Od kilkuset lat nikt nie jest w stanie ustalić, co właściwie zostało w nim napisane. Nie znamy autora, nie rozumiemy języka, nie potrafimy z całą pewnością wyjaśnić znaczenia ilustracji. Wiemy za to, że ktoś poświęcił jego stworzeniu ogromną ilość czasu. Na ponad dwustu zachowanych stronach Manuksryptu Wojnicza pojawiają się fantastyczne rośliny, mapy nieba, znaki zodiaku, tajemnicze diagramy i nagie kobiece postacie zanurzone w zielonych kąpielach. Wszystko otacza tekst zapisany alfabetem, którego nie udało się przypisać do żadnego znanego systemu pisma. Książkę próbowali czytać kryptolodzy, językoznawcy, historycy, matematycy i specjaliści od dawnych szyfrów. Bez rezultatu.
W tym artykule przeczytasz:
- czym jest Manuskrypt Wojnicza i dlaczego uchodzi za najbardziej tajemniczą książkę świata;
- jak polski antykwariusz Michał Wojnicz odnalazł niezwykły kodeks;
- co znajduje się na zachowanych stronach i dlaczego języka Manuskryptu Wojnicza nadal nie udało się rozszyfrować;
- o czym może opowiadać najbardziej zagadkowa księga świata i co sugeruje układ ilustracji;
- kto posiadał manuskrypt przed Michałem Wojniczem;
- jak próbowano odczytać Manuskrypt Wojnicza i z jakimi językami poza hebrajskim go łączono;
- czy cały manuskrypt może być genialnie przygotowaną mistyfikacją i niezwykle przekonującą iluzją języka;
- gdzie Manuskrypt Wojnicza znajduje się obecnie.
Manuskrypt Wojnicza swoją nazwę zawdzięcza Polakowi
Wszystko zaczyna się w 1912 roku. Michał Wojnicz, urodzony na terenach dawnego Imperium Rosyjskiego polski antykwariusz i kolekcjoner książek, kupił rękopis od jezuitów związanych z Villa Mondragone we Frascati pod Rzymem. Od jego nazwiska kodeks otrzymał nazwę, pod którą zna go dziś cały świat.
Sam manuskrypt jest jednak znacznie starszy. Badania radiowęglowe pergaminu wskazały, że materiał, na którym go zapisano, pochodzi z początku XV wieku. Pierwotnie księga miała liczyć 136 dwustronnie zapisanych kart, czyli 272 strony. Do naszych czasów nie zachowała się w całości. Brakuje 16 kart, a puste miejsca w dawnej numeracji przypominają, że część tajemniczej publikacji została bezpowrotnie utracona.
Przeczytaj też: Jedna autorka pokonała światowe bestsellery. Te książki królowały w pierwszej połowie 2026 roku

Strona z Manuskryptu Wojnicza Fot. Autor nieznany / Wikimedia Commons / CC0 Public domain/Domena publiczna
Książka napisana językiem, którego nie znamy
Tekst Manuskryptu Wojnicza zapisano systemem znaków, którego znaczenia dotąd nie udało się wiarygodnie ustalić. Pismo jest płynne, regularne i zaskakująco eleganckie. Z całą pewnością nie wygląda jak przypadkowy ciąg symboli nanoszonych bez większego namysłu. Poszczególne słowa powtarzają się, układają w charakterystyczne struktury, a zapis sprawia wrażenie podporządkowanego pewnym zasadom.
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów są wysokie znaki określane przez badaczy mianem gallows characters, czyli „szubienic”. Wyrastają ponad pozostałe glify i czasem zostają wzbogacone o dekoracyjne pętle oraz zawinięcia, ale co właściwie znaczą? Czy zapisują dźwięki? Litery? Liczby? Czy tekst został zaszyfrowany? Czy mamy do czynienia ze sztucznie stworzonym językiem albo systemem stenograficznym? Żadnej z tych możliwości nie udało się ostatecznie potwierdzić.

Strona z Manuskryptu Wojnicza Fot. Autor nieznany / Wikimedia Commons / CC0 Public domain/Domena publiczna
Najpiękniejsza część zagadki? Ilustracje w Manuskrypcie Wojnicza
Manuskrypt Wojnicza można oglądać długo nawet bez próby jego czytania. Ilustracje są hipnotyzujące, miejscami niemal baśniowe, ale przy tym na tyle precyzyjne, że trudno potraktować je wyłącznie jako dekorację.
Znaczną część rękopisu zajmują rośliny, jednak botanicy mają trudność z ich identyfikacją. Korzeń przypomina jeden gatunek, liście kolejny, a kwiat nie pasuje do żadnego z nich. Niektóre okazy wyglądają jak botaniczne chimery zbudowane z elementów rzeczywistych roślin. Inne zdają się całkowicie fantastyczne.
Jeszcze bardziej niezwykłe są przedstawienia ludzkich postaci. Na kartach pojawiają się nagie kobiety zanurzone w zielonkawych zbiornikach, połączonych skomplikowanymi systemami rur, kanałów i kapsuł. Część ma wyraźnie zaokrąglone brzuchy. Całość bywa interpretowana jako przedstawienie procesów biologicznych, medycznych lub związanych z płodnością, ale równie dobrze może mieć znaczenie symboliczne. Obok nich znajdziemy koła zodiaku, gwiazdy, księżyce, słońca i rozbudowane diagramy przypominające mapy nieba. Jedna księga zdaje się więc łączyć zielnik, atlas astronomiczny i traktat z dziedziny medycyny.

