Logotyp serwisu lamode.info

Hermès zatrzymuje lato na dłużej. Ten zapach i make-up są moją nową obsesją na koniec wakacji

Makijaż i perfumy stworzone z myślą o ostatnich dniach lata.

Hermès zatrzymuje lato na dłużej. Ten zapach i make-up są moją nową obsesją na koniec wakacji 207863

W wakacje skóra nabiera złotego tonu, policzki wyglądają jak lekko muśnięte słońcem, a kolory stają się cieplejsze i głębsze. Hermès postanowił zatrzymać ten moment na dłużej. W limitowanej kolekcji Beauty zachód słońca zamienia się w paletę makijażu, zawierającą rozświetlający puder, satynowe pomadki, olejki do ust i miedziany lakier do paznokci. A kiedy lato zaczyna zbliżać się do końca, francuski dom mody dopisuje do tej historii kolejny rozdział. Nową kompozycję zapachową Barénia Pleine Fleur.

W tym artykule przeczytasz:

  • jak śródziemnomorski zachód słońca zainspirował Gregorisa Pyrpylisa do stworzenia letniej palety Hermès Beauty
  • jaki efekt na skórze daje Soleil d’Hermès i dlaczego najlepiej prezentuje się na cerze muśniętej letnim słońcem,
  • jakie odcienie mają trzy satynowe pomadki Rouge Hermès i czym pachną,
  • czym różnią się olejki Hermèsistible Brun Segai i Rose Nashi oraz jakie nuty zapachowe im towarzyszą,
  • dlaczego miedziany lakier Brun Hélios pasuje zarówno do sierpniowej opalenizny, jak i pierwszych jesiennych stylizacji,
  • jak pachnie Barénia Pleine Fleur, najnowsza interpretacja szyprowego świata Hermès,
  • jaką rolę w kompozycji Christine Nagel odgrywają biała lilia, kwiat pomarańczy, paczula Gayo i niezwykły owoc miracle berry,
    od kiedy Barénia Pleine Fleur jest dostępna w butikach Hermès.

Makijaż Hermès wygląda jak zachód słońca nad Morzem Śródziemnym

Punktem wyjścia dla Gregorisa Pyrpylisa, dyrektora kreatywnego Hermès Beauty, stał się śródziemnomorski zachód słońca. A dokładniej chwila, kiedy pomarańczowo-różowe światło mięknie, złoto odbija się od powierzchni morza, a skóra wygląda tak dobrze, że właściwie nie potrzebuje już wiele więcej.

Ta kolekcja ucieleśnia istotę śródziemnomorskiego zachodu słońca, jego ciepło, zmieniające się światło i wyjątkowe złote odcienie

– tłumaczy Pyrpylis. W palecie pojawiają się więc świetliste beże, migoczące róże, brązy i nasycone czerwienie, a drobinki masy perłowej mają odbijać światło podobnie jak promienie słońca na tafli wody. Brzmi poetycko, ale sam pomysł na makijaż jest zaskakująco prosty. Cera ma wyglądać na wypoczętą i ogrzaną słońcem, usta łapać światło, a manicure przypominać kolor ziemi tuż przed zmierzchem. Zapewne podczas lata najchętniej rezygnujesz z ciężkiego podkładu i skomplikowanego makijażu, więc doskonale wiesz, o jaki efekt chodzi.

Przeczytaj też: Przetestowałam wiele produktów. Te 5 mgiełek utrwalających makijaż nie ma sobie równych

makijaż w stylu Hermes

Fot. IG @ann.wiec

Soleil d’Hermès daje efekt skóry muśniętej zachodzącym słońcem, a róż ma trzy kolory późnego lata

Najważniejszym elementem kolekcji pozostaje Soleil d’Hermès sun-kissed healthy glow powder w dużym puzderku zaprojektowanym przez Pierre’a Hardy’ego. Wytłoczony na jego powierzchni gradient przywołuje promienie zachodzącego słońca i nawiązuje do medalionu Op’H. Delikatnie opalizująca formuła łączy właściwości subtelnego, pomarańczowego różu i pudru nadającego cerze zdrowy blask. Kolor ma stapiać się ze skórą, ocieplać ją i zostawiać świetliste wykończenie przypominające golden hour.

Soleil d’Hermès sun-kissed healthy glow powder

Fot. Mat. prasowe

Śródziemnomorski zmierzch pojawia się również na ustach. W limitowanej kolekcji znalazły się trzy satynowe pomadki Rouge Hermès. Beige Cocktail jest jasnym, świetlistym beżem inspirowanym piaszczystą plażą. Brun Sunset ma lekko opalizujący, brązowy kolor, a Rose Bungalow to dojrzały, czerwonawy róż przypominający ostatnie promienie słońca przed zmierzchem. Wszystkie trzy pachną kompozycją Christine Nagel stworzoną dla linii Rouge Hermès, w której znalazły się arnika, drzewo sandałowe i kandyzowany kwiat arcydzięgla.

