Wiedziałaś, że możesz wynająć nocleg w słynnej willi Edwarda Gierka w Beskidach? Oferta widnieje między innymi na booking.com oraz alohacamp.com. Dziś budynek ma nową właścicielkę i świeży wystrój, więc każdy, kto ma ochotę na odrobinę historii zamkniętej w drewnianych ścianach, może się tam po prostu zameldować.
W artykule przeczytasz:
- kim był Edward Gierek i dlaczego jego nazwisko wciąż budzi emocje,
- jak powstała willa i skąd wzięły się pieniądze na jej budowę,
- gdzie dokładnie leży “Gierkówka” i czemu trudno ją znaleźć bez mapy,
- co działo się z posiadłością po upadku PRL-u,
- jak wygląda wnętrze willi dzisiaj i ile kosztuje nocleg,
- jaką atmosferę zastaniesz na miejscu, łącznie z lokalną legendą o duchu.
Kim był Edward Gierek, czyli szybkie przypomnienie dla tych, co PRL znają tylko z filmów
Zanim przejdziemy do samej willi, mała ściąga historyczna. Edward Gierek rządził Polską jako pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego PZPR od grudnia 1970 do września 1980 roku. Zapamiętano go głównie jako twórcę pozornego dobrobytu. Otworzył kraj na zachodnie kredyty, pozwolił Polakom kupować telewizory, samochody i meblościanki, a hasło “żeby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej” znają nawet ci, którzy urodzili się dobre dwie dekady po jego odejściu. Skończyło się to gigantycznym zadłużeniem kraju i falą strajków, które w 1980 roku wyniosły go z urzędu.
Przeczytaj także: Wakacje przyszłości. 9 kierunków, które za kilka lat będą masowo przyciągać turystów
Jak powstała “Gierkówka”, czyli budowa, która nie do końca miała pozwolenie
Willa powstała w latach 70. Z dokumentów ujawnionych po latach wynika, że budowa kosztowała ponad 1,6 miliona ówczesnych złotych i formalnie inwestorem był Jerzy Gierek, syn Edwarda Gierka. Natomiast ostatecznie syn sekretarza wyłożył z tego zaledwie 201 tysięcy złotych. Resztę sfinansował Kombinat Rolno-Spożywczy w Szczekocinach, co po latach zainteresowało kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli. Do tego cała inwestycja ruszyła bez zgody Urzędu Gminy w Rajczy, więc formalnie willa stanęła jako samowola budowlana. Brzmi znajomo? No właśnie, przywileje władzy w PRL-u działały na bardzo podobnych zasadach jak dziś, tylko bez Instagrama do dokumentowania afery.

Fot. Willa “Gierkówka” alohacamp.com
Budynek stoi w Stańcówce niedaleko Zwardonia, w samym sercu Beskidu Żywieckiego, i naprawdę trzeba wiedzieć, gdzie szukać. Choć od centrum wsi dzieli go zaledwie około dwóch kilometrów, ostatni odcinek prowadzi wąską, leśną drogą, którą zimą ciężko przejechać nawet solidnym autem. Właśnie ta niedostępność sprawiła, że przez dekady o willi krążyły głównie plotki, a nie zdjęcia. Dziś to raczej atut niż przeszkoda, ponieważ coraz więcej ludzi szuka odpoczynku od miejskiego zgiełku.

Fot. Willa “Gierkówka” alohacamp.com
Przeczytaj także: Najbardziej designerskie restauracje w Warszawie. 5 adresów, które warto odwiedzić jesienią
Co działo się z willą po 1989 roku. Od ruiny do renowacji
Po upadku PRL-u posiadłość kilkukrotnie zmieniała właścicieli. Pierwsi z nich zostawili ją praktycznie samą sobie, więc drewniana konstrukcja zaczęła podupadać. Kolejni postanowili dobudowali taras, oczyścili bale z brudu i wymienili dach, przywracając budynkowi choć część dawnego blasku. Z kolei w 2020 roku willę kupiła Katarzyna Khanna, przewodniczka Kąpieli Leśnych, właścicielka agencji marketingowej, a dziś także nazywa się gospodynią w Gierkówce. Trafiła na ogłoszenie zupełnie przypadkiem, przeglądając portal OLX.
Budynek jest piękny, w dość niedostępnym miejscu. Co ważne, pomimo przeprowadzonego w nim remontu czuć w nim historię! W obiekcie pozostało sporo rzeczy po pierwszych właścicielach, są m.in. kratownice, kute klamki, miedziane parapety, abażury ze skóry, część mebli – mówiła “Dziennikowi Zachodniemu” właścicielka, Katarzyna Khanna.
Jak sama przyznaje, remont kosztował mnóstwo pracy, ale efekt końcowy wart był każdej złotówki. Katarzyna Khanna po generalnym remoncie postanowiła w 2022 roku otworzyć willę na turystów i wrzucić ogłoszenie na Booking.com.

