Logotyp serwisu lamode.info

[Exclusive] Zimą w kosmetyczce powinien znaleźć się tłusty krem? Ekspertka: “To mit”

Kosmetolożka bierze ze mną pod lupę pielęgnację skóry zimą.

[Exclusive] Zimą w kosmetyczce powinien znaleźć się tłusty krem? Ekspertka: “To mit” 183007

Sezon grzewczy to dla skóry czas pełen wyzwań – rozkręcone kaloryfery, gwałtowne zmiany temperatur, ciągłe poczucie ściągnięcia. Beauty ratunku najczęściej szukamy w kosmetykach. Problem polega jednak na tym, że wokół zimowej pielęgnacji narosło wiele mitów. Co więc jest prawdą, a co warto włożyć między bajki? Cenne wskazówki otrzymałam od kosmetolożki, Justyny Gałat. 

Z artykułu dowiesz się: 

  • Jak sezon grzewczy wpływa na skórę – dlaczego sucha, ciepła atmosfera w pomieszczeniach osłabia barierę ochronną skóry i sprawia, że staje się ona bardziej reaktywna i podatna na podrażnienia.
  • Objawy przesuszenia vs. źle dobranej pielęgnacji – jak rozpoznać, że problem leży w warunkach otoczenia, a nie w kosmetykach.
  • Najczęstsze mity zimowej pielęgnacji – czy naprawdę trzeba wymienić całą kosmetyczkę, stosować tłuste kremy na każdą okazję lub rezygnować z retinolu i kwasów.
  • Skuteczna pielęgnacja zimowa krok po kroku – warstwowe podejście do nawilżania, odbudowy bariery i ochrony skóry przed utratą wody.
  • Składniki, które warto stosować zimą – zarówno w kosmetykach (ceramidy, skwalan, beta-glukan), jak i w diecie czy suplementacji (olej z ogórecznika, kwas hialuronowy, kolagen).
  • Codzienne nawyki, które mają znaczenie – unikanie długich, gorących kąpieli, odpowiedni makijaż, korzystanie z nawilżaczy powietrza i holistyczne podejście do zdrowia skóry.
  • Pielęgnacja skóry dzieci i nastolatków zimą – proste, emolientowe formuły, unikanie ciężkich kremów komedogennych i intensywnych kompozycji zapachowych.
  • Holistyczne spojrzenie na skórę – dlaczego wygląd i odporność cery zależą nie tylko od kosmetyków, ale także od diety, stylu życia, jakości tkanin, detergentów i stresu.

Sezon grzewczy a przesuszona skóra

Zimą skóra staje się wyjątkowo szczera i pokazuje wszystko, co jej nie służy. Czasem wystarczy kilka dni ogrzewania, by cera, która jeszcze chwilę temu była w dobrym stanie, nagle stała się zaczerwieniona, napięta i kapryśna. A my – zamiast patrzeć na przyczynę – często automatycznie obwiniamy kosmetyki, zmieniamy rutynę czy sięgamy po coraz cięższe kremy. I choć to naturalny odruch, bywa że robimy więcej szkody niż pożytku. Zwłaszcza kiedy kierujemy się obiegowymi przekonaniami, które z rzeczywistością mają niewiele wspólnego. Właśnie dlatego o zimowej pielęgnacji warto porozmawiać z kimś, kto potrafi oddzielić fakty od marketingowych chwytów.

Zapytałam więc ekspertkę, dlaczego skóra zimą reaguje inaczej, jak rozpoznać jej potrzeby i kiedy naprawdę trzeba „odciążyć” pielęgnację. Kosmetolożka obala mity o tłustych kremach, rozwiewa wątpliwości dotyczące retinolu i kwasów, a przy okazji pokazuje, że o kondycji skóry decydują nie tylko kosmetyki, lecz także to, czym oddychamy, co jemy i w jakim tempie żyjemy. To rozmowa, która pozwala spojrzeć na zimową pielęgnację z zupełnie innej perspektywy. Zapraszam do lektury.

