Brigitte Bardot przez lata konsekwentnie unikała marketingowych współprac, a jej styl budowały osobiste wybory, nie kontrakty reklamowe. Dotyczyło to również perfum. Zapach, który stał się jej znakiem rozpoznawczym, powstał sto lat temu, a dziś przeżywa wyraźny powrót do łask i – co ważne – wciąż jest dostępny w popularnych perfumeriach.
Z artykułu dowiesz się:
- kim była Brigitte Bardot i dlaczego do dziś uznawana jest za symbol nowoczesnej kobiecości,
- jaki zapach stał się jej olfaktorycznym znakiem rozpoznawczym,
- dlaczego Shalimar od Guerlain uznawany jest za przełom w historii perfumiarstwa,
- co sprawia, że niemal stuletnia kompozycja wciąż rezonuje ze współczesnymi odbiorcami,
- oraz gdzie dziś można kupić perfumy, które przez lata wybierała jedna z największych ikon XX wieku.
Brigitte Bardot – ikona, która wyprzedziła swój czas
W historii popkultury niewiele jest postaci, które zdefiniowały kobiecość na nowo. Brigitte Bardot zrobiła to bez manifestów i deklaracji. Francuska aktorka, piosenkarka i modelka stała się w latach 50. i 60. symbolem kobiety niezależnej – niepokornej, zmysłowej, ale świadomej własnych granic. Film “I Bóg stworzył kobietę“ wyniósł ją na szczyt, lecz Bardot szybko pokazała, że nie zamierza być jedynie ekranowym obiektem zachwytu.
Jej styl był rewolucyjny w swojej prostocie: naturalny makijaż, rozpuszczone włosy, nonszalancja zamiast perfekcji. Ten wizerunek do dziś inspiruje projektantów i makijażystów, bo Bardot zaproponowała coś trwałego – estetykę wolności. Gdy zrezygnowała z kariery aktorskiej, zrobiła to definitywnie, oddając się działalności na rzecz praw zwierząt. Tak samo konsekwentna była w wyborach beauty: jedna fryzura, jeden makijaż, jeden zapach.
Przeczytaj też: Tymi perfumami pachniała księżna Diana w dniu swojego ślubu

fot. IG @brigittebardotpage
Perfumy, które stały się jej olfaktorycznym podpisem
Shalimar od Guerlain nie był dla Brigitte Bardot modnym dodatkiem. Był częścią jej tożsamości. Choć aktorka nigdy oficjalnie nie reprezentowała marki, to właśnie z nią najczęściej kojarzy się ta kompozycja. I trudno o bardziej trafne połączenie.
Shalimar to zapach dla kobiet, które nie potrzebują aprobaty. Jest intensywny, zmysłowy, momentami prowokujący. Nie próbuje się dopasować – dokładnie jak Bardot. To perfumy, które nie zabiegają o uwagę, a mimo to ją przyciągają. Albo się z nimi zgadzasz, albo nie. Półśrodków tu nie ma.
Historia zamknięta w szkle
Stworzony w 1925 roku przez Jacques’a Guerlaina Shalimar zapisał się w historii jako pierwszy orientalny zapach w perfumiarstwie. Inspiracją była indyjska opowieść o wielkiej miłości, której symbolem stały się ogrody Shalimar i Tadż Mahal. Ta narracja nie jest jedynie marketingową legendą – ona realnie przekłada się na charakter kompozycji.
W czasach, gdy dominowały lekkie, pudrowe i kwiatowe aromaty, Shalimar zaproponował coś zupełnie innego: głębię, ciepło i intensywność. To był zapach odwagi. Nic więc dziwnego, że przyciągał kobiety wymykające się schematom – takie jak Brigitte Bardot.
Dlaczego Shalimar wciąż ma moc?
Siła Shalimar tkwi w jego konstrukcji, która nie została „uładniona” pod współczesne gusta. Otwarcie z bergamotką wprowadza świeżość, ale tylko na chwilę. Szybko ustępuje miejsca wanilii – gęstej, balsamicznej, dalekiej od deserowej słodyczy. Całość osiada na skórze w ambrowo-skórzanej bazie, która nadaje zapachowi charakter i trwałość.
To perfumy, które reagują na osobę, a nie odwrotnie. Inaczej pachną rano, inaczej wieczorem. Inaczej na jedwabiu, inaczej na rozgrzanej skórze. Właśnie dlatego zapadają w pamięć.

Guerlain „Shalimar” – 1260,00 PLN/ 100 ml
Renesans klasyki w czasach powtarzalności
W 2026 roku coraz wyraźniej widać zmęczenie zapachową jednorodnością. Konsumenci szukają autentyczności, historii, emocji. Shalimar idealnie wpisuje się w ten zwrot ku klasyce. Jest zapachem „z przeszłości”, ale nie zakurzonym. To raczej świadomy wybór w kontrze do masowych bestsellerów. Dla młodszych pokoleń staje się symbolem niezależności i odwagi w budowaniu własnego stylu. Dla starszych – powrotem do zapachów, które miały duszę.
Gdzie dziś kupić zapach Brigitte Bardot?
Shalimar nie jest ekskluzywną ciekawostką dla kolekcjonerów. Klasyczna wersja perfum dostępna jest w większości popularnych perfumerii – zarówno stacjonarnych, jak i online. Różne pojemności i koncentracje pozwalają dobrać wariant do własnych potrzeb i stylu życia. Cena? Około 1200 złotych za 100 ml zapachu.
To zapach, który warto poznać bez pośpiechu. Dać mu czas, pozwolić się rozwinąć, sprawdzić na własnej skórze. Dokładnie tak, jak robiła to Brigitte Bardot – wierna sobie, bez kompromisów i bez oglądania się na trendy.
Przeczytaj też: 8 perfum, które zmieniły świat – ikony, które pachną historią i odzwierciedlają minione dekady

fot. IG @kabemayor
Dziennikarka z dziesięcioletnim stażem, miłośniczka historii i ludzi, którzy je opowiadają. Absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w przeszłości zawodowo związana z takimi tytułami jak Cosmopolitan, Joy, Hot Moda czy Twój Styl. Na co dzień zajmuje się tematyką lifestylową. Najbliższa jej sercu jest moda, którą traktuje jak coś więcej, niż tylko sposób ubierania się. Jej wielką pasją są też podróże i psychologia, którą właśnie studiuje. Z niekończącą się listą pytań dopłynęła właśnie do nowego, stylowego portu – redakcji Lamode.info.
- Cameron Diaz znów na ekranie. Po 10 latach przerwy bierze kolejną rolę 2026-02-06
- Z kolekcji Apart wybieram najpiękniejszą zaręczynową biżuterię 2026-02-06
- Dojrzała elegancja w polskiej modzie – Ewa Witkowska w kampanii Miłego Ducha 2026-02-05
- Blair Waldorf wraca po 20 latach. "Plotkara" w odsłonie innej, niż zakładasz 2026-02-05
- Mohito łączy siły z Marsalą. Za te 5 projektów mogę oddać królestwo 2026-02-05
