W 2025 roku makijaż ust królował w wersji ultraprecyzyjnej – wyraźnie obrysowane wargi były niemal obowiązkowym elementem każdego looku. Sama przyznaję, że uwielbiam efekt wyraźnie zarysowanych warg, choć nie zawsze udało mi się osiągnąć idealną linię. Nadchodzący rok przynosi jednak świeżą alternatywę: miękkie, rozblendowane usta w stylu „halo lips”, które wydają się łatwiejsze w wykonaniu, a jednocześnie zachwycają naturalną objętością.
W artykule przeczytasz:
- Jak trend „halo lips” zmienia zasady gry – od ultra-precyzyjnych konturówek do naturalnych, pełnych ust, które zachwycają subtelną poświatą.
- Kto stoi za nową estetyką – poznasz ekspertów, takich jak Katie Jane Hughes i Nina Park, którzy wyznaczają kierunek w makijażu ust na 2026 rok.
- Na czym polega efekt halo – prosty, a jednocześnie elegancki trik na optyczne powiększenie warg i uzyskanie naturalnej objętości.
- Praktyczny poradnik krok po kroku – dowiesz się, jak samodzielnie wykonać halo lips w domu, z użyciem kilku podstawowych produktów.
- Dlaczego warto spróbować – odkryjesz, dla kogo ten styl jest idealny, jakie okazje najlepiej podkreśla i dlaczego może zastąpić klasyczne, precyzyjne konturówki.
Konturówka w nowej odsłonie
Trend „halo lips” wyznacza Katie Jane Hughes, makijażystka i założycielka KJH Brand, która odpowiada za ikoniczne looki gwiazd takich jak Dua Lipa, Lily Allen czy Hailey Bieber. Według Hughes ostre, wyraźnie zdefiniowane kontury powoli odchodzą w cień, ustępując miejsca bardziej naturalnemu, pełnemu i miękko rozmytemu efektowi.
W tym samym kierunku zmierza Nina Park, tworząc swoje charakterystyczne „rozmyte usta”, które zyskały uznanie w branży dzięki subtelnej poświacie wokół warg. Nazwa „halo lips” wzięła się właśnie od tej delikatnej aureoli, która optycznie powiększa usta i nadaje im miękkości.
Przeczytaj też: Sultry brown lips – wreszcie brązowe usta pasujące wielu typom urody
Jak działa styl „halo lips”?
Sekret tego looku jest prosty, a zarazem elegancki: pigment koncentruje się w centralnej części ust, stopniowo rozmywając się ku krawędziom. Efekt powinien być pełny, naturalny i zmysłowy, bez wyraźnego konturu. To powrót do lat 90., reinterpretowany w nowoczesnym, świeżym wydaniu.
Dla mnie jest to powiew świeżości. Poza tym metoda wydaje się przystępna, a jednocześnie daje wrażenie większych, bardziej zmysłowych warg. W przeciwieństwie do klasycznych konturówek, które wymagają perfekcji i precyzji, halo lips daje efektowny rezultat nawet przy delikatnym rozblendowaniu.

fot. IG @luisa.makeupartist
Krok po kroku: jak uzyskać efekt halo lips
Do wykonania tego looku potrzebujesz kilku podstawowych produktów: matowego bronzera w kremie, małego pędzelka i konturówki. Katie Jane Hughes poleca następującą metodę:
-
Tworzenie aureoli – nałóż niewielką ilość kremowego bronzera wokół ust i delikatnie rozetrzyj pędzelkiem. Powstanie subtelna poświata, która optycznie powiększa wargi.
-
Wyznaczenie obszaru objętości – naturalny „biały obszar” wokół konturu ust to miejsce, gdzie najlepiej nakładać bronzer, unikając części ust o intensywnie różowym odcieniu.
-
Dodanie głębi – konturówkę aplikujemy tuż przy wewnętrznej krawędzi delikatnej poświaty wokół ust i subtelnie ją rozcieramy, dzięki czemu wargi zyskują wyraźniejszy kształt, zachowując miękki, naturalny efekt.
-
Wykończenie – środek ust można delikatnie podkreślić szminką lub kolejną warstwą konturówki. Efekt jest naturalny, pełny i subtelnie zmysłowy.
Dlaczego halo lips to trend, który warto znać
Po kilku sezonach zdominowanych przez wyraźnie zdefiniowane, błyszczące usta, halo lips wnosi do makijażu lekkość i świeżość. Styl ten sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i podczas wieczornych wyjść czy sylwestrowych stylizacji – jest subtelny, a jednocześnie przyciąga spojrzenia.
Według mnie halo lips łączy elegancję z prostotą. Nie wymaga perfekcyjnej precyzji ani długiego doświadczenia w makijażu, za to pozwala w krótkim czasie uzyskać efekt naturalnych, pełnych warg. W 2026 roku, gdy wiele osób szuka alternatywy dla mocno zdefiniowanych konturów, halo lips jawi się jako styl nowoczesny, dostępny i naprawdę efektowny.
Przeczytaj też: Kolorowe makijaże – trendy 2026. Niesamowity zwrot w branży beauty

fot. IG @ninapark
