Domki na ogródkach działkowych zwykle nie kojarzą się z czymś, co mogłoby trafić na tablicę inspiracji w Pintereście. Dominuje w nich raczej funkcjonalność, trochę przypadkowych rozwiązań, plastikowe krzesła i grill w sezonie. Tymczasem ten jeden projekt całkowicie zmienia to myślenie – a przynajmniej moje. Bo „Dom Koloru” należący do Bovskiej i jej męża wygląda jak mały manifest tego, że działka może być czymś więcej, niż tylko ogródkiem.
W artykule przeczytasz:
- jak wygląda „Dom Koloru” i dlaczego jego brama stała się symbolem całego projektu,
- w jaki sposób pracownia NOKE Architects przełożyła emocje właścicieli na architekturę,
- dlaczego ogródki ROD wracają dziś do łask i stają się miejską odpowiedzią na potrzebę ciszy,
- jakie ograniczenia narzuca zabudowa działkowa i jak paradoksalnie pomagają one w tworzeniu bardziej kreatywnych projektów,
- oraz dlaczego kolor, zamiast być dekoracją, staje się tu językiem opowieści o codzienności i bliskości.
Dom Koloru na działkach ROD – ukryta perełka designu w sercu miasta
„Dom Koloru” znajduje się na terenie rodzinnych ogródków działkowych ROD w Warszawie i od razu wpisuje się w szerszą zmianę, jaką obserwujemy od kilku lat. Miejsca, które kiedyś były traktowane jako mało atrakcyjne, dziś wracają do łask jako odpowiedź na zmęczenie tempem życia i potrzebę kontaktu z naturą bez wyjeżdżania poza miasto. To właśnie tutaj Bovska i jej mąż Grzegorz Wacławek, stworzyli swoją prywatną przestrzeń relaksu. Szczegóły?

fot. nokearchitects.com
Przeczytaj też: Jak urządzić balkon na wiosnę 2026, żeby wyglądał jak z magazynu i był wygodny na co dzień?
Designerska działka
Za projekt odpowiada pracownia NOKE Architects, która od lat pracuje w nurcie projektowania opartego na dialogu z użytkownikiem i kontekstem miejsca. W „Domu Koloru” to podejście widać szczególnie mocno, bo każdy element stworzono nie z “gotowego szablonu”.
Najbardziej symboliczna jest brama wejściowa. Czerwona, wyrazista, z okrągłą lampą i motywem psa Lusi, zaprojektowana według rysunku Bovskiej. Warto wiedzieć, że to jedyny element widoczny z alejki działkowej. Dopiero po wejściu ogród zaczyna się „otwierać”, a dom pozostaje częściowo ukryty w zieleni.

fot. nokearchitects.com
Działki ROD i nowy sposób myślenia o przestrzeni
W ostatnich latach ogródki działkowe przeżywają wyraźny powrót do łask. Duży wpływ miała pandemia, która przewartościowała nasze podejście do domu, pracy i odpoczynku. Nagle okazało się, że dostęp do zieleni i ciszy może być równie ważny jak metraż czy lokalizacja w centrum.
Dziś, gdy praca zdalna stała się codziennością dla wielu osób, działki ROD pełnią funkcję nie tylko sezonowego miejsca wypoczynku, ale też alternatywy dla drugiej przestrzeni życiowej.

fot. nokearchitects.com
Ograniczenia, które kształtują projekt
„Dom Koloru” powstał w ramach konkretnych zasad obowiązujących na terenach ROD. Budynki nie mogą mieć charakteru trwałej zabudowy, a ich powierzchnia nie może przekraczać 35 metrów kwadratowych. W tak niewielkiej przestrzeni każdy detal musi być więc przemyślany. Nie ma tu miejsca na przypadek.
Jaki jest więc letniskowy domek Bovskiej? Jeśli stwierdzę, że koloru jest tu pod dostatkiem, na pewno nie skłamię. I choć sama jestem minimalistką, która kocha beże, połączenie żywej pomarańczy z ognistą czerwienią naprawdę przypadło mi do gustu. Serce skradła mi jednak przede wszystkim niebieska łazienka z opcją podziwiania nieba, stojąc pod prysznicem.

fot. nokearchitects.com

fot. nokearchitects.com
Przeczytaj też: Czego nie spodziewałam się po Pameli Anderson? Własnej kolekcji mebli
Pytania i odpowiedzi
Czy na działkach ROD można zamieszkać na stałe?
Nie. Działki ROD mają charakter rekreacyjny i nie są przeznaczone do stałego zamieszkania.
Jak duży jest dom?
Zgodnie z przepisami zabudowa na ROD nie przekracza 35 m² powierzchni.
Kto zaprojektował „Dom Koloru”?
Projekt stworzyła pracownia NOKE Architects we współpracy z właścicielami.
Gdzie znajduje się “Dom Koloru”?
Na terenie rodzinnych ogródków działkowych w Warszawie.
Dlaczego działki ROD zyskały popularność?
Przede wszystkim przez pandemię i zmianę stylu życia – coraz więcej osób szuka blisko miasta zielonych, spokojnych przestrzeni do odpoczynku i pracy.
