Dwa dni, ponad 3 tysiące odwiedzających i mnóstwo nowości kosmetycznych. Druga edycja SEPHORA HOUSE zajęła cztery piętra odrestaurowanego Domu Braci Jabłkowskich przy ulicy Brackiej i spokojnie można powiedzieć, że było to jedno z bardziej intensywnych wydarzeń beauty, jakie ostatnio trafiły do Warszawy. Sephora zgromadziła bowiem pod jednym dachem ponad 40 marek, bezpłatne warsztaty i ekspertów gotowych odpowiedzieć na każde pytanie dotyczące skóry, włosów czy zapachów.
SEPHORA HOUSE 2026 – co działo się podczas tego wydarzenia?
Przestrzeń Domu Braci Jabłkowskich podzielono na cztery tematyczne pokoje – każdy poświęcony innemu obszarowi beauty. W MAKEUP ROOM czekali makijażyści z najnowszymi trendami sezonu, w SKINCARE ROOM królowała azjatycka pielęgnacja, FRAGRANCE ROOM zaskakiwał podejściem do zapachów, a HAIRCARE ROOM oferował ekspresowe metamorfozy. Do każdej strefy można było wejść bez zapisów, skorzystać z bezpłatnych konsultacji i przetestować nowości, zanim pojawią się w regularnej sprzedaży. Szczegóły? Już serwuję.

fot. materiały prasowe
Makijaż na sezon wiosna-lato 2026: zamglone oczy i wyraziste usta
W MAKEUP ROOM profesjonalni makijażyści pokazywali, co zdominuje twarze wiosną i latem 2026. Trzy kierunki wyraźnie wychodziły na prowadzenie. Cloudy Eyes to pastelowe, zamglone oko inspirowane Pantonem roku, czyli Cloud Dancer. Effortless Eyes stawia na ciemną linię wodną i rozmyty smoky eye o celowo niedbałym wykończeniu. Statement Lips to z kolei mocne usta w soczystej czerwieni z nutą pomarańczu lub intensywnej fuksji – odważny akcent, który działa nawet w codziennej stylizacji.

fot. materiały prasowe
Asian Beauty 2.0, czyli pielęgnacja, która wymaga cierpliwości
SKINCARE ROOM natomiast przyciągał tych, którzy traktują pielęgnację poważnie. Sporo uwagi skupiła strefa poświęcona produktom z Korei i Japonii – w tym debiutująca w portfolio Sephory marka AESTURA. Urządzenie BEAUTY SCAN pozwalało dopasować produkty do indywidualnych potrzeb skóry, a między konsultacjami można było odprężyć się podczas masażu dłoni lub spróbować sił w origami. Dwa trendy wybijały się wyraźnie: Gentle Skin Reset, czyli stawianie na regenerację zamiast kolejnych warstw aktywnych składników oraz Longevity Power, łączący zaawansowaną pielęgnację z domowymi urządzeniami marek LIGHTINDERM, DR. GROSS i NOOANCE.

fot. materiały prasowe
Zapachy dopasowane do nastroju i fryzury w pięć minut
FRAGRANCE ROOM oferował coś nieoczywistego, bo zamiast klasycznych testerów, goście trafiali do strefy MOODMETER, która badała ich aktualną energię i sugerowała kompozycje zapachowe dopasowane do nastroju chwili. Dominowały pikantno-słodkie nuty neo gourmand i intensywne, owocowe kompozycje lush & fruity. W HAIRCARE ROOM za to styliści tworzyli ekspresowe fryzury w trzech wersjach: gładkie sleek back, celowo rozczochrane messy updo i miękkie, rozchwiane fale windswept. Dodam, że każda poprzedzona cyfrową analizą skóry głowy.

fot. materiały prasowe
26 warsztatów i dużo dobrego światła
Czy wiesz, że przez te dwa dni odbyło się 26 warsztatów MASTERCLASS, prowadzonych przez ekspertów zaproszonych marek? Przestrzeń była przemyślana nie tylko merytorycznie, bowiem instagramowe strefy fotograficzne zachęcały do dokumentowania całego doświadczenia. Osobna strefa poświęcona Sephora Collection pokazała, że dostępność cenowa i aktualność trendów dalej mogą iść w parze.
Trzecia edycja? Czekamy z niecierpliwością.

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe
