Logotyp serwisu lamode.info

Byłam na pokazie 20-lecia Mariusza Przybylskiego i wybrałam najgorętsze trendy z kolekcji

Zobaczcie najpiękniejsze projekty z jubileuszowego wybiegu

Byłam na pokazie 20-lecia Mariusza Przybylskiego i wybrałam najgorętsze trendy z kolekcji 183809

Zasiadając w pierwszym rzędzie na pokazie Mariusza Przybylskiego, czułam to specyficzne napięcie, które towarzyszy wielkim chwilom w modzie. Zazwyczaj jubileusze to czas retrospekcji, sentymentalnych podróży w przeszłość i odkurzania największych hitów. Spodziewałam się tego. Widziałam już jego kolekcje inspirowane geometrią, kosmiczną elegancją i surowym, ale wyrafinowanym krawiectwem. Jednak to, co zaprezentował nam Mariusz Przybylski z okazji 20-lecia swojej pracy, przerosło moje najśmielsze oczekiwania – i słusznie nazwano to “Warm Up”. To nie było podsumowanie. To był fajerwerk energii, czysty, nieokiełznany start, po prostu rozgrzewka przed kolejnymi sukcesami w modzie.

Mariusz Przybylski /fot. materiały prasowe

Mariusz Przybylski /fot. materiały redakcyjne

Świadomy początek nowego rozdziału

Cała prezentacja, od scenografii po ścieżkę dźwiękową, krzyczała „transformacja”. Zamiast typowej, chłodnej elegancji, poczułam puls miasta, dynamiczną, niemal sportową energię, która jest tak charakterystyczna dla współczesnej generacji. To było emocjonalne i niesamowicie wciągające show, pełne pięknych sylwetek, nowoczesnych rozwiązań i ekstrawagancji.

Kolekcja WARM UP celebruje dwadzieścia lat mojej pracy i jednocześnie otwiera nowy etap w rozwoju marki, jednak zamiast podsumowania wybrałem zupełnie inne podejście. Nie jest ona zamknięciem pewnego rozdziału, lecz świadomym początkiem kolejnego. Zależało mi na tym, aby zaprezentować świeżą odsłonę mojej estetyki – nową energię, nowy kierunek i nowy język wizualny.

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego "Warm Up" /fot. materiały prasowe

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego “Warm Up” /fot. materiały redakcyjne

Przybylski, który zawsze perfekcyjnie operował formą, tym razem wniósł do niej element funkcjonalnego luksusu. Oczywiście, jego DNA wciąż tam jest – ta mistrzowska precyzja krawiecka jest niezaprzeczalna. Ale teraz została ona złagodzona, a nawet celowo zdekonstruowana przez wpływy streetwearu i odzieży technicznej.

W najnowszej kolekcji łączę styl miejski i streetowy z formami architektonicznymi, rzeźbiarskimi oraz subtelnymi odniesieniami historycznymi. Tworzę z myślą o ludziach, którzy są mi bliscy mentalnie – osobach świadomych, silnych i pewnych siebie […] Ta odsłona marki jest wyjątkowo osobista, ściśle związana z moją wieloletnią drogą twórczą oraz rozwojem wewnętrznym. W tej kolekcji wyraźniej niż dotąd podkreślam jasność, miękkość i bardziej pozytywny ton narracji. Wcześniej moje projekty częściej wynikały z bardziej powściągliwej, zdyscyplinowanej estetyki. Dziś czuję potrzebę pracy z inną energią – lżejszą, bardziej otwartą i bezpośrednią, komentuje Mariusz Przybylski.

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego "Warm Up" /fot. materiały prasowe

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego “Warm Up” /fot. materiały redakcyjne

Luksusowy casual

Oprócz ekstrawaganckich elementów kolekcji, takich jak efektowne kreacje wieczorowe czy męskie garnitury, na wybiegu pojawiło się kilka wyjątkowych elementów garderoby z cyklu – luksusowy casual. Już teraz jestem przekonana, że sportowe bluzy z usztywnianej tkaniny z niewielkim napisem “Mariusz Przybylski” będą największym must-have sezonu. Nie mogę też zapomnieć o czapkach z daszkiem małymi i wielkimi pomponami, które już w czasie trwania pokazu wzbudzały wiele entuzjazmu – niezależnie od wieku czy płci entuzjasty. 

