W filmach Luki Guadagnino wnętrza nigdy nie pozostają jedynie tłem. Włoskie wille, modernistyczne apartamenty, ciężkie meble, lampy rzucające miękkie światło i stoły, przy których bohaterowie jedzą, flirtują i prowadzą rozmowy zmieniające bieg historii, budują atmosferę równie mocno jak muzyka czy kostiumy. Teraz włoski reżyser razem ze Stefano Baisim przenosi swoje wyczucie przestrzeni do Zara Home. Ich kolekcja Baisi Guadagnino jest pełna obłych form, nieoczywistych proporcji i przedmiotów balansujących pomiędzy designem a rzeźbą.
W tym artykule przeczytasz:
- kiedy do sprzedaży trafiła kolekcja Baisi Guadagnino dla Zara i Zara Home,
- kim jest Stefano Baisi i jak rozpoczęła się jego współpraca z Luką Guadagnino,
- dlaczego początkiem kolekcji stał się stół, który nigdy nie powstał,
- jakie meble, lampy, ceramika i dodatki zaprojektował duet dla Zara Home,
- co łączy Secesję Wiedeńską, francuskie Art Déco i brazylijski modernizm z nową kolekcją,
- czym wyróżniają się Purkersdorf Chair, Uncollected Sofa, Amalita Desk i Cygni Coffee Table,
- dlaczego przedmioty z Zara Home przypominają obiekty znalezione w domu kolekcjonera designu,
- jaki związek z kolekcją ma krótkometrażowy film „We Are Windows” w reżyserii Guadagnino.
Luca Guadagnino dla Zara Home. Reżyser urządza wnętrza po swojemu
26 września 2026 roku do sprzedaży trafiła Baisi Guadagnino, wspólna kolekcja Luki Guadagnino i Stefano Baisiego przygotowana dla Zary. Nie jest to jednak pierwsze spotkanie reżysera z hiszpańską marką. W 2021 roku nakręcił dla niej świąteczny film „O Night Divine” z Johnem C. Reillym. Pięć lat później wraca w zupełnie innej roli. Tym razem Guadagnino projektuje przestrzeń, która równie dobrze mogłaby istnieć po drugiej stronie ekranu.
Taki kierunek jest bardzo naturalny dla twórcy „Tamtych dni, tamtych nocy”, „Jestem miłością” czy „Nienasyconych”. Jego kino ma wyjątkowo silną wrażliwość na architekturę, przedmiot, kolor i fakturę. Bohaterowie funkcjonują w przestrzeniach, które wiele o nich zdradzają. Wchodzą do salonów pełnych sztuki, dotykają starych blatów, przesiadują w kuchniach, na tarasach i przy stołach. W jego ujęciach dom nigdy nie pozostaje anonimowy, a przy kolekcji dla Zara Home ta fascynacja otrzymała materialną formę.
Przeczytaj też: Najbardziej designerskie restauracje w Warszawie. 5 adresów, które warto odwiedzić jesienią

Fot. Zara Home
Wszystko zaczęło się od schodów. Potem pojawił się stół, który… nigdy nie powstał
Znajomość duetu Guadagnino-Baisi rozpoczyna się dziewięć lat temu w Cremie. Reżyser pracował wtedy nad jednym ze swoich projektów, Stefano Baisi był architektem, a ich pierwsza rozmowa dotyczyła schodów prowadzących do sklepu. Z czasem zaczęli pracować wspólnie przy wnętrzach i scenografii. Jednym z ich projektów był stół. Mebel ostatecznie nie został zrealizowany, lecz zachowały się jego rysunki. Kiedy pojawił się pomysł stworzenia kolekcji dla Zara Home, duet wrócił do dawnych szkiców.
Miękka, falująca linia niezrealizowanego stołu stała się punktem wyjścia dla języka całej kolekcji. Widać ją w zaokrąglonych oparciach foteli, masywnych sofach i nogach mebli, które sprawiają wrażenie lekko zdeformowanych. Geometria nie jest tu idealna ani zdyscyplinowana – formy mają w sobie napięcie, ruch i drobną niedoskonałość.

Fot. Zara Home
Zara Home w wydaniu Guadagnino. Sofa staje się rzeźbą
Kolekcja obejmuje niemal wszystkie elementy potrzebne do urządzenia wnętrza. Zawiera fotele, krzesła, sofy, stoliki, regały, biurka, lampy, lustra i dywany, a także zastawę stołową, szkło, ceramikę, tekstylia oraz świece.
Guadagnino i Baisi swobodnie przechodzą przy tym pomiędzy epokami. Secesja Wiedeńska sąsiaduje z francuskim Art Déco i włoskim Radical Design. W efekcie poszczególne przedmioty wyglądają tak, jakby mogły pochodzić z różnych dekad, ale ktoś zgromadził je w jednym domu według własnego, bardzo świadomego gustu. Najbardziej charakterystycznym elementem kolekcji jest Uncollected Sofa. Obszerna bryła z miękkimi zaokrągleniami odchodzi od klasycznego wyobrażenia kanapy. Bardziej przypomina użytkową rzeźbę postawioną w centrum salonu.
Amalita Desk oraz Cygni Coffee Table opierają się na podobnej grze z proporcjami. Ich nogi wyginają się i falują, jak gdyby ciężar blatów delikatnie zmienił konstrukcję mebla. Linie rozchodzą się, miękną i nadają przedmiotom własną osobowość.
Przeczytaj też: Wyglądają jak z galerii designu. 9 jesiennych dodatków, które znalazłam w sieciówkach

