Logotyp serwisu lamode.info

Dorośli urządzają mieszkania jak pokoje dziecięce. Kidulting jest nową obsesją świata designu

Fascynacja estetyką dzieciństwa wkracza do luksusowych wnętrz i podważa przekonanie, że dobry gust wymaga powagi.

Dorośli urządzają mieszkania jak pokoje dziecięce. Kidulting jest nową obsesją świata designu 224011

Dorosłość daje przywilej kupowania wszystkich tych rzeczy, których rodzice odmawiali nam w dzieciństwie. Nawet jeśli jest to gigantyczny pluszowy miś, różowa huśtawka albo fotel przypominający nadmuchany balon. Projektanci wnętrz z upodobaniem sięgają po przedmioty, które do niedawna nie przekroczyłyby progu luksusowego apartamentu. Kolekcjonerskie zabawki trafiają na półki obok albumów o sztuce, a fantazyjne meble konkurują z klasykami włoskiego wzornictwa. Kidulting, czyli fascynacja estetyką dzieciństwa, wkracza do luksusowych wnętrz i podważa przekonanie, że dobry gust wymaga powagi.

Partner kampanii – mobile article

W tym artykule przeczytasz:

  • czym jest kidulting i dlaczego estetyka dziecięcych pokoi inspiruje projektantów luksusowych wnętrz,
  • skąd bierze się fascynacja dorosłych zabawkami, nostalgicznymi przedmiotami i meblami o fantazyjnych kształtach,
  • dlaczego wspomnienia z dzieciństwa wpływają na sposób, w jaki urządzamy mieszkania,
  • jak kolekcjonerskie figurki LEGO, Labubu i designerskie zabawki stają się pełnoprawnymi elementami wystroju,
  • co łączy kidulting z dopamine decor i zainteresowaniem intensywnymi kolorami oraz miękkimi formami,
  • jak urządzić mieszkanie inspirowane dziecięcą estetyką, zachowując dobry gust i wyczucie proporcji.

Kidulting. Dorośli nie chcą już mieszkać zbyt poważnie

Słowo kidult powstało z połączenia angielskich kid (dziecko) i adult (dorosły). Początkowo określało osoby, które mimo dorosłego wieku chętnie sięgają po zabawki, gry i przedmioty związane z dzieciństwem. Zjawisko wykroczyło już jednak poza rynek kolekcjonerski, przenikając do mody, kultury i wzornictwa.

W aranżacji wnętrz kidulting jest świadomym zapraszaniem do domu elementów kojarzonych z dziecięcą wyobraźnią. Projektanci pozwalają sobie na większą swobodę w operowaniu kolorem, formą i skalą. Obecność minimalistycznej sofy w salonie nie przekreśla na przykład tego, by tuż obok stanął fotel przypominający nadmuchany balon.

Estetyka ta nie wymaga rezygnacji z dobrego rzemiosła ani drogich materiałów. Przeciwnie, jej najciekawsze realizacje opierają się na zestawianiu przedmiotów o niemal dziecięcej formie z dopracowanymi detalami. Pluszowa tapicerka, lakierowane drewno i oryginalne bryły tworzą wnętrza, w których humor staje się pełnoprawnym narzędziem projektowym.

Przeczytaj też: Kiczowate (i stylowe) elementy wystroju wnętrz, które pokocha twoje wewnętrzne dziecko – lista, która zaskakuje

figurki lego na regale

Fot. IG @lego_objet

Dlaczego dorośli chcą mieszkać jak dzieci? Psychologia nostalgii

Wspomnienia z dzieciństwa mają fenomenalną zdolność przywoływania emocji. Znajomy kształt zabawki, czy kolor pokoju z rodzinnego domu wywołują poczucie bezpieczeństwa. Psychologowie wskazują, że nostalgia w określonych okolicznościach pomaga podtrzymywać poczucie ciągłości własnej tożsamości i wzmacniać pozytywne emocje.