Na wybiegu pojawiły się cekiny, stylowe przeźroczystości i mocne kolory. Mariusz Przybylski nie chce byśmy bały się mody w postaci np. przerysowanej kokardy czy modnie podkreślonych bioder. 

Sylwetki z pokazu Mariusza Przybylskiego "Warm Up" /fot. materiały prasowe

Sylwetki z pokazu Mariusza Przybylskiego “Warm Up” /fot. materiały redakcyjne

Rozgrzewka Przybylskiego

“Warm Up” to dla mnie kolekcja, która potwierdza, że Mariusz Przybylski jest w absolutnie szczytowej formie. To nie jest pożegnanie z przeszłością, ale pełen pasji i pewności siebie krok w przyszłość. Po 20 latach, zamiast odcinać kupony od sukcesu, projektant otwiera się na nowe inspiracje, nowe formy i co najważniejsze, nową, zaraźliwą energię.

Ogromną wagę przykładam do jakości wykonania. Krawiectwo i rzemiosło od zawsze stanowią fundament mojej pracy. W kolekcji wykorzystuję ręczne hafty oraz autorskie elementy tworzone w technice makramy, a także liczne przestrzenne, trójwymiarowe i rzeźbiarskie formy, które są mi szczególnie bliskie. Całość dopełniają nieszablonowe i świeże rozwiązania kolorystyczne, dodaje Mariusz Przybylski.

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego "Warmu Up" /fot. materiały prasowe

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego “Warmu Up” /fot. materiały redakcyjne

Odważne trendy

To była piękna lekcja ewolucji w modzie. Wybieg opuściłam nie tylko z notatkami, ale z głębokim przekonaniem, że polska moda ma się świetnie, a Mariusz Przybylski z kolekcji “Warm Up” jest gotów na kolejne, fantastyczne dwie dekady. Już nie mogę się doczekać!

To dwudziestolecie traktuję nie jako podsumowanie, lecz jako świadomy start w nową przyszłość – bardziej świetlistą, dojrzałą i odważną, mówi Mariusz Przybylski.

Sylwetki z pokazu Mariusza Przybylskiego "Warm Up" /fot. materiały prasowe

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego “Warm Up” /fot. materiały redakcyjne

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego "Warm Up" /fot. materiał prasowy

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego “Warm Up” /fot. materiały redakcyjne

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego "Warm Up" /fot. materiał prasowy

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego “Warm Up” /fot. materiały redakcyjne

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego "Warm Up" /fot. materiał prasowy

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego “Warm Up” /fot. materiały redakcyjne

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego "Warm Up" /fot. materiał prasowy

Sylwetka z pokazu Mariusza Przybylskiego “Warm Up” /fot. materiały redakcyjne

Zdjęcie główne: materiał redakcyjny

Joanna Babis Avatar

Joanna Babis

redaktor lifestyle MA

Redaktorka LaMode.info. Joanna Babis to absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego na wydziale dziennikarskim, gdzie otrzymała tytuł magistra. Ma ponad 10 letnie doświadczenie w branży medialnej zarówno polskiej, jak i zagranicznej.

Od lat pisze o modzie, sztuce i designerskich nowinkach. Jej najbardziej ulubiona forma dziennikarska to wywiad i ma ich na koncie już bardzo wiele, w tym gwiazdami - nawet tymi Hollywood.

Gościnnie wykłada na swoim alma mater tematy związane z public relations i modą.

Areas of Expertise: moda, uroda, podróże, media
podobne artykuły

Tommy Hilfiger na jesień 2024 – największe hity z wybiegu

Tommy Hilfiger na jesień 2024 – największe hity z wybiegu


POKAZY MODY - 0 - 2024-08-01 12:02:16

TOMMY HILFIGER, Tommy Hilfiger 2024, Tommy Hilfiger na jesień 2024, Tommy Hilfiger nowa kolekcja