Kolejna klasyczna literatura znów trafia na ekrany, a wszystko wskazuje na to, że moda na kostiumowe opowieści dopiero się rozpędza. Tym razem twórcy sięgają po jedną z najbardziej rozpoznawalnych powieści XIX wieku – “Dziwne losy Jane Eyre“. Nowa serialowa adaptacja książki Charlotte Brontë właśnie nabiera kształtów, a pierwsze informacje castingowe już wzbudzają spore zainteresowanie.
W artykule przeczytasz m.in.:
- kto wcieli się w kultową Jane Eyre i dlaczego wybór gwiazdy Sex Education oraz Białego Lotosu już teraz wzbudza duże zainteresowanie widzów,
- kto stoi za nową ekranizacją i jakie nazwiska z branży telewizyjnej odpowiadają za scenariusz oraz produkcję serialu,
- czy twórcy pozostaną wierni literackiemu oryginałowi, co dziś jest jednym z najczęściej dyskutowanych tematów wokół adaptacji klasyki,
- dlaczego powieść Charlotte Brontë wciąż porusza współczesnych odbiorców i co sprawia, że historia Jane i Rochestera pozostaje aktualna po niemal dwóch wiekach,
- skąd rosnąca popularność kostiumowych produkcji i jak sukces Bridgertonów czy nowe interpretacje klasycznych powieści zmieniły rynek serialowy i kinowy,
- jakie inne wielkie adaptacje są już w drodze, w tym nowa wersja Dumy i uprzedzenia przygotowywana przez Netflix,
- dlaczego widzowie coraz częściej wracają do XIX-wiecznych historii i czego współczesna publiczność szuka dziś w klasycznej literaturze.
Aimee Lou Wood nową twarzą Jane Eyre
Jak podają “Deadline”, główną rolę ma zagrać Aimee Lou Wood, czyli aktorka, którą widzowie pokochali dzięki serialowi “Sex Education” i “Biały Lotos”.
To casting, który wzbudza ciekawość nie bez powodu. Wood specjalizuje się w bohaterkach autentycznych i emocjonalnie wiarygodnych, niemniej do tej pory widzowie nie mieli okazji, by podziwiać ją w kostiumowej produkcji (Aimee pracowała przy filmie “The Idiots”, na premierę którego wciąż czekamy). Dodam, że za projekt odpowiada brytyjskie studio Working Title Films, znane z jakościowych produkcji kostiumowych, a scenariusz przygotowuje Miriam Battye, współautorka sukcesu serialu “Sukcesja”. Szczegóły dotyczące obsady czy daty premiery pozostają na razie tajemnicą, co tylko podsyca zainteresowanie projektem.
Największym znakiem zapytania pozostaje wierność oryginałowi. To temat, który dziś regularnie wywołuje dyskusje wśród widzów i krytyków.
Wyświetl ten post na Instagramie
Przeczytaj też: Lily Collins jako ikona stylu XX wieku. Internauci mówią o niezwykłym podobieństwie
„Jane Eyre” – historia, która nie przestaje rezonować
Powieść opublikowana w 1847 roku (początkowo pod pseudonimem Currer Bell) niemal natychmiast stała się literackim fenomenem. Jej siła nie polegała na spektakularnej fabule, lecz na niezwykle nowoczesnym jak na swoje czasy portrecie kobiecej niezależności.
Narratorką jest sama Jane – osierocona dziewczynka wychowywana w atmosferze chłodu i odrzucenia przez ciotkę, Sarę Reed. Lata spędzone w surowej szkole Lowood uczą ją samodzielności, ale też odporności emocjonalnej. Dorosła Jane podejmuje pracę guwernantki w Thornfield Hall, gdzie poznaje enigmatycznego Edwarda Rochestera.
Relacja między bohaterami rozwija się powoli, oparta bardziej na rozmowach i wzajemnym zrozumieniu, niż romantycznych gestach. Gdy wydaje się, że historia zmierza ku szczęśliwemu finałowi, wychodzi na jaw sekret Rochestera – jego pierwsza żona, Bertha Mason, wciąż żyje i jest ukrywana w posiadłości.
Dopiero po dramatycznych wydarzeniach – pożarze Thornfield i osobistej tragedii Rochestera – bohaterowie odnajdują drogę do siebie na nowych zasadach.
Przypomnę, że książka doczekała się już wielu ekranizacji. Czy ta będzie się różnić od pozostałych? Czas pokaże…

fot. kadr z filmu “Jane Eyre” (2026 r.)
Renesans kostiumowych produkcji trwa
Nowa adaptacja wpisuje się w wyraźny trend powrotu do klasyki. Produkcje osadzone w realiach historycznych od kilku lat cieszą się rosnącą popularnością, a sukces “Bridgertonów” udowodnił, że widzowie chcą oglądać historie z epoki, ale pod warunkiem, że opowiadają o emocjach bliskich współczesności.
Na dużym ekranie podobny efekt przynoszą nowe interpretacje znanych powieści. Filmowe “Wichrowe Wzgórza” z Margot Robbie i Jacob Elordi, choć dalekie od literackiego wzoru, przyciągają widzów do kin i pokazują, że klasyczne historie mogą funkcjonować w nowym kontekście kulturowym.
Dodatkowym sygnałem trendu jest równoczesna produkcja dwóch ekranizacji “Lalki“ oraz rosnąca liczba adaptacji XIX-wiecznych powieści zapowiadanych przez platformy streamingowe.
Netflix wraca do Jane Austen
Do sieci trafił niedawno zwiastun nowej adaptacji “Duma i uprzedzenie” przygotowywanej przez Netflix. Platforma zapowiada tym razem wyjątkowo wierne przeniesienie na ekran prozy Jane Austen, za które odpowiada scenarzystka Dolly Alderton.
W Elizabeth Bennet i pana Darcy’ego wcielą się Emma Corrin oraz Jack Lowden. Pierwsze materiały promocyjne sugerują bardziej klasyczną interpretację – być może jako odpowiedź na głosy widzów domagających się większego szacunku wobec literackich pierwowzorów.
Dlaczego znów uciekamy do XIX wieku?
Popularność kostiumowych historii nie wynika wyłącznie z nostalgii. W czasach przesytu treści widzowie coraz częściej wybierają opowieści oparte na silnych emocjach i uniwersalnych dylematach. XIX-wieczne powieści oferują gotowe fundamenty: skomplikowane relacje, społeczne napięcia i bohaterów poszukujących własnego miejsca w świecie. Nie zapominajmy też o zjawiskowych kostiumach i przybliżaniu nam czasów, które znamy wyłącznie z opowiadań…
Przeczytaj też: Sandra Drzymalska zagra Violette Villas. Jej charakteryzacja jest obłędna!
