W świecie muzyki poważnej są postacie, które generują wokół siebie prawdziwy magnetyzm. Krzysztof Urbański, wybitny polski dyrygent i kompozytor urodzony w 1982 roku, bez wątpienia do nich należy. Mimo młodego wieku, odniósł oszałamiający sukces, współpracując z czołowymi orkiestrami świata, takimi jak Filharmonicy Berlińscy czy Orkiestra Gewandhaus w Lipsku. Najnowszy rozdział jego kariery rozpoczął się w 2024 roku, kiedy to objął prestiżowe stanowisko Dyrektora Artystycznego Filharmonii Narodowej w Warszawie.
W ekskluzywnym wywiadzie Maestro Urbański zdradza kulisy swojej pracy, nowej roli oraz wizji wprowadzenia świeżej jakości do jednej z najważniejszych polskich instytucji muzycznych.
W artykule przeczytasz:
-
O programie artystycznym Filharmonii Narodowej na sezon 2025/2026,
-
Jakie kryteria kierują budowaniem repertuaru,
-
Co wyróżnia aktualną propozycję artystyczną Filharmonii Narodowej,
-
O najważniejszych momentach bieżącego i nadchodzącego sezonu,
-
O dążeniu do unowocześnienia i otwartości instytucji

Krzysztof Urbański, dyrektor artystyczny Filharmonii Narodowej w Warszawie – fot. Bartek Barczyk
Kiedy myślę o muzyce poważnej, natychmiast przychodzi mi na myśl pewien magnetyzm, który sprawia, że orkiestra staje się jednością pod batutą dyrygenta. To fascynujące, prawda? A jeśli mówimy o osobach, które potrafią ten magnetyzm tworzyć, nie sposób nie wspomnieć o Krzysztofie Urbańskim – jednej z najbardziej elektryzujących postaci polskiej sceny muzycznej.
Mimo swojego młodego wieku, Urbański osiągnął już oszałamiający sukces. Urodzony w 1982 roku, jest uznawany nie tylko za wybitnego dyrygenta, ale i za kompozytora. Jego kariera to pasmo sukcesów, obejmujące współpracę z najlepszymi orkiestrami na świecie, w tym z berlińskimi filharmonikami, orkiestrą lipską Gewandhaus, czy symfonikami z Cleveland. Jednak to, co elektryzuje nas dziś najbardziej, to jego najnowsza rola. W 2024 roku Krzysztof Urbański objął prestiżowe stanowisko Dyrektora Artystycznego Filharmonii Narodowej w Warszawie! To dla nas, miłośników kultury i muzyki był moment wyjątkowy. Dlatego też z ogromną przyjemnością zadałam mu kilka pytań. Jak udaje mu się wprowadzić świeżą jakość do jednej z najważniejszych instytucji muzycznych w Polsce?

Krzysztof Urbański, dyrektor artystyczny Filharmonii Narodowej w Warszawie – fot. Grzesiek Mart
Krzysztof Urbański – wywiad
Co miłośnicy muzyki poważnej znajdą w najbliższych miesiącach w Filharmonii Narodowej?
Przede wszystkim bardzo różnorodny program, taki, w którym każdy może znaleźć coś dla siebie. Jednocześnie pragnę podkreślić, że jest to repertuar na najwyższym poziomie artystycznym. W Filharmonii Narodowej gramy zarówno muzykę dawną, jak i tę najnowszą, muzykę polską i światową. W sezonie 2025/26 zaplanowanych jest prawie 140 koncertów: symfonicznych, chóralnych, kameralnych, koncertów dla dzieci.
Czym dyrektor artystyczny kieruje się w budowaniu repertuaru. Czy Maestro zdradzi nam tajniki?
Mogę wymienić trzy najważniejsze kryteria. Pierwszym i najważniejszym jest oczywiście poziom artystyczny repertuaru. Filharmonia Narodowa musi w tej kwestii wyznaczać standardy. Kolejne kryterium to wspomniana już różnorodność. To ważne nie tylko z perspektywy słuchaczy, ale także z perspektywy muzyków pracujących w Filharmonii. Jedną z ról dyrektora artystycznego jest dbanie o ciągły rozwój orkiestry i chóru, a czerpanie z muzyki różnych epok wspaniale to umożliwia. Trzeci aspekt to obecność na scenie wybitnych artystów gościnnych, z którymi współpraca jest niesamowitym doświadczeniem dla całego zespołu Filharmonii.

