W świecie mody, w którym dominują chwilowe trendy, tylko nieliczne fasony potrafią połączyć bogatą historię, ponadczasowy szyk i absolutny, codzienny komfort. Luksusowe baleriny (ang. luxury flats) to właśnie ten rzadki przypadek. Porzucone na jakiś czas na rzecz ekstrawaganckich szpilek i sneakersów, powróciły na wybiegi i ulice miast w najszlachetniejszym wydaniu, stając się symbolem świadomej, niewymuszonej elegancji oraz manifestem, że styl nie musi oznaczać poświęcenia wygody.
Spis treści:
-
Geneza Luksusowych Balerin
-
Wielofunkcyjność w Stylizacji
-
Przewodnik po Inwestycjach
-
Klasyczne, dwukolorowe Chanel Flats.
-
Hangisi Manolo Blahnika z kryształową klamrą.
-
Minimalistyczne arcydzieła od The Row.
-
Awangardowe i architektoniczne Tabi Maison Margiela.
-
Romantyczne Lauren od Chloé.
-
Ikoniczne Varina od Salvatore Ferragamo.
-
-
Filozofia Trendu

Modna stylizacja z balerinami / tydzień mody w Kopenhadze /fot. Szymon Brzózka @TheStyleStalker
Luxury flats – marzenie fashionistki
Jako redaktorka modowa, która żyje i oddycha dizajnerskimi butami, mam pewną słabość. Wiem, że powinnam szaleć za ekstrawaganckimi szpilkami, architektonicznymi platformami czy najbardziej awangardowymi botkami. I owszem, kocham je. Ale moje serce bije najmocniej dla obuwia, które łączy w sobie szyk, historię i niebywały komfort. Mowa oczywiście o nich – o luksusowych balerinach (ang. luxury flats). To nie jest zwykły trend. To jest symbol kobiecości i nonszalanckiej elegancji, który zdominował wybiegi i uliczny styl w sposób, jakiego dawno nie widziałam. Baleriny powróciły, i to w najszlachetniejszym wydaniu.

Czarne baleriny Repetto /Farfetch.com
Krótka lekcja historii
Zanim płaskie buciki trafiły do naszych szaf, były symbolem sztuki i gracji. Historia balerinek jest nierozerwalnie związana z baletem – klasyczne baletki, a później pointy, pozwalały tancerzom unosić się na scenie. Przełom nastąpił w latach 50. XX wieku, kiedy to ikony kina, takie jak Audrey Hepburn (w słynnym filmie „Zabawna buzia”) czy Brigitte Bardot (w filmie „I Bóg stworzył kobietę”), przeniosły ten fason na srebrny ekran, a następnie na ulice.

Modna stylizacja z balerinami / tydzień mody w Kopenhadze /fot. Szymon Brzózka @TheStyleStalker
Brigitte Bardot, która sama ćwiczyła balet w młodości, zwróciła się do Rose Repetto z prośbą o stworzenie wygodnych, ale szykownych butów do noszenia na co dzień. Tak narodził się kultowy model Repetto BB. Baleriny, z ich prostotą i wygodą, szybko stały się symbolem buntu, a później niewymuszonego, paryskiego szyku. Od tamtej pory, co kilka dekad, wracają, ale to, co dzieje się teraz, to prawdziwa kulminacja – „luxury flats” to ich najbardziej wyrafinowana wersja.

Baleriny Chanel
Designerski akcent, który dopełni wszystko
Dla mnie, jako modowej purystki, luksusowe baleriny to prawdziwy kameleon. Potrafią podnieść rangę najbardziej casualowej stylizacji i dodać lekkości tej formalnej. Ten płaski, subtelny but w magiczny sposób dopełni absolutnie każdej Twojej wizji modowej:
-
Zestaw je z szerokimi jeansami i kaszmirowym swetrem, a uzyskasz look na miarę skandynawskiej it-girl.
-
Włóż do eleganckich cygaretek i marynarki, a masz biurowy strój, w którym poczujesz się, jakbyś wyszła prosto z pokazu.

