Logotyp serwisu lamode.info

Gdzie pojechać w 2027 roku, zanim zrobi to reszta świata? 10 kierunków z “Not Hot List”

Niektóre propozycje są naprawdę zaskakujące.

Gdzie pojechać w 2027 roku, zanim zrobi to reszta świata? 10 kierunków z “Not Hot List” 221583

Co roku serwisy podróżnicze publikują listę “gorących kierunków”. Miejsca, które w kolejnym sezonie turyści pokochają bez granic. Jednak coraz więcej osób szuka punktów na mapie, które dadzą gwarancję bardziej kameralnych warunków do zwiedzania. I tak oto powstało zestawienie “Not Hot List”. Poznaj ranking przygotowany przez biuro podróży Intrepid Travel. 

Partner kampanii – mobile article

W tym artykule przeczytasz:

  • czym dokładnie jest lista “Not Hot List” i dlaczego warto na nią zerknąć, zanim zaplanujesz kolejny urlop,
  • jakie 10 kierunków znalazło się na liście na 2027 rok, od afrykańskiej sawanny, przez Kaukaz i Patagonię, po skandynawskie jeziora,
  • co wyróżnia każde z tych miejsc i dla kogo będzie strzałem w dziesiątkę,
  • dlaczego coraz więcej doświadczonych podróżniczek wybiera kierunki z dala od tłumów.

10 niedocenianych kierunków podróży, o których warto wiedzieć już teraz

Kryteria “Not Hot List” są oczywiste. Konkrety? Piękne widoki z małą ilością turystów. Dodatkowo miejsca oferujące noclegi, lotnisko w pobliżu i zapewniona rozrywka. Innymi słowy, nie przypadkowa dzicz, tylko lokacje, które są już gotowe przyjąć gości, ale nie są tak rozsławione, jak ich sąsiedzi. Rok 2027 przynosi dziesięć takich adresów, od wschodnioafrykańskiej sawanny po szwedzkie jeziora. 

Zobacz także: „Natalia”. Nowojorska kolekcja Magdy Butrym jest hołdem dla legendarnej polskiej artystki

Samburu, Kenia – Afryka przy wodopoju

Podczas gdy Masai Mara przyjmuje tłumy safari jeepów, na północ od niej leży rezerwat Samburu, do którego rocznie trafia zaledwie 30–40 tysięcy turystów. To wystarczająco mało, by poczuć się jak jedyna osoba na sawannie, a wystarczająco dużo infrastruktury, by robić to w komfortowych warunkach. Tutejszą wizytówką jest tzw. Samburu Special Five, pięć gatunków spotykanych właśnie w tym regionie, żyrafa siatkowana, zebra Grevy’ego, struś somalijski, oryks Beisa i gerenuk, elegancka antylopa stojąca na tylnych nogach, by sięgnąć liści. Do tego słonie, lamparty i gepardy, bez kolejki innych aut czekających na to samo ujęcie.

Samburu, Kenia

Samburu, Kenia Fot. pexels

Mestia, Gruzja – kaukaskie wieże zamiast alpejskich kurortów

Mestia to niewielkie miasteczko w Górnej Swanetii, regionie wpisanym na listę UNESCO. Znane jest z charakterystycznych kamiennych wież obronnych sterczących ponad dachami. Odwiedza je wciąż mniej niż 100 tysięcy osób rocznie, a trwająca budowa nowego lotniska sprawia, że to dobry moment, by zobaczyć te widoki, zanim staną się kolejnym Zakopanem czy Chamonix. Kaukaskie szczyty, górskie szlaki i wioski, w których życie toczy się własnym rytmem. To kierunek dla tych, którzy trekking traktują jako formę odpoczynku, nie sportowego wyzwania.

Mestia, Gruzja

Mestia, Gruzja Fot. pexels

Wyżyny Północne, Jordania – zielona strona kraju pustyń 

Jordania w wyobraźni większości z nas to Petra i pustynia Wadi Rum. Tymczasem na północy kraju rozciągają się zielone wyżyny, gdzie prym wiodą lokalnie prowadzone pensjonaty i inicjatywy turystyki społecznościowej. To podróż o innym rytmie, bliżej gospodyń domowych i lokalnych przewodników niż wielkich autokarów, z realnym poczuciem, że wydane pieniądze zostają w regionie, a nie w międzynarodowej sieci hoteli.

Wyżyny Północne, Jordania

Wyżyny Północne, Jordania Fot. Pexels

Zobacz także: Zmarszczka jako nowe quiet luxury? Teraz symbolem statusu jest twarz, która wygląda na swój wiek

Whitehorse, Kanada – kawałek Kanady, o którym nikt nie mówi 

Kanadę odwiedza rocznie ponad 20 milionów turystów z zagranicy, ale do stolicy terytorium Jukon trafia z tego zaledwie około 700 tysięcy, czyli niespełna 4 procent. Whitehorse to punkt wypadowy w krajobrazy, które kojarzą się raczej z filmami przyrodniczymi niż z typowym urlopem. Górskie jeziora, tajga, szansa na zorzę polarną i ciszę, jakiej próżno szukać w Banff czy Vancouver. To propozycja dla tych, które w podróży szukają przede wszystkim przestrzeni do oddechu.