fot. Filharmonia Narodowa w Warszawie
Czy jest coś, co wyróżnia aktualny repertuar od poprzednich?
Oczywiście – jest to wyjątkowa konstelacja starannie dobranego repertuaru i zaproszonych artystów, którą przygotowałem razem z moim doradcą i koordynatorem programu Michałem Sikorą. Zaplanowaliśmy wybitne dzieła z kanonu światowego, w sezonie 25/26 to na przykład Symfonia g-moll Mozarta, La Mer Debussy’ego czy symfonie Beethovena.
Sięgnęliśmy też do repertuaru mniej lub całkiem nieznanego, liczymy więc też na to, że uda nam się zaskoczyć melomanów. Ze względu na naszą misję jako narodowej instytucji kultury szczególną uwagę zwracamy na muzykę polską. W koncertach, które poprowadzę znajdą się dzieła Henryka Mikołaja Góreckiego, Witolda Lutosławskiego, Karola Szymanowskiego.
W repertuarze koncertów symfonicznych umieściliśmy również utwory Grażyny Bacewicz, Krzysztofa Pendereckiego czy Aleksandra Tansmana. A jeden z cykli koncertów kameralnych: Scena muzyki polskiej poświęcony jest w całości polskim artystom i kompozytorom. Wspieramy rodzimą twórczość także poprzez zamówienia kompozytorskie – na kolejny sezon mamy ich już pięć.
Który element repertuaru FN jest dla Maestro najważniejszym, którego nie można pominąć?
Sezon rozpoczęliśmy “przebojem muzyki klasycznej”: kantatą Carmina Burana Carla Orffa – chyba wszyscy kojarzą O Fortuna! – jeden z najchętniej wykorzystywanych w przestrzeni publicznej i medialnej motywów muzycznych. Cykl Carmina burana jest dla mnie szczególnie ważny, bo to właśnie ten utwór miałem przyjemność wykonywać wraz z Orkiestrą i Chórem FN na koncercie dyplomowym wieńczącym moje studia w Warszawie prawie 20 lat temu.
Pod koniec października miało miejsce inne niezwykłe wydarzenie. Koncerty z nową interpretacją III Symfonii Góreckiego połączone zostały z premierą płyty – mojego pierwszego nagrania z Orkiestrą Filharmonii Narodowej. Koncert można zobaczyć jeszcze online na mezzo.tv i medici.tv a płyta (w wersji CD i winyl) dostępna jest w sklepach a także na platformach streamingowych.
Teraz z niecierpliwością czekam na program inspirowany żywiołami. 4 klasyczne elementy czy też siły natury zetrą się ze sobą w postaci muzycznych reprezentacji, ale będzie to również zderzenie dwóch światów – ciepła ludzkiego głosu i ogromu barw wielkiej orkiestry symfonicznej. Koncertowi towarzyszyć będzie polska premiera symfonii jednego z najwybitniejszych współczesnych kompozytorów – Guillaume & Connessona.

fot. Filharmonia Narodowa w Warszawie
A druga część sezonu?
Ta również bogata będzie w ciekawe wydarzenia. Będziemy mieli okazję gościć wielu wspaniałych dyrygentów, część z nich po raz pierwszy spotka się z Orkiestrą i Chórem Filharmonii Narodowej a także wybitnych solistów, którzy uświetnią nasze serie koncertowe. Cieszę się na pierwsze w historii wykonanie przez Orkiestrę FN III Symfonii Wajnberga oraz na zakończenie sezonu z IV Symfonią Szymanowskiego i Garrickiem Ohlssonem jako solistą i Świętem Wiosny Strawińskiego.
Czy możemy spodziewać się w przyszłości większych zmian, unowocześnienia Instytucji Filharmonii?
Te zmiany już się dzieją. Pojawił się cykl koncertów w nowej formule – Koncerty czwartkowe – adresowany przede wszystkim do słuchaczy młodszego pokolenia. Koncerty są krótsze, jednoczęściowe, poprzedzone wprowadzeniem, zaś na koniec zapraszamy publiczność na spotkania z wykonawcami w luźnej formule, gdzie mogą zadać im dowolne pytania. Chcemy, aby Filharmonia była instytucją przyjazną i otwartą na wszystkich słuchaczy, bez względu na wiek czy wykształcenie muzyczne (lub jego brak). Dążymy do tego, aby ludzie przestali się bać Filharmonii, aby kultura wysoka była dostępna i inkluzywna.

Krzysztof Urbański, dyrektor artystyczny Filharmonii Narodowej w Warszawie – fot. Grzesiek Mart
Zdjęcie główne: Krzysztof Urbański, dyrektor artystyczny Filharmonii Narodowej w Warszawie – fot. Bartek Barczyk
