lamode > MODA POLSKA > POKAZY MODY > FASHION WEEK POLAND - EKSPERCI PODSUMOWUJĄ 5.EDYCJĘ FASHION WEEK W ŁODZI
Lamode.info

FASHION WEEK POLAND - EKSPERCI PODSUMOWUJĄ  5.EDYCJĘ FASHION WEEK W ŁODZI

FASHION WEEK POLAND - EKSPERCI PODSUMOWUJĄ 5.EDYCJĘ FASHION WEEK W ŁODZI

Dodane przez Weronika P.
07 Listopad '11

Fashion Week Poland z sezonu na sezon przyciąga coraz szerszą publiczność – nie tylko zaciekawionych polską modą, ale także profesjonalistów i projektantów… To także okazja, aby zaprosić zacnych gości z kraju i z zagranicy i aktywnie promować polską sztukę, bo moda jest właśnie jej częścią.

 

Porozmawialiśmy na temat Fashion Week’owych wzlotów i upadków z ekspertami w dziedzinie mody  - redaktor działu mody Elle, od ponad piętnastu lat prężnie działającą w branży Alicją Kowalską, Marcinem Różycem, redaktorem działu mody w Exklusiv i członkiem rady programowej Fashion Week Poland oraz Irminą Kubiak, pomysłodawczynią i matką całego projektu.

 

- W tym roku Fashion Week uległ przemianie, zmieniła się organizacja, zabrakło też tej edycji bardzo cennych projektantów – Anię Kuczyńską i Konrada Parola. Dla mnie są to wielcy nieobecni. – mówiła Alicja Kowalska, szefowa działu mody Elle.

 

- Scena Off w tym roku z racji przymusowej przeprowadzki wyglądała nieco inaczej niż w poprzednich edycjach, ale dzięki temu mogliśmy bardziej obiektywnie oceniać kolekcje. Teraz projekty są poddane bezwzględnemu światłu jupiterów i surowemu wnętrzu niezbyt stylowej hali (scena OFF mieściła się w poprzednich edycjach w pięknych, postindustrialnych fabrykach z czerwonej cegły przyp.red.). Podobał mi się Maldoror oraz Joanna Paradecka i jej handmade. – dodała, podsumowując alternatywną odsłonę Fashion Week.

 

Marcin Różyc z magazynu Exklusiv sceną OFF nie był z kolei zbytnio usatysfakcjonowany - Niestety muszę przyznać, że w tym roku zawiodła scena OFF, wybiła się za to Aleja Projektantów. Szkoda, że na scenie OFF nie było zaskakującego debiutu, ale być może jest to kwestia sezonu. Jednym projektantem, który mnie zaskoczył był Maldoror, bo poczynił ogromny krok na przód i  udało mu się zrobić konkretną, komercyjną kolekcję. – przyznał Marcin Różyc.

 

-  Fashion Week wciąż kontynuuje swój program – ma za zadanie reprezentować sporą grupę naszych rodzimych projektantów, ale w zasadzie zdarzają się też historie międzynarodowe np. POLYGON. – dodał.  

 

- Dla mnie najważniejsi są debiutanci, a Fashion Week ma za zadanie przede wszystkim ich wspierać. W tym roku mocno trzymałam kciuki za nowe nazwiska i, kto wie być może za dwa, trzy sezony staną się naprawdę znanymi markami? – skomentowała Irmina Kubiak, szef projektu.

 

tl_files/moda polska/pokazy mody/EKSPERCI FASHION WEEK/kolaz esk.jpgfot. Jakub Pleśniarski/ Pokaz Blessus, Łukasz Jemioł, Joanna Klimas wiosna lato 2012

 

- Obserwując tych samych projektantów co pół roku, można śmiało stwierdzić, że się rozwijają. Łukasz Jemioł zaproponował w swojej kolekcji coś zupełnie nowego, świetną kolekcją może się też pochwalić Joanna Klimas, które ewidentnie wróciła gdzieś do źródeł swojej estetyki i stylu. – Alicja Kowalska zwróciła z kolei uwagę na znane już nazwiska w branży.

 

- Bardzo ucieszyła mnie też kolekcja Łukasza Jemioła, który zaprezentował piękne, misterne rzeczy z fajnych materiałów i logiczny, świetnie przygotowany pokaz. W kolorach i krojach widać było tę Australię, którą inspirował się Łukasz. - Łukasza Jemioła pochwalił też Marcin Różyc.

 

 

- Moim osobistym faworytem całej piątej edycji Fashion Week byłą kolekcja finałowa, czyli wiosna lato 2012 w wydaniu Dawida Tomaszewskiego. To projektant, który na stałe się wpisał w nasz harmonogram pokazów. Bardzo nas cieszy, że polską scenę mody traktuje równie poważnie co europejskie tygodnie mody, w których bierze udział – Irminę Kubiak, CEO, wyraźnie fascynuje sylwetka polskiego projektanta tworzącego w Berlinie.

 

A najbardziej udany debiut?

 

- Ciekawym debiutem tegorocznego Fashion Week był pokaz Blessuss. To świetny koncept i choć w zasadzie sami się ograniczyli wychodząc z założenia, że komponują i łączą wszystko suwakami. Jednak niesamowite jest to, że mimo wszystko można coś ciekawego pokazać. – zachwycała się szefowa działu mody Elle.

 

 

- W Alei zobaczyliśmy POLYGON, któremu bardzo kibicuję i który cenię za tę właśnie międzynarodowość. To była wybiegowa premiera marki, którą można kupić w Dubaju czy Londynie. – Marcin Różyc jest z kolei fanem nowego brandu.

 

I co dalej z Fashion Week Poland?

 

- Z mojego punktu widzenia, Fashion Week Poland nadal trzyma poziom, nie jest to na pewno gorsza od poprzednich edycja. Trzymam kciuki za przyszły sezon. – optymistycznie podsumowała Alicja Kowalska.

 

 

- Fashion Week wciąż kontynuuje swój program – ma za zadanie reprezentować sporą grupę naszych rodzimych projektantów, ale w zasadzie zdarzają się też historie międzynarodowe np. POLYGON. Wciąż jest dobrze. – dodał Marcin Różyc.

 

- Nasi projektanci dają światowej modzie coś świeżego, nową iskrę. Klimat i atmosfera w Polsce jest bardzo unikalna i nieporównywalna do światowych Fashion Week’ów. To jest właśnie nasza wartość. – Irmina Kubiak, szef projektu.

 

 

Z niecierpliwością czekamy na kolejną odsłonę Fashion Philosophy Fashion Week Poland.

 

 

 

Wszelkie prawa zastrzeżone lamode.info 2010 ©
WYKONANIE:
Przeagencja