Nikt raczej nie kojarzy nagród architektonicznych ze szkołą podstawową. A jednak są projekty, które wymuszają zmianę tego sposobu myślenia. A przykładem może być warszawska realizacja przy Konstruktorskiej. Nie dziwi mnie więc fakt, że coraz częściej pojawia się w prestiżowych zestawieniach czy jako laureatka branżowych konkursów.
W tym tekście przeczytasz o:
- tym, dlaczego szkoła przy Konstruktorskiej została zaprojektowana zupełnie inaczej niż większość budynków edukacyjnych w Polsce
- odejściu od klasycznego układu korytarz–klasa na rzecz przestrzeni przypominającej małe, zróżnicowane środowisko miejskie
- roli architektury, która nie jest tłem dla edukacji, tylko realnie wpływa na codzienne doświadczenie uczniów
- zmianie myślenia o szkole jako miejscu — od zamkniętej instytucji do przestrzeni, która działa także na rzecz lokalnej społeczności
- kontekście urbanistycznym Służewca i tym, jak szkoła wpisuje się w transformację tej części Warszawy
- rosnącej obecności polskiej architektury na międzynarodowej scenie konkursowej i jej ostatnich nagrodach, m.in. w A+ Awards
- tym, co łączy warszawską szkołę z innymi wyróżnianymi realizacjami z Polski: podejściem do funkcji, użytkownika i jakości codziennego życia
Szkoła, która nie wygląda jak… szkoła z naszych wspomnień
Szkoła Podstawowa nr 119 w Warszawie zaprojektowana przez WWAA została zaprojektowana inaczej, niż większość budynków edukacyjnych w naszym kraju. Architekci od początku traktowali ją jako przestrzeń, która ma wpływać na relacje, rytm dnia i sposób poruszania się po szkole. Konkrety?
Zacznę od tego, że brak tutaj klasycznego schematu korytarz–klasa. Dodatkowo przestrzenie są zróżnicowane. Takie rozwiązania sprzyjają budowaniu relacji i poczucia przynależności. Warto również wiedzieć, że podobne działania można już było wcześniej zauważyć w Skandynawii, Holandii czy Wielkiej Brytanii. Architekci z WWAA chcieli, by nauka nie odbywała się wyłącznie w klasie. Równie ważne stały się miejsca spotkań, pracy zespołowej i przestrzenie służące koncentracji.

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe
Przeczytaj też: Ten nietypowy polski biurowiec uznano za najładniejszy na świecie. Wygląda jak rzeźba z rur
Szkoła jako fragment miasta, a nie osobny świat
Jednym z najbardziej wyraźnych przesunięć w tym projekcie jest sposób, w jaki szkoła została wpisana w miasto. Przez lata takie budynki były odcięte i funkcjonowały osobno, jak zamknięte wyspy.
Tę szkołę zaprojektowano więc jako element lokalnej infrastruktury społecznej. Ogólnodostępny plac wejściowy, czytelna gradacja przestrzeni oraz możliwość korzystania z części programu poza godzinami zajęć sprawiają, że budynek jest aktywnym uczestnikiem życia dzielnicy.
Na Służewcu, który dynamicznie zmienia się z dzielnicy biurowej w mieszkaniową, taki model ma szczególne znaczenie, bo pomaga budować nowe relacje w dopiero kształtującym się sąsiedztwie.

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe
Polska architektura coraz częściej wraca z nagrodami z globalnej sceny
Nie zaskoczę cię pewnie, gdy napiszę, że tę szkołę często wyróżniano w konkursach i zestawieniach architektonicznych. Obiekt znalazł się w tym roku w gronie finalistów 15. edycji Nagrody Architektonicznej „Polityki”, otrzymał nominację do Nagrody Architektonicznej Prezydenta m.st. Warszawy, Nagrody Roku SARP oraz konkursu „Polska Architektura XXL”. WWAA zdobyła za ten projekt także statuetkę „TopBuider 2026” i „Property Design Awards 2026”.
Warto spojrzeć na ten projekt szerzej, bo nie jest odosobniony… Coraz częściej polskie realizacje są zauważane w międzynarodowych konkursach, które jeszcze niedawno wydawały się zarezerwowane dla największych pracowni świata.
Dwa nowe budynki Europejskie Centrum Rodziny w Sopocie zdobyły nagrodę jury w konkursie A+ Awards organizowanym przez magazyn Architizer — jednym z najbardziej rozpoznawalnych wyróżnień w architekturze. Projekt wygrał w kategorii „Szpitale i centra opieki zdrowotnej”, pokonując realizacje z różnych krajów. Za jego opracowanie odpowiada FAAB Architektura.

fot. faab.pl
Z kolei biurowiec Gambit Office autorstwa KWK Promes pod kierunkiem Roberta Koniecznego został nagrodzony w kategorii niskich budynków biurowych w ramach A+ Awards — konkursu, który należy do najbardziej rozpoznawalnych na świecie.

Gambit Office, fot. IG @juliusz.k.sokolowski
Przeczytaj też: Polski szpital zachwycił światowe jury. Uznano go za najpiękniejszy projekt
Pytania i odpowiedzi
Dlaczego ta szkoła zdobywa nagrody architektoniczne?
Bo redefiniuje sposób myślenia o przestrzeni edukacyjnej, łącząc funkcję, relacje społeczne i nowoczesną architekturę.
Czym różni się od tradycyjnych szkół?
Zamiast schematu korytarz–klasa proponuje zróżnicowane przestrzenie o różnych funkcjach i poziomach prywatności.
Czy to tylko projekt koncepcyjny?
Nie, to w pełni funkcjonująca szkoła publiczna.
Czy polskie projekty są doceniane za granicą?
Tak — przykłady A+ Awards dla realizacji z Sopotu i Gliwic pokazują rosnącą obecność Polski na międzynarodowej scenie architektury.
Co łączy nagradzane projekty z Polski?
Skupienie na użytkowniku, funkcji i jakości codziennego doświadczenia, a nie wyłącznie na formie.