Baleriny TABI od Maison Margiela /Mytheresa.com
-
A co z dresowymi spodniami? Tak! Designerskie baleriny to idealne przełamanie sportowego, luźnego vibe’u, nadające mu szczypty luksusu i nonszalancji.
-
Oczywiście, są też idealnym towarzyszem sukienek – od zwiewnych mini po wieczorowe maksi.
To właśnie ten luksusowy akcent zmienia grę. Materiały, detale i tożsamość projektanta sprawiają, że nawet najprostszy, czarny model staje się wyznacznikiem świadomego stylu.

Baleriny Hangisi od Manolo Blahnik /Net-a-porter.com
Kultowe modele, w które warto zainwestować
Nie możemy mówić o luksusowych balerinach, nie wspominając o modelach, które od lat, jeśli nie dekad, są synonimem dobrego smaku. To są te inwestycje, które przetrwają lata:
-
Chanel Flats: Absolutny kanon. Stworzone przez samą Coco Chanel, często dwukolorowe (beż z czarnym noskiem), mają za zadanie optycznie wydłużać nogę i sprawiać, że stopa wygląda na mniejszą. To definicja paryskiego, ponadczasowego szyku.
-
Hangisi od Manolo Blahnika: Choć najbardziej znany w wersji na obcasie, ten model dostępny jest także jako płaski but, a ten błyszczący detal w postaci ozdobnej, kryształowej klamry to czysta biżuteria dla stóp. To jest ten blask, którego potrzebujesz w szarej codzienności.

Skórzane baleriny The Row /Net-a-porter.com
-
The Row’s Black Classic Flats: Marka sióstr Olsen słynie z minimalistycznego, niebywale luksusowego podejścia do mody. Ich czarne, skórzane baleriny są esencją “cichego luksusu” – idealnie skrojone, wykonane z najlepszych materiałów, bez zbędnych ozdób. Klasyka w najczystszej postaci.
-
Tabi Maison Margiela: Dla tych, którzy w modzie cenią sobie architekturę i intelektualną zabawę formą. Charakterystyczne rozcięcie między dużym palcem a resztą stopy (inspirowane japońskimi skarpetami tabi) to natychmiast rozpoznawalny, kultowy znak, który dodaje stylizacji awangardowego pazura.

Beżowe baleriny Lauren od Chloe
-
Lauren od Chloé: Baleriny z delikatnie falistym wykończeniem cholewki to symbol romantycznej, bohemistycznej estetyki marki. Są miękkie, dziewczęce i idealne dla fanek subtelnego, naturalnego uroku.
-
Kultowe Balerinki z Kokardką od Salvatore Ferragamo (Varina): Synonim włoskiej elegancji. Okrągły nosek i charakterystyczna, duża kokarda z metalowym logo to wzór, który w niezmienionej formie od dekad jest uwielbiany przez kobiety na całym świecie.
- Klasyczne baleriny “Romy” od Jimmiego Choo to ponadczasowa klasyka. Proste, zamszowe i nigdy niewychodzące z mody.

Lakierowane baleriny Varina od Salvatore Ferragamo
Ten trend jest dla mnie dowodem na to, że prawdziwy luksus tkwi w wyborze. Wyborze komfortu bez kompromisów w kwestii stylu. Kiedyś płaski but był postrzegany jako “tańsza alternatywa” dla szpilki, dziś jest symbolem siły, świadomości i niewymuszonego, prawdziwego szyku.
Inwestycja w parę designerskich balerin to nie tylko kupno butów, to zakup kawałka modowej historii, który wniesie wyrafinowanie do każdej, nawet najbardziej prostej stylizacji. W moim przypadku, ten powrót to prawdziwe modowe szaleństwo – z radością zamieniam obcasy na płaskie arcydzieła!

Baleriny “Romy” od Jimmy Choo /Mytheresa.com
Zdjęcie główne: Net-a-porter.com