Kidulting czerpie z tego mechanizmu, proponując dorosłym powrót do przedmiotów, które kiedyś budziły zachwyt. W mieszkaniu pojawia się zatem miejsce na przyjemności pozbawione praktycznego uzasadnienia. Istotną rolę odgrywa również potrzeba kontaktu z miękkimi, przyjemnymi w dotyku powierzchniami. Obłe kanapy, puszyste dywany i fotele otulające ciało wpisują się w zainteresowanie projektowaniem sensorycznym, które uwzględnia sposób odbierania przestrzeni przez zmysły.

huśtawka w salonie

Fot. IG @ delladesign16

LEGO i designerskie zabawki. Nowe obiekty pożądania we wnętrzach

Wcześniej kolekcja figurek w salonie mogła uchodzić za ekscentryczne hobby. Obecnie starannie wyeksponowane zabawki kolekcjonerskie funkcjonują jako element wystroju. Rozbudowane konstrukcje LEGO trafiają do przeszklonych witryn, figurki Labubu i projekty marek związanych z Pop Mart zajmują miejsca na designerskich półkach, a limitowane edycje art toys zyskują status obiektów kolekcjonerskich.

Zainteresowanie takimi przedmiotami ma również związek z kulturą współczesnego designu. Granica między zabawką, rzeźbą a przedmiotem użytkowym staje się mniej oczywista. Prace KAWS, figurki Bearbrick czy obiekty inspirowane animacją dowodzą, że język popkultury może z powodzeniem funkcjonować w przestrzeniach kojarzonych ze sztuką i kolekcjonerstwem.

W mieszkaniach kidultów regał przypomina więc prywatną wystawę. Obok ceramiki i albumów o architekturze stoją przedmioty, które ich właściciele pamiętają z dzieciństwa albo kupują dziś dla czystej przyjemności.

Przeczytaj też: Wyglądają jak z galerii designu. 9 jesiennych dodatków, które znalazłam w sieciówkach

niebieska figurka Bearbrick na książce

Fot. Ig @tenplateinterior

Huśtawka w salonie, sofa jak chmura. Meble, które nie chcą dorosnąć

Kidulting ma również bardziej designerskie oblicze. Jego znakiem rozpoznawczym są meble o miękkich, zaokrąglonych sylwetkach, często inspirowane zabawkami, nadmuchiwanymi przedmiotami i światem fantazji. Dobrym przykładem pozostaje kultowy fotel Up 5 projektu Gaetana Pescego, którego monumentalna, obła forma prowokuje do dyskusji o granicach wzornictwa. Również sofa Bocca, zaprojektowana przez Studio 65 w kształcie czerwonych ust, jest odzwierciedleniem tego, że poczucie humoru ma w designie długą tradycję.

Współczesne zainteresowanie takimi formami obejmuje również modułowe sofy przypominające miękkie poduszki, fotele o przeskalowanych oparciach i łóżka z tapicerowanymi ramami, które wyglądają jak chmury.

Większą rolę odgrywają także elementy kojarzone z placami zabaw. Podwieszane fotele, hamaki i huśtawki wprowadzają do domowej przestrzeni ruch oraz odrobinę nieoczekiwanej swobody. W takich wnętrzach meble nie muszą bowiem ograniczać się do swojej podstawowej funkcji. Mają bawić, zaskakiwać i prowokować do interakcji.

obły Fotel UP 5 w czarno-białe pasy

Fot. IG @dariakonova_

Dopamine decor i kidulting. Dlaczego kolor znów ma głos?

Nie da się opowiadać o kidultingu bez wspomnienia o dopamine decor, czyli estetyce wnętrzarskiej opartej na osobistych upodobaniach, intensywnych kolorach i przedmiotach wywołujących pozytywne skojarzenia. Oba nurty łączy niechęć do sztywnych zasad aranżacji. Różnią się jednak punktem wyjścia. Dopamine decor koncentruje się na wizualnej przyjemności, podczas gdy kidulting czerpie inspiracje bezpośrednio ze świata dzieciństwa, zabawy i nostalgii.

W praktyce oba podejścia mogą funkcjonować w tym samym mieszkaniu. Maślany żółty zgrywa się na przykład z kobaltem, a pastelowy róż kontrastuje z intensywną czerwienią. Projektanci często wykorzystują neutralne tło, które pozwala wyeksponować kilka wyrazistych elementów. Dzięki takiemu rozwiązaniu wnętrze zachowuje wizualną równowagę, a jego najbardziej ekstrawaganckie przedmioty zyskują odpowiednią oprawę.

kolorowy pokój z kolorowymi meblami

Fot. IG @interior.digest

Jak urządzić mieszkanie w stylu kidulting, nie zamieniając go w pokój dziecięcy?

Granica między świadomą zabawą formą a aranżacyjnym chaosem jest cienka. Kidulting wymaga przecież równie dużej uwagi co minimalistyczne wnętrze. Dobrym początkiem będzie pojedynczy przedmiot o nieoczywistym kształcie, przykładowo lampa przypominająca grzyba, ceramiczny wazon o fantazyjnej sylwetce albo fotel tapicerowany miękką tkaniną boucle.