Kobieta z kręconymi włosami i promienną skórą aplikuje krem nawilżający na policzek. Trzyma tubkę w dłoni i delikatnie wmasowuje produkt, patrząc w obiektyw. Jasnoróżowy kardigan i naturalne światło podkreślają zadbany wygląd. Zdjęcie ma charakter inspirującego contentu beauty dla dojrzałej skóry. kalendarze adwentowe dla dojrzałych kobiet.

Kremy na jesień – ranking redakcji. jak zadbać o swoją skórę, gdy pogoda za oknem zaczyna kaprysić?

O zimowej pielęgnacji rozmawiam z kosmetolożką

Joanna Andrzejewska-Sarnowska: Co dzieje się ze skórą, gdy zaczyna się sezon grzewczy?

Justyna Gałat: Gdy powietrze w pomieszczeniach staje się suche, skóra zaczyna tracić wodę szybciej, niż jest w stanie ją uzupełnić. Jej bariera ochronna działa mniej stabilnie, staje się bardziej reaktywna i podatna na podrażnienia. W efekcie,  niezależnie od typu skóry, łatwo o nasilenie istniejących problemów – od trądziku po AZS. To jest więc moment, w którym bardzo wyraźnie widać, że skóra jest odzwierciedleniem tego, w jakich warunkach funkcjonuje organizm.

To jak rozpoznać, że cera reaguje na suche powietrze w mieszkaniu, a nie na źle dobraną pielęgnację?

Najczęściej pojawia się uporczywe ściągnięcie, zwiększona wrażliwość i rumień, nawet jeśli pielęgnacja jest łagodna i wcześniej działała bez zarzutu. Skóra zachowuje się po prostu inaczej, mimo że nie zmieniliśmy kosmetyków, diety czy suplementacji. 

Jaki mit na temat pielęgnacji skóry zimą słyszysz najczęściej? 

Że zimą trzeba wymienić całą kosmetyczkę. W rzeczywistości nie chodzi o rewolucję, tylko o świadome dostosowanie tego, co już stosujemy, do zmieniających się warunków.

Czyli tłusty krem nie jest lekarstwem na wszystko? 

To też mit. Tłusty krem tworzy okluzję i zmniejsza parowanie wody, ale nie dostarcza skórze substancji potrzebnych do realnej odbudowy. Jeśli skóra jest sucha, podrażniona lub nadreaktywna, sama warstwa okluzyjna jest tylko „plastrem”. Skuteczna pielęgnacja zimowa to warstwowe działanie: nawilżenie, regeneracja bariery i dopiero później – jeśli jest taka potrzeba – okluzja.

A czy naprawdę powinniśmy zimą rezygnować z retinolu, kwasów i silnych składników aktywnych?

Nie ma takiej konieczności. Jeśli skóra dobrze toleruje retinol czy kwasy, można stosować je również zimą, zmieniając jedynie częstotliwość albo stężenie. Skóra nadal potrzebuje regulacji i kontrolowanego złuszczania. Ważne jednak, by tempo było dopasowane do jej aktualnych potrzeb. Gdy wysokie stężenia są zbyt intensywne, sięgamy po łagodniejsze wersje lub zamienniki.

To czego powinniśmy unikać? Mam na myśli zarówno składniki, jak i zabiegi. 

Unikamy wszystkiego, co może osłabiać barierę naskórkową, czyli agresywnych peelingów czy zbyt intensywnych zabiegów drażniących. Warto też uważać na długie, gorące kąpiele, które wypłukują lipidy. Zimą dobrze sprawdzają się kąpiele z dodatkiem emolientów oraz konsekwentna, kojąca pielęgnacja wieczorna.

Czy możemy uznać, że któreś składniki zimą są nam bardziej potrzebne?

W pielęgnacji wskazałabym na ceramidy, skwalan, trehalozę, beta-glukan, estry masła shea i ogórecznik. To substancje wzmacniające barierę i kojące podrażnienia. Z kolei w diecie i suplementacji dobrze zadziała olej z ogórecznika, wiesiołka, kolagen czy kwas hialuronowy. Dadzą one nawilżenie i regenerację „od środka”.