Fot. linkedin.com
Jak dziś wygląda “Gierkówka”?
Wnętrze willi to ciekawe zderzenie epok. Z jednej strony zachowano oryginalne elementy z lat 70.: kute klamki, miedziane parapety, skórzane abażury i część starych mebli, które dają wrażenie cofnięcia się w czasie. Z drugiej strony dodano wszystko, czego oczekuje współczesny gość: klimatyzację, monitoring, zmywarkę, płytę indukcyjną. Do dyspozycji są cztery sypialnie, salon, dwie łazienki z wannami i prysznicami, sezonowy basen ze zjeżdżalnią oraz prywatna sauna. Całość mieści maksymalnie osiem osób, więc to idealna opcja na wyjazd z całą paczką znajomych albo większą rodziną.
Przeczytaj także: Paryżanki noszą szerokie jeansy właśnie z tymi butami. 6 eleganckich połączeń na jesień

Fot. Willa “Gierkówka” alohacamp.com

Fot. Willa “Gierkówka” alohacamp.com
Ile kosztuje nocleg na Booking?
Za trzy noce w “Gierkówce” trzeba zapłacić od około 1700 do nawet 4000 złotych, w zależności od sezonu i liczby gości. Do tego dochodzi opłata za prąd, płatna gotówką na miejscu, w wysokości 2 złotych za kilowatogodzinę. Dla konkretnego przykładu: termin od 12 do 16 października 2026 roku, czyli cztery noce, wyceniono na 3093 złote, co daje 773,25 złotego za dobę.
Rezerwacja obejmuje przy tym bezpłatne anulowanie oraz możliwość wpłaty zaliczki zamiast całej kwoty od razu, co ułatwia planowanie wyjazdu z wyprzedzeniem. Terminy, zwłaszcza w sezonie górskim, rozchodzą się naprawdę szybko, więc jeśli to opcja dla ciebie, lepiej nie zwlekać z rezerwacją.

Fot. Willa “Gierkówka” alohacamp.com

Fot. Willa “Gierkówka” alohacamp.com

Fot. Willa “Gierkówka” alohacamp.com

Fot. Willa “Gierkówka” alohacamp.com

Fot. Willa “Gierkówka” alohacamp.com
Pytania i odpowiedzi
Czy willę Edwarda Gierka można zwiedzać bez noclegu?
Nie, obiekt funkcjonuje wyłącznie jako wynajem na doby przez Booking.com, więc żeby zobaczyć wnętrza na żywo, trzeba zarezerwować pobyt.
Jak dojechać do “Gierkówki”?
Willa leży w Stańcówce koło Zwardonia, a ostatni odcinek trasy prowadzi leśną drogą, która zimą bywa trudno przejezdna, dlatego warto zapytać właścicielkę o aktualny stan dojazdu przed przyjazdem.
Ile osób pomieści willa?
Cztery sypialnie pozwalają na nocleg maksymalnie ośmiu osobom, co czyni to miejsce dobrym wyborem na wyjazd grupowy.
Czy w willi są jakiekolwiek oryginalne elementy z czasów PRL?
Tak, zachowały się między innymi kute klamki, miedziane parapety, skórzane abażury oraz część mebli sprzed dekad, które łączą się z nowoczesnymi udogodnieniami takimi jak klimatyzacja czy zmywarka.
Czy willa nadaje się na wyjazd zimowy?
Tak, choć warto liczyć się z utrudnionym dojazdem po śniegu, dlatego zimą lepiej wybrać się tam autem przystosowanym do trudniejszych warunków.