Fot. Zara Home
Purkersdorf Chair wygląda, jakby pochodziło z początku XX wieku
Wśród projektów znalazły się również bardziej bezpośrednie odniesienia do historii designu. Purkersdorf Chair swoją nazwą prowadzi do sanatorium Purkersdorf pod Wiedniem, zaprojektowanego przez Josefa Hoffmanna, który jest zaliczany do najważniejszych przedstawicieli wiedeńskiego modernizmu. Krzesło ma w sobie dyscyplinę dawnego wzornictwa, lecz nie sprawia wrażenia muzealnej rekonstrukcji. Mogłoby pojawić się w mieszkaniu urządzonym sto lat temu, ale równie dobrze odnajdzie się przy współczesnym stole.
Ta niejednoznaczność powraca w całej kolekcji. Guadagnino i Baisi projektują wnętrza, których nie da się przypisać do konkretnej dekady. Interesują ich przedmioty z własną historią, nawet gdy dopiero opuszczają fabrykę. Nowa rzecz ma wyglądać tak, jakby ktoś już wcześniej ją znalazł, wybrał i postanowił zachować.

Fot. Zara Home
Lampy, szkło i ceramika tworzą dom w stylu Luki Guadagnino
Najbardziej filmowy charakter kolekcji ujawnia się dopiero wtedy, gdy spojrzymy poza duże meble. Lampy, lustra, naczynia, szkło i tekstylia zaczynają układać się w wyobrażenie konkretnego domu. Widać w nim zamiłowanie do przedmiotów, które nie krzyczą swoją nowością. Ceramika mogłaby zostać przywieziona z podróży, szkło znalezione na targu staroci, a lampa odziedziczona razem z mieszkaniem. Takie kontrolowane pomieszanie epok daje wnętrzom wrażenie autentyczności.

Fot. Zara Home
Dla Zary Guadagnino i Baisi stworzyli również kolekcję ubrań „Atlas of Desire”, w której obszerne garnitury, płaszcze i trencze z tweedu, wełny oraz skóry spotykają się z satyną, cekinami i ilustracjami Francesca Snote. Na tym artyści jednak nie poprzestali. Meble zostały zaprojektowane, kolekcja ubrań gotowa, ale w projekcie sygnowanym nazwiskiem Guadagnino brakowało ostatniego elementu układanki – filmu.
Tak powstało „We Are Windows”, około 20-minutowa produkcja według scenariusza Scotta Z. Burnsa, autora scenariuszy do „Ultimatum Bourne’a” i „Raportu”. W obsadzie znaleźli się Jamie Bell, Patricia Arquette, Michael Stuhlbarg i Chase Sui Wonders, a za scenografię odpowiada Stefano Baisi. Punkt wyjścia natychmiast przywołuje „Okno na podwórze” Alfreda Hitchcocka. Mężczyzna z nogą w gipsie spędza czas przy oknie, obserwując mieszkańców sąsiednich budynków.

Fot. Zara Home
Guadagnino przesuwa jednak zainteresowanie w inną stronę niż kryminalna zagadka. Pozwala widzowi robić rzecz znacznie bardziej banalną i przez to kuszącą. Zaglądać do cudzych mieszkań. Kto siedzi przy stole? Co dzieje się za firanką? Jak wygląda salon? Jaką lampę ktoś postawił obok fotela? W tym miejscu kolekcja Zara Home spotyka się z kinem Guadagnino najpełniej. Reżysera interesują ludzie, ale obserwuje również przedmioty, którymi się otaczają. Wnętrze zdradza przecież o swoim właścicielu niemal tyle samo, co rozmowa.
Przeczytaj też: Wnętrza po grecku. Jak design z „Odysei” Nolana trafił do naszych domów?
Wyświetl ten post na Instagramie
Pytania i odpowiedzi
Kiedy kolekcja Baisi Guadagnino x Zara Home trafiła do sprzedaży?
Kolekcja Luki Guadagnino i Stefano Baisiego zadebiutowała 26 września 2026 roku. Obejmuje projekty przygotowane dla Zara Home oraz osobną linię ubrań dla Zary.
Co znajduje się w kolekcji Baisi Guadagnino dla Zara Home?
Duet zaprojektował m.in. sofy, fotele, krzesła, stoliki, biurka, regały, lampy, lustra i dywany. Kolekcję uzupełniają ceramika, szkło, zastawa stołowa, tekstylia oraz świece.
Czym inspirowali się Luca Guadagnino i Stefano Baisi?
W kolekcji pojawiają się odniesienia do Secesji Wiedeńskiej, francuskiego Art Déco i włoskiego Radical Design. Twórcy wskazywali również na kino Jeana-Luca Godarda, Edwarda Yanga i Nagisy Ōshimy.
Kim jest Stefano Baisi?
Stefano Baisi jest architektem i wieloletnim współpracownikiem Luki Guadagnino. Duet pracuje razem przy wnętrzach i scenografii, a ich pierwsze spotkanie miało miejsce w Cremie.
Jaki film powstał przy okazji współpracy z Zarą?
Luca Guadagnino wyreżyserował około 20-minutowy film „We Are Windows”, napisany przez Scotta Z. Burnsa. Występują w nim Jamie Bell, Patricia Arquette, Michael Stuhlbarg i Chase Sui Wonders, a scenografię przygotował Stefano Baisi.
Zdjęcie główne: Zara Home
