Logotyp serwisu lamode.info
Nasza opinia: Jakie płaszcze kupiłabym jako redaktorka mody? 26882 114617

Nasza opinia: Jakie płaszcze kupiłabym jako redaktorka mody?

W moim zestawieniu znajdziesz płaszcze marek luksusowych, które warto kupić w 2023 i 2024 roku. 

O tym, że warto inwestować w modę, wie na pewno niejedna z was. Jednak dobra sztuka kupowania polega przede wszystkim na tym, żeby inwestować mądrze. Nie chodzi o zakup pierwszej lepszej torebki czy butów z dobrą metką za tysiące złotych. Chodzi o to, aby wybrać towar unikatowy na tyle, żeby jego cena rosła, wraz ze zmianą innych cen rynkowych. Właśnie dlatego edycje limitowane ubrań czy dodatków sprzedają się tak dobrze. Nie ma ich wiele na rynku, a popyt jest bardzo wysoki.

Podobnie jest z torebkami vintage. Modele, które wróciły do łask, dzisiaj kosztują nawet 4 razy więcej.  Jesteś na etapie zakupu płaszcza. Chcesz dobry jakościowy model, który możesz kupić za kilkanaście/ kilkadziesiąt tysięcy złotych. Świetnie, teraz musisz tylko wybrać jaki. Właśnie od tego są takie podsumowania. Jako osoba, która aktualnie i dosłownie siedzi w branży mody, wiem co chcą nosić i kupować inne osoby. Jestem od tego, aby pomóc ci wybrać płaszcz, który jest nie tylko ładny, ale też dobry pod względem inwestycyjnym. Wybrałam cztery modele marek premium takich jak Burberry, Saint Laurent, Tom Ford i Miu Miu. 

 Przeczytaj też: Ranking najlepiej ubranych gwiazd 2023

Skórzany płaszcz Saint Laurent

To kosmiczny model, który przypadnie do gustu przede wszystkim osobom, które lubią ciężkie, minimalistyczne, ale przy tym szlachetne stylizacje. Saint Laurent to marka, która jako jedna z niewielu od dziesiątek lat promuje ten sam styl. Yves Saint Laurent jasno określił, że jego kobieta to silna, niezależna jednostka, która nie boi się swojego poczucia własnej wartości i seksapilu. Anthony Vaccarello, dyrektor kreatywny Saint Laurent czuje ten styl, jak nikt inny na rynku. Jego projekty są oryginalne, ale bezkonkurencyjnie dobre. Czarny skórzany płaszcz za prawie 45 tys. to jeden z najmodniejszych dodatków tego sezonu. Skąd to wiem? Podrabiają go masowe sklepy, takie jak Zara, H[&]M czy Mango. Poza tym płaszcz jest wyprzedany praktycznie we wszystkich multibrandach z odzieżą luksusową, to musi coś znaczyć. 

 płaszcz YSL (fot. Farfetch)fot. Farfetch.com

Sztuczne futro Toma Forda

Sztuczne futro z nowej kolekcji Toma Forda to dość kontrowersyjny wybór. Pewnie większość osób zarzuci mi, że futra w kolejnym sezonie będą już niemodne. Być może tak właśnie będzie, ale w tym roku są modne i może być tak, że za 2-3 kolejne sezony znów wrócą. Wtedy mądrzejsi kupcy mody wystawią swoje “perełki” w znanych vintage shopach i zarobią na nich krocie.  W DNA marki Tom Ford jest seksapil. Sam Tom Ford od początku swojej działalności w marce promował futra, kiedyś z prawdziwe, dzisiaj sztuczne. Warto mieć taki unikat w swojej szafie. Jest modny, dobry jakościowo i nawiązuje do głównych wyznaczników mody, które lansuje Ford, a które budują powszechne trendy na rynku.

Futro Tom Ford (fot. Farfetch)fot. Farfetch

Wełniany dwurzędowy płaszcz Miu Miu 

Kolejny must have na liście wielu buyerów. Przede wszystkim dlatego, że marka Miu Miu wylądowała na szczycie LYST, rankingu, który dla branży mody jest jak mekka! Jestem przekonana, że Miuccia Prada zaciera już ręce. Ani się obejrzysz, a kultowe majtki Miu Miu, torebki bowling czy balerinki zmienią swoją cenę na wyższą w 2024 roku. Jest to zupełnie zrozumiałe. Skoro jest popyt, jest sprzedaż, a czym większa marża na luksusowym ubraniu tym lepiej. 

Płaszcz Miu Miu (fot. Farfetch)fot. Farfetch

Trencz Burberry

Płaszcz Burberry to ikona w branży mody. Jego historia sięga początku XX wieku. Dzisiaj to jednocześnie jeden z najszybciej sprzedających się produktów luksusowych w internecie. Nie ma w tym nic dziwnego, bo jego cena na przestrzeni lat urosła prawie pięciokrotnie. Warto go szukać w vintage shopach. Stare modele Burberry cieszą się jeszcze lepszą sławą niż te nowe. Prawie dziesięć lat temu kupiłam trencz sygnowany paryskim domem mody. Wierz lub nie, ale wtedy kosztował mnie 250 zł. Dzisiaj mogę go sprzedać za prawie 15 tys. złotych, a wszystko dzięki temu, że w odpowiednim momencie ulokowałam swoje (jeszcze wtedy) nastoletnie pieniądze. 

Trencz Burberry (fot. Burberry)fot. Burberry

Teddy Coat Max Mara

Kolejny płaszcz, któremu przyglądam się pod względem inwestycyjnym już od trzech sezonów. Jego cena poszybowała w górę, właśnie ze względu na to, że dziewczyny z branży mody po prostu oszalały na jego punkcie. Dzisiaj praktycznie nigdzie nie można go kupić, a to oznacza, że jest na liście wyszukiwania wśród znanych it-girsl z branży. 
Teddy Coat Max Mara (fot. Launchmetrics)
fot. Launchmetrics
Przeczytaj też: W jakie torebki zainwestowałabym jako redaktorka mody?

podobne artykuły