Ostatnio trafiłam w sieci na określenie „włoski sposób mycia włosów” i przyznam, że od razu mnie zainteresowało. Brzmi jak kolejny pielęgnacyjny sekret z południa Europy, ale kiedy przyjrzałam się tej metodzie bliżej, doszłam do wniosku, że równie dobrze mogłaby nazywać się polskim sposobem albo po prostu… prawidłowym myciem włosów. Bo jej największy sekret nie tkwi w drogich kosmetykach, tylko w technice.
W artykule przeczytasz też:
- na czym dokładnie polega włoski sposób mycia włosów i dlaczego stał się popularnym trendem,
- czym jest technika pięciu punktów i gdzie nakładać szampon, aby lepiej oczyścić skórę głowy,
- dlaczego Włosi zalecają mycie włosów dwa razy i ile naprawdę powinno się używać kosmetyku,
- jak wykonać prawidłowy masaż skóry głowy bez podrażniania jej paznokciami,
- dlaczego warto dodać do pielęgnacji trzeci krok, czyli serum lub olejek na długości włosów,
- jakie błędy podczas mycia sprawiają, że włosy szybciej tracą świeżość i objętość.
Włoski sposób mycia włosów, czyli trend z internetu, który powinien być prawidłową rutyną
Włoski sposób mycia włosów w ostatnim czasie mocno zyskał popularność w mediach społecznościowych. Dla wielu osób stał się kolejnym pielęgnacyjnym odkryciem, podobnie jak masaże skóry głowy czy wieloetapowa pielęgnacja twarzy.
Sami Włosi patrzą jednak na to trochę inaczej. Dla nich nie jest to nowy trend, ale zwykła rutyna, której uczą się często od najmłodszych lat. Dbanie o włosy i skórę głowy od dawna jest częścią ich zwyczajów pielęgnacyjnych.
Za popularyzację tej konkretnej techniki odpowiada między innymi włoski fryzjer gwiazd Rossano Ferretti, który zwraca uwagę, że piękne włosy zaczynają się od zdrowej skóry głowy. I właśnie na tym skupia się cała metoda.

fot. IG @mathildegoehler
Przeczytaj też: Przetłuszczające się włosy latem – jak uratować fryzurę? Ekspert zwraca uwagę na ważne szczegóły
Technika pięciu punktów – najważniejszy element włoskiego mycia włosów
Największa różnica między zwykłym myciem a włoską metodą pojawia się już na początku. Zamiast nakładać szampon tylko na czubek głowy i próbować rozprowadzić go po całej powierzchni, kosmetyk aplikuje się w pięciu miejscach. Konkrety? Są to: linia włosów nad czołem, czubek głowy, prawa strona głowy, lewa strona głowy oraz kark.
Dzięki temu szampon równomiernie się rozprowadza, a nie koncentruje się tylko w jednym miejscu. To szczególnie ważne, jeśli włosy mają tendencję do szybkiego przetłuszczania się u nasady albo tracą objętość już dzień po myciu.
Mniej szamponu, lepszy efekt
Jednym z częstszych błędów podczas mycia włosów jest przekonanie, że większa ilość kosmetyku oznacza dokładniejsze oczyszczenie. W rzeczywistości nadmiar szamponu może utrudniać wypłukiwanie i pozostawiać włosy ciężkie. Włoska metoda zakłada dwukrotne mycie, ale z odpowiednią ilością produktu.
Przy pierwszym myciu wystarczy porcja mniej więcej wielkości orzecha włoskiego. Ma ona za zadanie usunąć sebum, kurz i pozostałości kosmetyków. Drugie mycie można wykonać mniejszą ilością szamponu – mniej więcej wielkości migdała – aby dokładniej oczyścić skórę głowy.

fot. IG @mathildegoehler
Masaż skóry głowy zamiast mocnego pocierania
Kolejny krok włoskiej rutyny to spokojny masaż. I tutaj również łatwo popełnić błąd, bo mocne drapanie skóry głowy paznokciami nie sprawi, że włosy będą czystsze.
Podczas mycia najlepiej używać opuszków palców i wykonywać delikatne, okrężne ruchy. Kilka minut takiego masażu pozwala dokładniej rozprowadzić szampon i sprawia, że zwykła czynność pod prysznicem staje się bardziej świadomym elementem pielęgnacji.
Trzeci krok, o którym wiele osób zapomina
Włoska pielęgnacja włosów nie kończy się na samym szamponie i odżywce. Po umyciu można dodać jeszcze jeden etap, czyli lekkie serum lub olejek nakładany na długość włosów i końcówki.
Nie chodzi o obciążenie włosów dużą ilością produktów, ale o zabezpieczenie miejsc, które najbardziej potrzebują ochrony. Szczególnie końcówki są narażone na przesuszenie i uszkodzenia.

fot. IG
Nie spiesz się – dokładne spłukiwanie ma znaczenie
Choć mycie włosów wydaje się prostą czynnością, wiele osób wykonuje je w pośpiechu. Kilkadziesiąt sekund z szamponem, szybkie spłukanie i gotowe – tak często wygląda codzienna rutyna.
Włoski sposób przypomina, że warto poświęcić na ten etap kilka minut. Dokładne spłukanie szamponu jest równie ważne jak samo mycie. Pozostałości kosmetyku mogą sprawić, że włosy będą oklapnięte, matowe i szybciej stracą świeżość.
Taki włoski – nie włoski – sposób mycia włosów naprawdę pomaga w walce o piękną fryzurę
Ta metoda nie jest magicznym trikiem, który zmieni włosy z dnia na dzień. Jej największą zaletą jest to, że opiera się na podstawach: dokładnym oczyszczaniu skóry głowy, delikatności i regularności.
U wielu osób taka zmiana techniki może sprawić, że włosy dłużej zachowują świeżość, wyglądają na bardziej uniesione i mają naturalny połysk. Bez wymiany całej półki kosmetyków – po prostu dzięki temu, że zaczynamy myć włosy trochę lepiej.

fot. IG
Przeczytaj też: Ochrona włosów przed słońcem? Większość z nas przypomina sobie o niej dopiero po urlopie
Pytania i odpowiedzi
Na czym polega włoski sposób mycia włosów?
To metoda oparta na dokładnym oczyszczaniu skóry głowy. Najważniejsze elementy to technika pięciu punktów, masaż opuszkami palców, dwukrotne mycie oraz dokładne spłukiwanie.
Czy włoski sposób mycia nadaje się do cienkich włosów?
Tak. Dokładne oczyszczanie skóry głowy może pomóc cienkim włosom zachować lekkość i objętość, szczególnie jeśli szybko stają się przyklapnięte.
Czy potrzebuję specjalnych włoskich kosmetyków?
Nie. Najważniejsza jest sama technika. Nawet zwykły szampon może działać lepiej, jeśli jest prawidłowo nałożony, wmasowany i dokładnie wypłukany.