pomadki Rouge Hermès

Fot. Mat. prasowe

Hermèsistible, czyli kolor, pielęgnacja i zapach zamknięte w olejku do ust

Do letniej palety dołączyły także dwa olejki Hermèsistible, składające się w 96 proc. ze składników pochodzenia naturalnego. Brun Segai ma brązowo-czerwony, brązujący odcień i połyskujące wykończenie. Jego zapach łączy drzewo sandałowe i arnikę ze słodyczą daktyla Segai. Rose Nashi jest bardziej transparentny, rozświetlony różowymi i złotymi drobinkami masy perłowej, a jego kompozycję dopełnia świeża nuta gruszki nashi. Te dwa produkty stworzono pod sierpniowy makijaż, w którym kolor może być ledwie widoczny, za to usta mają wyglądać na wypielęgnowane i mocno rozświetlone.

olejki Hermèsistible

Fot. Mat. prasowe

Kolekcję zamyka lakier Les Mains Hermès Brun Hélios. Jego miedziany, opalizujący odcień wygląda jak kolor ziemi ogrzanej późnym słońcem. Teraz pięknie podkreśli opaloną skórę, ale równie dobrze będzie wyglądał we wrześniu w zestawieniu z czekoladowym brązem, karmelem czy zamszem. Formuła zawiera 72 proc. składników pochodzenia naturalnego, a długi, zaokrąglony pędzelek ma ułatwiać precyzyjną i równomierną aplikację.

Przeczytaj też: Teoria barw w makijażu. Ten odcień korektora to jedyny produkt, którego potrzebujesz na ślady zmęczenia

lakier Les Mains Hermès Brun Hélios

Fot. Mat. prasowe

Barénia Pleine Fleur otwiera kolejny rozdział lata Hermès

Sierpień przynosi za to premierę Barénia Pleine Fleur, trzeciej kompozycji rozwijającej zapachowy świat Barénia. Christine Nagel tym razem umieściła w centrum białą lilię, której miękkość zestawiła z kwiatem pomarańczy.

Kwiatowe otwarcie prowadzi do charakterystycznych dla Barénia szyprowych akordów. Pojawiają się prażone drewno dębowe o lekko rumowym charakterze oraz paczula Gayo. Najbardziej intrygującym elementem jest miracle berry, zachodnioafrykański owoc, którego zapach Nagel zinterpretowała jako ciepłą nutę suszonej moreli.

Inspiracją stało się wspomnienie z dzieciństwa perfumiarki i benińska baśń o niezwykłym owocu zmieniającym kwaśny smak w słodki. Dzięki niemu kwiatowa kompozycja zyskuje nieoczywiste, niemal smakowite wykończenie. Barénia Pleine Fleur Eau de Parfum jest dostępna od sierpnia 2026 roku w wybranych butikach Hermès na świecie.

Barénia Pleine Fleur

Fot. Mat. prasowe

Makijażowa kolekcja i Barénia Pleine Fleur spotykają się więc w idealnym momencie. Pierwsza pozwala zatrzymać na skórze kolory późnego lata, druga dopisuje do nich zapach białych kwiatów, drewna i rozgrzanej moreli. Nie potrafię wyobrazić sobie lepszego pożegnania z wakacyjnym, sierpniowym słońcem.

Przeczytaj też: Błędy w makijażu, które natychmiast obnażają wiek – co rujnuje make-up i postarza?

Pytania i odpowiedzi

Czym inspirowana jest limitowana kolekcja Hermès Beauty?

Gregoris Pyrpylis zaczerpnął inspirację ze śródziemnomorskiego zachodu słońca. Dlatego w kolekcji dominują złociste beże, ciepłe brązy, świetliste róże, czerwień i miedź, a perłowe drobinki mają naśladować refleksy słońca odbijające się od powierzchni morza.

Jakie kosmetyki znalazły się w letniej kolekcji Hermès Beauty?

Jej najważniejszym elementem jest Soleil d’Hermès sun-kissed healthy glow powder, który ociepla cerę i nadaje jej efekt golden hour. Kolekcję uzupełniają trzy satynowe pomadki Rouge Hermès, dwa pielęgnacyjne olejki Hermèsistible oraz miedziany lakier do paznokci Les Mains Hermès Brun Hélios.

Jak pachnie Barénia Pleine Fleur?

Barénia Pleine Fleur jest kwiatowo-szyprową kompozycją stworzoną przez Christine Nagel. Biała lilia spotyka się w niej z kwiatem pomarańczy, prażonym drewnem dębowym i paczulą Gayo. Nieoczywistym akcentem jest miracle berry, którego aromat przywodzi na myśl ciepłą, suszoną morelę. Eau de parfum Barénia Pleine Fleur jest dostępna od sierpnia 2026 roku w wybranych butikach Hermès na świecie.

Zdjęcie główne: IG @ann.wiec

Monika Subda Avatar

Monika Subda, redaktorka i dziennikarka od 15 lat związana z mediami internetowymi, w których pisze o tym, co aktualne i warte uwagi. Absolwentka filologii polskiej. Najbliższe są jej moda i kultura, szczególnie tam, gdzie wzajemnie się przenikają. Lubi wyłapywać nowe trendy, inspirujące marki i zjawiska, o których za chwilę może być głośno. Prywatnie fascynuje się chłodniejszymi rejonami Europy. Chętnie wraca do reportaży Ilony Wiśniewskiej i filmów z nurtu Dogmy 95.