Logotyp serwisu lamode.info

Słownik Cambridge wskazał słowo roku 2025. Termin oddaje charakter współczesnych czasów

Historia tego słowa nie jest nowa.

Słownik Cambridge wskazał słowo roku 2025. Termin oddaje charakter współczesnych czasów 183128

Zdarzają się słowa, które pojawiają się nagle i już nie chcą wyjść z głowy. Tak właśnie jest z „parasocjalnym”, czyli terminem, który Słownik Cambridge wskazał jako słowo roku 2025. I choć brzmi niepozornie, jego historia jest znacznie dłuższa i dużo bardziej fascynująca. A przede wszystkim: idealnie opisuje emocje, które w cyfrowym świecie próbujemy zrozumieć, oswoić… albo chociaż nazwać.

W artykule znajdziesz:

  • wyjaśnienie, jak naukowy termin z lat 50. trafił do współczesnego słownika emocji,
  • analizę, dlaczego relacje z celebrytami – od J.Lo i Afflecka po Meghan i Harry’ego – stały się globalnym przeżyciem zbiorowym,
  • omówienie nowego trendu: budowania więzi nie z ludźmi, lecz z algorytmami i chatbotami,
  • przegląd sześciu tysięcy nowych słów dodanych do Słownika Cambridge i tych, które szczególnie definiują język internetu,
  • najciekawsze szczegóły o Młodzieżowym Słowie Roku 2025 i trendach, które młodzi wynoszą na piedestał,
  • refleksję, dlaczego to właśnie „parasocjalny” — a nie żadne viralowe określenie — najlepiej opisuje naszą współczesną emocjonalność.

Parasocjalność — od akademickiego terminu do słowa, które słyszymy wszędzie

Colin McIntosh z redakcji Słownika Cambridge przyznał, że „parasocjalny” zdobywał popularność od lat. Najpierw nieśmiało pojawiał się w analizach kulturoznawców, później coraz częściej w rozmowach o social mediach, aż w końcu zaczął funkcjonować w języku potocznym — dokładnie tam, gdzie ludzie rozmawiają o emocjach, identyfikacji i obsesjach.

Paradoks polega na tym, że samo pojęcie jest starsze niż Instagram, YouTube czy TikTok razem wzięte. W 1956 roku socjologowie Donald Horton i Richard Wohl opisali nim bowiem zjawisko, które z dzisiejszej perspektywy brzmi zabawnie niewinnie: telewidzowie czuli się emocjonalnie związani z gwiazdami, pojawiającymi się na ekranie telewizora. I gdyby wtedy wiedzieli, jak bardzo zmieni się świat, pewnie stworzyli więcej niż jedno słowo…

Bohaterka jednego z ulubionych filmów milenialsów doczeka się własnego pomnika w Londynie

Książki na regałach.

fot. Pexels/ Ricky Esquivel

Czas J.Lo i Afflecka — kiedy internet żyje cudzym życiem bardziej niż własnym

Nie trzeba być fanką popkultury, by przyznać, że ślub Jennifer Lopez i Bena Afflecka, a potem fala plotek o kryzysie i rozstaniu, stały się globalnym emocjonalnym rollercoasterem. Świat patrzył, komentował, analizował — często z większym zaangażowaniem niż własne relacje. I właśnie to jest sedno parasocjalności: przeżywanie historii, której nie jesteśmy częścią. Internet od dawna działa jak lupa powiększająca emocje, ale w przypadku tej pary osiągnął temperaturę wrzenia.

Podobną reakcję wywołało odejście księcia Harry’ego i Meghan Markle z rodziny królewskiej. Nagle każdy miał opinię, interpretację i „emocjonalne stanowisko”, choć cała historia rozgrywała się tysiące kilometrów dalej.