Kolejnym pomysłem jest stworzenie niewielkiej ekspozycji prywatnych zbiorów. Kolekcjonerskie figurki, zabawki z dzieciństwa czy kolorowe ilustracje będą wyglądać interesująco, jeśli otrzymają odpowiednio zaprojektowane miejsce.

Zalecam, by sięgać również po przedmioty z różnych epok. Włoskie wzornictwo lat 60. i 70., postmodernistyczne inspiracje Memphis oraz współczesne art toys mają wspólną skłonność do eksperymentowania z formą. Ich zestawienie stworzy aranżację, która nie przypomina gotowej ekspozycji sklepowej. Kidulting daje także pretekst do ponownego spojrzenia na rzeczy, które już posiadamy. Stary plakat, ukochana zabawka czy pamiątka z dzieciństwa niespodziewanie mogą okazać się ciekawym dodatkiem aranżacyjnym.

wazon na stoliku

Fot. IG @arquitetabiancarm

Dom nie musi już imponować. Może po prostu cieszyć

W kidultingu najbardziej intrygująca jest zmiana podejścia do samego mieszkania. Wnętrze przestaje pełnić funkcję wizytówki, która ma przekonać innych o dobrym guście właściciela. Ważniejsze stają się osobiste skojarzenia, poczucie humoru i swoboda w wyborze przedmiotów.

W tej estetyce jest również pewna przewrotność. Dorosłość, zwykle utożsamiana z rozsądkiem i powściągliwością, pozwala wreszcie kupić wszystkie te rzeczy, na które w dzieciństwie nie mogliśmy sobie pozwolić. W końcu najbardziej luksusowym elementem współczesnego mieszkania wcale nie jest marmurowy blat ani designerska sofa, tylko wolność urządzenia własnego domu dokładnie tak, jak mamy ochotę. Nawet jeśli oznacza to ogromnego pluszowego misia w salonie.

Przeczytaj też: Wnętrza po grecku. Jak design z „Odysei” Nolana trafił do naszych domów?

różowa półka w kształcie klocka lego

Fot. IG @meinraumwunder

Pytania i odpowiedzi

Czy kidulting jest tym samym co styl Memphis?

Nie. Memphis to ruch projektowy założony w Mediolanie w 1981 roku, znany z geometrycznych form, intensywnych kolorów i eksperymentalnego podejścia do wzornictwa. Kidulting jest szerszym zjawiskiem kulturowym, które może czerpać z estetyki Memphis, ale obejmuje również nostalgię, zabawki kolekcjonerskie i przedmioty inspirowane dzieciństwem.

Czy kidulting pasuje do małych mieszkań?

Tak. W niewielkim mieszkaniu można ograniczyć się do kilku charakterystycznych dodatków, na przykład kolorowej lampy, kolekcji figurek lub plakatu inspirowanego popkulturą. Duże, przeskalowane meble nie są konieczne.

Jakie kolory dominują we wnętrzach inspirowanych kidultingiem?

Popularne są pastele, maślany żółty, kobalt, pomarańczowy, róż i intensywna czerwień. Kidulting nie narzuca jednak konkretnej palety. Równie dobrze może opierać się na neutralnych barwach uzupełnionych pojedynczymi kolorowymi akcentami.

Czy kolekcjonerskie zabawki mogą być traktowane jak sztuka?

Niektóre figurki i obiekty typu art toys powstają we współpracy z uznanymi artystami oraz projektantami. Funkcjonują na rynku kolekcjonerskim, bywają prezentowane w galeriach i osiągają wysokie ceny. Ich wartość artystyczna zależy jednak od konkretnego projektu, a nie samego faktu, że są przedmiotami kolekcjonerskimi.

Zdjęcie główne: IG @arquitetabiancarm

Monika Subda Avatar

Monika Subda, redaktorka i dziennikarka od 15 lat związana z mediami internetowymi, w których pisze o tym, co aktualne i warte uwagi. Absolwentka filologii polskiej. Najbliższe są jej moda i kultura, szczególnie tam, gdzie wzajemnie się przenikają. Lubi wyłapywać nowe trendy, inspirujące marki i zjawiska, o których za chwilę może być głośno. Prywatnie fascynuje się chłodniejszymi rejonami Europy. Chętnie wraca do reportaży Ilony Wiśniewskiej i filmów z nurtu Dogmy 95.