Czy można założyć, że w sezonie grzewczym skóra „i tak będzie sucha”?

Nie. Suchość można znacząco ograniczyć, jeśli podejdziemy do tematu całościowo. Oprócz suchego powietrza na skórę wpływają m.in. hormony, tarczyca, dieta czy niedobory kwasów tłuszczowych. Szczególnie ważny jest GLA z oleju z ogórecznika, który wspiera elastyczność i regenerację. Zadbana od wewnątrz skóra o wiele lepiej radzi sobie z zimą.

Muszę jeszcze zapytać, czy zmiana makijażu zimą ma znaczenie?

Tak, ale w praktyczny sposób. Makijaż powinien współgrać z pielęgnacją. Jeśli krem jest treściwy, używamy go w mniejszej ilości. Podkład można „odciążyć”, mieszając go z emulsją lub mlecznym tonikiem, dzięki czemu staje się bardziej nawilżający
i przyjemniejszy w noszeniu.

A czy warto zainwestować w nawilżacze powietrza? 

Tak, bo działają one na samą przyczynę problemu. Poprawiają jakość powietrza, dzięki czemu skóra traci mniej wody. Dodatek naturalnych olejków eterycznych może działać relaksująco, choć przy dzieciach i zwierzętach wybieramy jedynie najłagodniejsze, jak lawenda.

No właśnie, a jak zimą pielęgnować skórę u dzieci i nastolatków?

U nastolatków warto unikać ciężkich, komedogennych kremów, ponieważ mogą pogłębiać problemy trądzikowe. W przypadku małych dzieci kluczowy jest umiar oraz wybór prostych, emolientowych formuł. Silne kompozycje zapachowe są jednym
z najczęstszych alergenów, dlatego najlepiej ich unikać.

Na koniec zdradź proszę, jaka jest jedna rzecz, którą każdy powinien zrobić dla swojej skóry w sezonie grzewczym, a prawie nikt jej nie robi?

Pamiętać, że skóra reaguje na znacznie więcej niż tylko krem. Ogólne zdrowie, dieta, suplementacja, jakość tkanin, detergenty, a nawet stres – wszystko to wpływa na jej wygląd i odporność. Skuteczna pielęgnacja zaczyna się dopiero wtedy, gdy patrzymy na skórę jako część całego organizmu.

Pielęgnacja skóry na bazie wody i oleju. Sekretna broń dla cery 30+? Jak ją stosować?

Kim jest Justyna Gałat? 

Justyna Gałat to magister kosmetologii bioestetycznej, specjalistka terapii skóry pracująca w nurcie holistycznym. Od lat rozwija indywidualne, celowane terapie, łącząc wiedzę z zakresu kosmetologii terapeutycznej, analizy zdrowia i świadomej pielęgnacji. W swojej pracy stawia na minimalizm, odbudowę funkcji skóry i zrozumienie jej potrzeb w kontekście całego organizmu. Prowadzi gabinet Au Naturel, gdzie tworzy spersonalizowane terapie dla cer wrażliwych, trądzikowych i dojrzałych. Edukatorka, wykładowczyni i ekspertka współpracująca z mediami i markami bueaty. Jej misją jest budowanie pielęgnacji opartej na szacunku do skóry i realnych, długotrwałych efektach.

Justyna Gałat, fot. archiwum prywatne

Justyna Gałat, fot. archiwum prywatne

Joanna Andrzejewska-Sarnowska Avatar

Dziennikarka z dziesięcioletnim stażem, miłośniczka historii i ludzi, którzy je opowiadają. Absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w przeszłości zawodowo związana z takimi tytułami jak Cosmopolitan, Joy, Hot Moda czy Twój Styl. Na co dzień zajmuje się tematyką lifestylową. Najbliższa jej sercu jest moda, którą traktuje jak coś więcej, niż tylko sposób ubierania się. Jej wielką pasją są też podróże i psychologia, którą właśnie studiuje. Z niekończącą się listą pytań dopłynęła właśnie do nowego, stylowego portu – redakcji Lamode.info.

podobne artykuły