Nowy rodzaj więzi: gdy emocje kierujemy… w stronę algorytmu

To jednak dopiero połowa obrazu. Najbardziej intrygujący element dzisiejszej parasocjalności wcale nie dotyczy celebrytów, lecz technologii. Sztuczna inteligencja wkracza do naszego życia naturalnie i niemal bezszelestnie. Chatboty potrafią pocieszyć, odpowiedzieć czy wysłuchać i robią to w sposób, który bywa dla wielu osób bardziej dostępny niż relacje offline. Nic więc dziwnego, że część użytkowników deklaruje emocjonalne przywiązanie, a nawet poczucie „rozumienia się” z cyfrowymi rozmówcami.

Profesor Simone Schnall z Uniwersytetu Cambridge zwraca uwagę na kluczowy aspekt: tego typu więzi mogą być angażujące, ale pozostają jednostronne. Można więc czuć bliskość i jednocześnie doświadczać złudzenia, które bardzo łatwo pomylić z prawdziwą relacją.

To właśnie napięcie między emocją a świadomością, między fascynacją a ryzykiem, sprawia, że „parasocjalny” tak mocno rezonuje w 2025 roku.

Język internetu pędzi dalej: nowe słowa, nowe światy

Wraz z ogłoszeniem słowa roku, Cambridge zaprezentował także imponującą listę nowych haseł (uwierzysz, że jest ich aż sześć tysięcy?) To właśnie tam trafiły słowa, które jeszcze niedawno były żartami lub niszowymi trendami: Przykłady?

  • delulu — beztroskie oderwanie od rzeczywistości, często w uroczej, memicznej formie,
  • skibidi — pojęcie rodem z viralowych internetowych sag,
  • tradwife — ruch powrotu do tradycyjnych ról kobiet,
  • slop — treści tworzone „na maszynkę”, zwykle przez AI i zwykle wątpliwej jakości,
  • memeify — zamienianie osoby lub sytuacji w mema w tempie błyskawicy.
Kobieta w łóżku z białą pościelą czyta książkę.

fot. Pexels/ Sasha P

Młodzieżowe Słowo Roku 2025 — emocje po stronie młodych

Przypomnę, że równolegle trwa głosowanie na Młodzieżowe Słowo Roku 2025. W finałowej piętnastce znalazły się zarówno absolutne hity (na przykład „skibidi”), jak i kultowe już określenia w stylu „goat”. Są też świeże propozycje, które dopiero budują swoją popularność, czyli „6 7” czy „brainroat”. Co zwycięży? O tym przekonamy się już w grudniu. 

Dlaczego właśnie „parasocjalny”? Bo opisuje nas — bardziej niż myślimy

To słowo wygrało, bo jest jak lustro i pokazuje emocje, które często trudno nam ułożyć w głowie. W czasach, w których cudze życie przeglądamy częściej niż własne zdjęcia w galerii telefonu, granica między sympatią a iluzją bliskości robi się cienka jak ekran smartfona. Parasocjalność przypomina, że nie wszystkie emocje, które wydają się prawdziwe, są odwzajemnione. Poza tym jednocześnie podkreśla, że to część współczesnego doświadczenia. Może właśnie dlatego to słowo zostanie z nami na dłużej… I przyznam szczerze, że ta wizja mnie trochę przeraża. 

„Heweliusz”: dramat, który wstrząsnął Polską. Tylko trzech bohaterów nosi autentyczne nazwiska

 

Joanna Andrzejewska-Sarnowska Avatar

Dziennikarka z dziesięcioletnim stażem, miłośniczka historii i ludzi, którzy je opowiadają. Absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w przeszłości zawodowo związana z takimi tytułami jak Cosmopolitan, Joy, Hot Moda czy Twój Styl. Na co dzień zajmuje się tematyką lifestylową. Najbliższa jej sercu jest moda, którą traktuje jak coś więcej, niż tylko sposób ubierania się. Jej wielką pasją są też podróże i psychologia, którą właśnie studiuje. Z niekończącą się listą pytań dopłynęła właśnie do nowego, stylowego portu – redakcji Lamode.info.