Strona z Manuskryptu Wojnicza Fot. Autor nieznany / Wikimedia Commons / CC0 Public domain/Domena publiczna
O czym może być Manuskrypt Wojnicza?
Układ ilustracji pozwolił badaczom umownie podzielić rękopis na kilka części. Największa z nich ma charakter botaniczny i zawiera ponad sto przedstawień roślin. Kolejne strony przypominają traktat astronomiczny lub astrologiczny. Pojawiają się diagramy, symbole zodiaku oraz ciała niebieskie.
Następna część, nazywana biologiczną, skupia się na kobiecych postaciach i tajemniczych płynach. Dalej znajdują się rozbudowane diagramy kosmologiczne, z których część umieszczono na rozkładanych kartach.
Jest również fragment przypominający dawny podręcznik farmaceutyczny. Widać na nim korzenie, części roślin i naczynia mogące służyć do przechowywania preparatów. Pod koniec pojawiają się gęsto zapisane strony podzielone na krótkie fragmenty oznaczone symbolami przypominającymi gwiazdy lub kwiaty. Wyglądają niemal jak zbiór receptur, tyle że żadnej z nich nie umiemy przeczytać.
Przeczytaj też: Quiet luxury w literaturze. Co czytają kobiety o wyrafinowanym guście?

Strona z Manuskryptu Wojnicza Fot. Autor nieznany / Wikimedia Commons / CC0 Public domain/Domena publiczna
Księga warta fortunę i cesarz, który chciał poznać jej sekret
Zanim manuskrypt trafił do Michała Wojnicza, miał niezwykle interesujących właścicieli. Jednym z najsłynniejszych był Rudolf II Habsburg, cesarz Świętego Cesarstwa Rzymskiego, którego dwór w Pradze przyciągał astrologów, alchemików, uczonych, artystów i kolekcjonerów osobliwości. Według zachowanej korespondencji rękopis miał zostać kupiony przez cesarza za 600 dukatów. Rudolf prawdopodobnie wierzył, że jego autorem był Roger Bacon, XIII-wieczny angielski franciszkanin i filozof słynący z zainteresowania nauką oraz naturą.
Później kodeks znalazł się m.in. w rękach Jacobusa Horčickiego de Tepenec. W XVII wieku Johannes Marcus Marci wysłał go Athanasiusowi Kircherowi, jezuickiemu uczonemu zajmującemu się między innymi językami i próbami odczytywania dawnych tekstów. Już wtedy rękopis traktowano więc jako zagadkę domagającą się rozwiązania. Kilka stuleci później historia zatoczyła koło. Wojnicz odkrył zapomniany kodeks i przedstawił go światu na nowo.

Strona z Manuskryptu Wojnicza Fot. Autor nieznany / Wikimedia Commons / CC0 Public domain/Domena publiczna
Wielkie próby rozszyfrowania Manuskryptu Wojnicza
Od momentu ponownego odkrycia rękopis stał się czymś w rodzaju intelektualnego Mount Everestu. Co pewien czas ktoś ogłasza, że wreszcie udało mu się złamać kod. Chwilę później pojawiają się badacze wskazujący błędy w metodzie i zagadka zaczyna się od początku. Proponowano między innymi związki z hebrajskim, arabskim i językami semickimi. Niemiecki egiptolog Rainer Hannig sugerował, że tekst może opierać się na języku z tej rodziny i przedstawiał własne próby tłumaczenia.
Inną głośną teorię zaproponował Gerard Cheshire, który uznał, że rękopis zapisano w nieistniejącym już języku protoromańskim. W jego interpretacji księga miała zawierać między innymi wiedzę zielarską, informacje dotyczące zdrowia i seksualności. Teza spotkała się jednak z poważną krytyką środowiska naukowego i nie została powszechnie zaakceptowana.
Lista podobnych prób jest znacznie dłuższa, ale żadna nie doprowadziła do rozwiązania, które można byłoby niezależnie zweryfikować i uznać za przekonujące.

Strona z Manuskryptu Wojnicza Fot. Autor nieznany / Wikimedia Commons / CC0 Public domain/Domena publiczna
A może wcale nie ma czego rozszyfrowywać?
Najbardziej przewrotna teoria mówi, że Manuskrypt Wojnicza jest niezwykle rozbudowaną mistyfikacją. W takim rozumieniu tekst jedynie sprawia wrażenie sensownego, podczas gdy w rzeczywistości nie przekazuje żadnej informacji.
Wyobraźmy sobie średniowiecznego fałszerza tworzącego tajemniczą księgę, aby sprzedać ją zafascynowanemu ezoteryką kolekcjonerowi za fortunę. Taka teoria kusi, ale wykonanie kodeksu wymagało przecież ogromnego nakładu pracy. Setki stron zapisano starannie i zilustrowano według powtarzającego się systemu. Sam tekst również wykazuje regularności, które od dekad podtrzymują dyskusję nad tym, czy kryje się za nim prawdziwy język.
Mistyfikacja nie jest oczywiście wykluczona, ale nie stanowi również potwierdzonej odpowiedzi, która kończyłaby całą tę historię.

Strona Manuskryptu Wojnicza Fot. Autor nieznany / Wikimedia Commons / CC0 Public domain/Domena publiczna
Manuskrypt Wojnicza znajduje się dziś na Uniwersytecie Yale
Po śmierci Michała Wojnicza rękopis odziedziczyła jego żona Ethel. Później trafił do nowojorskiego antykwariusza Hansa P. Krausa, a w 1969 roku został przekazany Beinecke Rare Book & Manuscript Library należącej do Uniwersytetu Yale. Figuruje tam jako MS 408.
Dzięki digitalizacji każdy może dziś zobaczyć strony, które przez stulecia oglądała zaledwie garstka ludzi. Paradoks jest piękny. Najbardziej tajemnicza książka świata przestała być niedostępna. Możemy przyglądać się każdej literze, powiększać rysunki roślin i śledzić linie dziwnych diagramów. Nadal jednak nie wiemy, co autor chciał nam powiedzieć. Po ponad sześciuset latach wciąż czekamy na pierwszą osobę, która naprawdę Manuskrypt przeczyta.
Przeczytaj też: Ta lektura została uznana za najlepszą książkę wszech czasów. Pamiętasz ją ze szkoły?

Strona Manuskryptu Wojnicza Fot. Autor nieznany / Wikimedia Commons / CC0 Public domain/Domena publiczna
Pytania i odpowiedzi
Co to jest Manuskrypt Wojnicza?
Manuskrypt Wojnicza to ilustrowany rękopis powstały na początku XV wieku, zapisany nieznanym systemem znaków. Jego autora, języka ani dokładnego przeznaczenia dotąd nie udało się ustalić. Z tego powodu często określa się go mianem najbardziej tajemniczej książki świata.
Czy Manuskrypt Wojnicza został rozszyfrowany?
Nie. Na przestrzeni lat pojawiało się wiele osób przekonanych, że udało im się odczytać fragmenty tekstu, jednak żadna z proponowanych interpretacji nie została powszechnie zaakceptowana i niezależnie potwierdzona przez badaczy. Znaczenie tekstu pozostaje więc zagadką.
Co przedstawiają ilustracje w Manuskrypcie Wojnicza?
Na jego kartach można zobaczyć między innymi trudne do zidentyfikowania rośliny, diagramy astronomiczne i astrologiczne, symbole zodiaku, naczynia przypominające aptekarskie oraz nagie kobiece postacie zanurzone w zbiornikach połączonych systemami rur. Na podstawie ilustracji badacze przypuszczają, że księga może dotyczyć botaniki, medycyny, farmacji, astronomii lub astrologii.
Kto znalazł Manuskrypt Wojnicza?
Rękopis zawdzięcza współczesną nazwę Michałowi Wojniczowi, polskiemu antykwariuszowi i kolekcjonerowi, który w 1912 roku kupił go od jezuitów we Frascati pod Rzymem. Sam kodeks powstał jednak około pięciu stuleci wcześniej i przed Wojniczem przechodził przez ręce kilku znanych właścicieli.
Gdzie obecnie znajduje się Manuskrypt Wojnicza?
Oryginał przechowuje Beinecke Rare Book & Manuscript Library na Uniwersytecie Yale, gdzie figuruje pod oznaczeniem MS 408. Rękopis został również zdigitalizowany, dzięki czemu jego niezwykłe strony można dziś oglądać w Internecie. Mimo tak szerokiego dostępu do kodeksu jego treść nadal pozostaje nieodczytana.
Zdjęcie główne: Strona Manuskryptu Wojnicza Fot. Autor nieznany / Wikimedia Commons / CC0 Public domain/Domena publiczna