Whitehorse, Kanada

Fot. Pexels

Alonisos, Grecja – wyspa, na której czas płynie wolniej 

Wśród greckich wysp Alonisos wciąż pozostaje w cieniu Santorini czy Mykonos. Choć ma podobne, jeśli nie lepsze, warunki do wypoczynku. Leży w granicach Narodowego Parku Morskiego Sporad Północnych i jest jednym z ostatnich schronień zagrożonej foki mniszej. Kameralne tawerny, czyste morze i brak tłumu przy każdym zachodzie słońca sprawiają, że to kierunek idealny dla kobiet, które cenią sobie spokój bardziej niż listę atrakcji do odhaczenia.

Alonisos, Grecja

Alonisos, Grecja Fot. Pexels

Dili, Timor Wschodni – Azja z dala od utartych szlaków

Dla tych, które szukają czegoś naprawdę egzotycznego, Not Hot List proponuje Dili, stolicę Timoru Wschodniego. Jednego z najmłodszych państw świata, wciąż niemal nieobecnego na turystycznych mapach Azji Południowo-Wschodniej. To kierunek wymagający więcej odwagi niż Bali czy Phuket, ale też oferujący coś, czego tamte miejsca dawno już nie mają, autentyczność niewyreżyserowaną pod turystów.

Dili, Timor Wschodni

Fot. pexels

Pekoe Trail, Sri Lanka – szlak przez plantacje herbaty

Nowy, długodystansowy szlak pieszy prowadzący przez wyżynne regiony Sri Lanki i legendarne plantacje herbaty. To odpowiedź wyspy na rosnącą modę na powolne, piesze podróżowanie. Trasę można pokonywać odcinkami, nocując w niewielkich pensjonatach pośród zielonych wzgórz, z filiżanką miejscowej herbaty jako nagrodą na mecie każdego dnia.

Pekoe Trail, Sri Lanka

Pekoe Trail, Sri Lanka Fot. Pexels

Liepaja, Łotwa – nowa europejska stolica kultury

Nadmorska Liepaja w 2027 roku obejmie tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, co czyni ją jednym z najbardziej aktualnych kierunków na kontynencie. Wciąż jednym z najmniej zatłoczonych. To propozycja dla miłośniczek city breaków, które wolą odkrywać nowe sceny kulturalne, zanim zrobią to wszyscy inni, niż stać w kolejce do kolejnego znanego muzeum.

Liepaja, Łotwa

Liepaja, Łotwa Fot. Pexels

Zobacz także: Sneakersy na jesień 2026: 9 trendów z kolekcji S’portofino, które warto mieć na uwadze

Dalsland, Szwecja – kraina tysiąca jezior blisko domu

Na zachodzie Szwecji, niedaleko granicy z Norwegią, leży Dalsland. Region usiany jeziorami, lasami i szlakami kajakowymi, wciąż praktycznie nieznany poza Skandynawią. To propozycja dla tych, które szukają skandynawskiego spokoju bez konieczności lecenia na koniec świata. Wystarczy namiot, kajak i kilka dni bez zasięgu.

Dalsland, Szwecja

Dalsland, Szwecja Fot. Pexels

Carretera Austral, Chile – patagońska droga donikąd

Ta licząca ponad 1200 kilometrów trasa biegnie przez jedne z najdzikszych krajobrazów Patagonii. Lodowce, fiordy, lasy deszczowe i niemal zupełny brak infrastruktury masowej turystyki. To kierunek dla tych, które podróż samochodem traktują jako część przygody, a nie tylko sposób na dotarcie z punktu A do punktu B.

Carretera Austral, Chile

Carretera Austral, Chile Fot. Pexels

 

Pytania i odpowiedzi

Czym właściwie jest “Not Hot List”?

To coroczne zestawienie przygotowywane przez biuro podróży Intrepid Travel, które w opozycji do popularnych rankingów “gorących” kierunków wskazuje miejsca wciąż wolne od masowej turystyki, ale już gotowe na przyjęcie gości.

Jakie warunki musi spełnić miejsce, żeby znaleźć się na liście?

Niski poziom turystyki, realna gotowość infrastrukturalna (noclegi, dojazd, przewodnicy) oraz coś nowego, świeżo otwarte lotnisko, tytuł kulturalny albo lokalna inicjatywa turystyczna.

Który kierunek najlepiej sprawdzi się na krótki city break?

Liepaja na Łotwie jako Europejska Stolica Kultury 2027 oferuje bogaty program wydarzeń, a dojazd z Polski zajmuje niewiele czasu.

Kinga Trzeszczkowska Avatar

Jestem dziennikarką z ponad 10-letnim doświadczeniem w mediach. Swoją karierę zaczynałam w Wirtualnej Polsce, zdobywając doświadczenie dziennikarskie i reporterskie. Ukończyłam Dziennikarstwo i nowe media, a następnie Socjologię i nowe media w Collegium Civitas. Interesuje mnie szeroko pojęty lifestyle, moda, uroda i nowe trendy. Lubię obserwować, czym żyją odbiorcy i przekładać to na angażujące, i inspirujące treści. Po godzinach studiuję prawo, szczególnie interesując się prawem autorskim, prawem mediów oraz regulacjami dotyczącymi sztucznej inteligencji, aby lepiej rozumieć zmieniający się świat mediów.