Logotyp serwisu lamode.info

Jajo Fabergé sprzedane za rekordowe 23 mln funtów – kto zapłacił tyle za dekoracyjne jajko?

Rekordowa aukcja w Londynie odbiła się echem na całym świecie, a jajo Fabergé sprzedane za 23 miliony znów przypomniało, jak wielką wartość może mieć mistrzowskie rzemiosło sprzed ponad wieku.

Jajo Fabergé sprzedane za rekordowe 23 mln funtów – kto zapłacił tyle za dekoracyjne jajko? 184966

Gdy świat sztuki rozpędza się do prędkości, którą trudno przewidzieć, pojawiają się wydarzenia, o których mówi się jeszcze długo po zakończeniu licytacji. Tak właśnie stało się w Londynie, gdzie jajo Fabergé sprzedane za 23 miliony stało się nie tylko rekordem aukcyjnym, ale też przypomnieniem o niezwykłej sile biżuteryjnego rzemiosła. Gdy patrzę na tę historię, widzę nie tylko wartość materialną, ale przede wszystkim piękno, które przetrwało ponad stulecie.

W tym artykule przeczytasz:

  • czym wyróżnia się Jajo Zimowe Fabergé i dlaczego osiągnęło tak wysoką cenę;
  • jakie elementy kunsztu Petera Carla Fabergé czynią je jednym z najbardziej pożądanych artefaktów świata;
  • dlaczego kolekcjonerzy nadal polują na cesarskie jaja mimo ich rzadkości;
  • jak rosnąca popularność Fabergé prowadzi do nietypowych i kontrowersyjnych kradzieży;
  • co ta historia mówi o wartości rzemiosła i dlaczego inspiruje także dziś.

 

Jajo sprzedane za 23 mln funtów – rekord, który przejdzie do historii

W londyńskim domu aukcyjnym Christie’s padł rekord, który poruszył kolekcjonerski świat. Imperialne Jajo Zimowe Fabergé osiągnęło cenę 22,9 mln funtów, bijąc dotychczasowy rekord ustanowiony w 2007 roku, który wynosił ok. 8,9 mln. Licytacja trwała zaledwie trzy minuty, a nabywca pozostał anonimowy, co tylko dodaje tej historii aury tajemnicy. Tak gwałtowny wzrost wartości udowadnia, jak ogromnym zainteresowaniem cieszą się dziś dzieła jubilerskie o królewskim rodowodzie.

To kolor roku 2026. Instytut Pantone zadecydował

Detal cesarskiego jaja Fabergé, znanego jako Jajo Zimowe, zaprojektowanego przez Almę Pihl. Jajo, spoczywające na podstawie z kryształu górskiego imitującego lód, jest otwarte i ukazuje wewnątrz koszyk z emaliowanymi białymi kwiatami i zielonymi liśćmi, wysadzany diamentami i osadzony na diamentowym uchwycie.

fot. IG @storiesofgems

Czym zachwyca Jajo Zimowe Fabergé? Dlaczego jest tak cenne?

To nie jest zwykła ozdoba, tylko wyjątkowy przykład kunsztu Petera Carla Fabergé, twórcy, który na zawsze zmienił postrzeganie biżuterii jako formy sztuki. Jajo powstało w 1913 r. na zamówienie cara Mikołaja II dla jego matki, Marii Fiodorowny.

Wyrzeźbione z kryształu górskiego, wysadzane około 4,5 tys. diamentów w szlifie rozetowym i uzupełnione platynowymi ornamentami inspirowanymi zimowymi motywami, zachwyca precyzją i delikatnością. W środku ukryto miniaturowy koszyczek z kwiatami wykonanymi z kwarcu. Całość ma zaledwie 8,2 cm wysokości, ale skrywa ogromną historię, zarówno artystyczną, jak i polityczną.

Dlaczego Fabergé fascynuje kolekcjonerów?

Warsztat Fabergé stworzył jedynie 50 cesarskich jaj dla rodu Romanowów. Większość z nich trafiła do muzeów i publicznych kolekcji, a tylko nieliczne znajdują się dziś w rękach prywatnych. Jajo Zimowe jest jednym z siedmiu takich egzemplarzy będących poza instytucjami.

Kolekcjonerzy cenią je nie tylko za wartość materialną, ale przede wszystkim za symbol luksusu minionej epoki, perfekcyjne rzemiosło i unikatowość, której współczesna produkcja jubilerska rzadko może dorównać.

Otwarte Jajo Zimowe Fabergé (Winter Egg) autorstwa Almy Pihl, spoczywające na rzeźbionej podstawie z kryształu górskiego, imitującej lód i sople. Przezroczyste, diamentowane skorupy jaja ukazują w środku delikatny koszyk z białymi, emaliowanymi kwiatami (zawilcami), będący niespodzianką wewnątrz cesarskiego prezentu.

fot. IG @nicknicholson

Ciemna strona popularności dzieł Fabergé

Wysokie ceny na rynku powodują również rosnące zainteresowanie przestępców. Przykładem jest niedawne zdarzenie w Auckland, gdzie podejrzany miał ukraść niewielkie jajko Fabergé warte ponad 33 tys. dolarów, dosłownie je połykając. Ta historia, choć brzmi niewiarygodnie, pokazuje, że luksusowe artefakty stają się nie tylko obiektem pożądania kolekcjonerów, ale też celem nieuczciwych działań.

Pisząc o rekordowej aukcji, myślę o tym, jak niezwykłe jest rzemiosło, które przetrwało ponad sto lat. Jajo Zimowe to nie tylko rekordowy przedmiot kolekcjonerski, a przypomnienie, że piękno, precyzja i wizja artysty mają moc, by poruszać ludzi niezależnie od epoki. Ufam, że ta opowieść zainspiruje cię do odkrywania wyjątkowych przedmiotów, historii ukrytych w drobiazgach i rzemiosła, które wciąż potrafi zachwycić bardziej niż najnowsza technologia.

 

Czytaj także: Wystawa, na którą długo czekałam zawitała do MSN, czyli 500 lat kobiecej sztuki

 

Zdjęcie główne: IG @thejewelleryed

Ewelina Kocenda Avatar

Jestem copywriterką i redaktorką z ponad 10-letnim doświadczeniem w tworzeniu treści. Ukończyłam dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Wrocławskim. Interesuje się modą i urodą, w szczególności makijażem, testowaniem nowych produktów. W wolnym czasie realizuję się artystycznie – maluję, rysuję i tworzę makijaże hobbystycznie. Staram się przemycać odrobinę koloru w swoich stylizacjach. Codzienność dzielę z kotem o imieniu Ikar. Wierzę, że pięknem można otaczać się na wiele sposobów, a słowo ma moc inspirowania.