość dla każdej, która nie ma czasu na układanie skomplikowanej fryzury. Wystarczy jeden, swobodnie zapleciony warkocz, żeby uzyskać podobny, grecki nastrój.

Zobacz także: Stylizowałaś tak włosy przed szkolną dyskoteką? Ten trend właśnie wrócił do łask

Fot. bySteven Bergman/AFF/ABACAPRESS.COM

Wciąż bogini, czyli najnowsza suknia Zendai

Kilka tygodni po zakończeniu trasy promocyjnej “Odysei” Zendaya pojawiła się na zupełnie innej premierze “Spider-Man: Całkiem nowy dzień” w Odeon Luxe Leicester Square w Londynie. Za stylizację znów odpowiadał Law Roach, a suknię zaprojektowała Tamara Ralph w ramach swojej kolekcji haute couture na jesień 2026. 

Mimo że premiera dotyczyła filmu “Spider-Man”, klimat “greckiej bogini” i tak pozostał. Wysoki, kolumnowy krój sukni i delikatne paski układające się na ramionach wyglądają niemal jak drapowanie antycznej tkaniny, a do tego dochodzi jeszcze fryzura, czyli luźne, obfite fale, które kojarzą się wprost z antyczną Grecją.

Zendaya na premierze "Spider-Man Brand New Day"

Fot. Forum/Joanne Davidson / Camerapress / Forum

Jak przenieść grecką boginię do codziennej stylizacji?

Dla mnie jako redaktorki, która nie ma pod ręką ani stylisty, ani wizażysty to świetny trend. Tak naprawdę wystarczy karbownica albo zwykła prostownica użyta do tworzenia fal, spray teksturyzujący zamiast mocnego lakieru oraz jeden, swobodnie zapleciony warkocz. W makijażu kluczowy jest rozświetlacz w ciepłym, złocistym odcieniu nałożony na kości policzkowe i nos, a nie mocny kontur czy kolorowy cień.

W stylizacji sprawdza się zasada jednego akcentu, czyli złota bransoletka na ramieniu albo para skórzanych sandałów w zupełności wystarczy. Reszta ubioru spokojnie może zostać prosta i lniana. Taki grecki akcent, wypożyczony wprost z premiery “Odysei”, sprawdzi się nie tylko na wieczorne wyjście, ale też jako sposób na odświeżenie codziennej stylizacji jesienią.

Zobacz także: Myślisz, że znasz Barbie? Ta książka odkrywa sekrety Mattela. Wygraj jeden z 3 egzemplarzy

Pytania i odpowiedzi

Czym różni się trend “grecka bogini” od wcześniejszej estetyki “clean girl”?

“Clean girl” stawiała na gładkość i pełną kontrolę nad wyglądem, natomiast “grecka bogini” celowo wprowadza naturalną teksturę, luźne fale i lekko niedoskonałe warkocze, które mają wyglądać swobodnie, a nie perfekcyjnie.

Czy do fryzury w stylu greckiej bogini potrzebne są doczepiane pasma?

Niekoniecznie. Stylista Zendai użył ich, żeby uzyskać dodatkową długość i objętość, ale na co dzień wystarczy naturalna fala uzyskana prostownicą lub karbownicą oraz jeden, luźno zaplecony warkocz.

Czy makijaż “Glazed Goddess” da się odtworzyć bez drogich kosmetyków?

Tak, kluczowy jest efekt, nie konkretna marka: ciepły, złocisty rozświetlacz na kościach policzkowych, lekki korektor zamiast grubego podkładu i pogrubiający tusz do rzęs zamiast mocnej kreski dadzą bardzo podobny rezultat.

Czy stylizacja w duchu greckiej bogini sprawdzi się na co dzień, czy tylko na specjalne okazje?

Sprawdzi się też na co dzień, o ile ograniczy się ją do jednego, wyrazistego elementu, na przykład złotej biżuterii albo skórzanych sandałów, zamiast przenosić na siebie całą, wieczorową wersję tego looku.

Czy grecka mitologia pojawiała się w modzie już wcześniej, przed premierą “Odysei”?

Tak, regularnie i od dekad: głowa Meduzy jest emblematem Versace od 1992 roku, Alexander McQueen zbudował na tym micie całą kolekcję dla Givenchy w 1997 roku, a Dior i Schiaparelli sięgały po podobne inspiracje jeszcze przed premierą filmu Christophera Nolana.

Kinga Trzeszczkowska Avatar

Jestem dziennikarką z ponad 10-letnim doświadczeniem w mediach. Swoją karierę zaczynałam w Wirtualnej Polsce, zdobywając doświadczenie dziennikarskie i reporterskie. Ukończyłam Dziennikarstwo i nowe media, a następnie Socjologię i nowe media w Collegium Civitas. Interesuje mnie szeroko pojęty lifestyle, moda, uroda i nowe trendy. Lubię obserwować, czym żyją odbiorcy i przekładać to na angażujące, i inspirujące treści. Po godzinach studiuję prawo, szczególnie interesując się prawem autorskim, prawem mediów oraz regulacjami dotyczącymi sztucznej inteligencji, aby lepiej rozumieć zmieniający się świat mediów.