Logotyp serwisu lamode.info

Zimowy nocleg jak z dziecięcych marzeń. Oto hotel, który zmienia się co roku

Niesamowite doświadczenie.

Zimowy nocleg jak z dziecięcych marzeń. Oto hotel, który zmienia się co roku 190842

Zimą na dalekiej północy architektura nie próbuje walczyć z naturą. Przeciwnie. Ona podąża za jej rytmem. Sorrisniva Igloo Hotel powstaje z lodu i śniegu, by kilka miesięcy później zniknąć bez śladu. To miejsce, w którym nocleg przestaje być usługą, a staje się doświadczeniem – prostym, surowym i zaskakująco osobistym.

Partner kampanii – mobile article

W artykule przeczytasz:

  • jak powstaje i dlaczego znika najpółnocniej położony hotel lodowy na świecie, budowany co roku od podstaw z lodu i śniegu,
  • czym jest nocleg w temperaturze poniżej zera i dlaczego chłód staje się tu elementem estetyki, a nie przeszkodą,
  • jak sztuka, architektura i światło tworzą wnętrza, które bardziej się przeżywa, niż ogląda,
  • gdzie kończy się surowość, a zaczyna komfort — od ogrzewanego zaplecza po saunę i zewnętrzne jacuzzi pod zorzą polarną,
  • jak smakuje północ Norwegii i dlaczego drink w lodowym kieliszku staje się rytuałem,
  • dlaczego w lodowej kaplicy odbywają się śluby i chrzciny, a cisza bywa bardziej wymowna niż słowa,
  • oraz jak dziecięce marzenie o feriach w igloo może powrócić w dorosłej, dojrzałej formie.

Norweski hotel, który istnieje tylko przez zimę 

Najbardziej wysunięty na północ hotel lodowy na świecie powstaje każdej zimy nad rzeką Alta, około dwudziestu minut drogi od miasta. Kiedy temperatury spadają, zaczyna się proces, który bardziej przypomina rytuał niż budowę. Wyłącznie z lodu i śniegu rodzi się obiekt, który nie ma wcale trwać wiecznie.

Wraz z pierwszymi oznakami wiosny hotel znika. Rozpuszcza się, wracając do krajobrazu, z którego został wydobyty. To świadomy wybór, który definiuje filozofię Sorrisnivy: każda edycja jest zamkniętym rozdziałem, niepowtarzalnym doświadczeniem, którego nie da się skopiować ani odtworzyć.

Tegoroczna odsłona zajmuje około 2500 metrów kwadratowych i została wykonana z blisko 250 ton krystalicznie czystego lodu oraz ponad 7000 metrów sześciennych śniegu pozyskanego lokalnie, a konkretnie rzecz ujmując, z jeziora Sierravann i rzeki Alta. Skala robi wrażenie, ale to nie ona gra tu główną rolę.

Przeczytaj też: To nie ruiny ani wrak. To jedyna taka restauracja w Europie

Hotel w igloo.

fot. booking.com

Nocleg w iglo to marzenie z dzieciństwa 

Wnętrza utrzymywane są w temperaturze od –4 do –7 stopni Celsjusza. To wartości, które mogą ochładzać zapał, a przynajmniej dopóki nie przekroczy się progu. Zimno nie jest tu przeciwnikiem, a częścią scenografii. Każdy pokój i każda sypialnia powstają według autorskiego projektu, z indywidualnym motywem artystycznym. A co ze spanie? Cóż, komfort, wbrew intuicji, jest na wysokim poziomie. Lodowe łóżka przykryte są grubymi materacami, skórami renifera i specjalistycznymi śpiworami zaprojektowanymi z myślą o arktycznych nocach. Bielizna termiczna wystarcza. 

Wnętrze igloo.

fot. sorrisniva.no

Wnętrze igloo.

fot. sorrisniva.no

Co jeszcze oferuje lodowy hotel w Norwegii? 

Hotel Sorrisniva rozumie granicę między doświadczeniem a wygodą. Tuż obok lodowej konstrukcji znajduje się ogrzewane zaplecze. A tam na gości czekają już prysznice, przebieralnie, przechowalnia bagażu.

Dopełnieniem są strefy relaksu: sauna oraz dwa zewnętrzne jacuzzi, dostępne po wcześniejszej rezerwacji. Zanurzenie się w gorącej wodzie przy arktycznym mrozie, często pod gwiazdami lub zorzą polarną, jest momentem do zapamiętania na całe życie. 

Z kolei kulinarnie Sorrisniva pozostaje wierna regionowi. Restauracje serwują dania oparte na lokalnych produktach: rybach, owocach morza, mięsie dzikich zwierząt, sezonowych dodatkach. Kuchnia nie próbuje zaskakiwać formą i stawia na jakość i autentyczność.

Symbolicznym przystankiem jest ice bar, czynny w wyznaczonych godzinach. Napoje podawane w kieliszkach z lodu. Magia, prawda? 

Kaplica z lodu i arktyczne przygody

A koro o niej mowa… Jednym z najbardziej zaskakujących elementów kompleksu pozostaje lodowa kaplica, oficjalnie zatwierdzona przez lokalną diecezję. Odbywają się tu śluby i chrzciny.

Lokalizacja hotelu sprzyja również aktywnościom: safari na skuterach śnieżnych, psie zaprzęgi, wędrówki na rakietach śnieżnych czy nocne wyprawy w poszukiwaniu zorzy polarnej. Okolice rzeki Alta uchodzą za jedno z najlepszych miejsc do jej obserwacji. I trudno się z tym nie zgodzić.

fot. sorrisniva.no

Spełnione marzenie o zimie

Dla mnie taki nocleg jest marzeniem z dzieciństwa. Ferie w igloo – proste, surowe, niemal bajkowe – istniały kiedyś tylko w wyobraźni. Sorrisniva Igloo Hotel przekłada to marzenie na realne doświadczenie, nie tracąc przy tym elegancji.

Ceny noclegów zaczynają się od około 1400 złotych i sięgają 2600 złotych w najbardziej obleganych terminach. Opinie gości są zgodne: czystość, jakość obsługi, poziom estetyczny i poczucie uczestniczenia w czymś jednorazowym tworzą doświadczenie, które zostaje na długo. 

Przeczytaj też: Wygrywa wszystko i robi to od lat. Tak wygląda najlepszy ośrodek narciarski świata

Oświetlony hotel w nocy.

fot. IG @sorrisniva

Joanna Andrzejewska-Sarnowska Avatar

Dziennikarka z dziesięcioletnim stażem, miłośniczka historii i ludzi, którzy je opowiadają. Absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w przeszłości zawodowo związana z takimi tytułami jak Cosmopolitan, Joy, Hot Moda czy Twój Styl. Na co dzień zajmuje się tematyką lifestylową. Najbliższa jej sercu jest moda, którą traktuje jak coś więcej, niż tylko sposób ubierania się. Jej wielką pasją są też podróże i psychologia, którą właśnie studiuje. Z niekończącą się listą pytań dopłynęła właśnie do nowego, stylowego portu – redakcji Lamode.info.