W pielęgnacji twarzy potrafimy analizować stężenie retinolu, rodzaj witaminy C i kolejność nakładania kolejnych warstw, a znacznie mniej uwagi poświęcamy temu, co każdego dnia jako pierwsze dotyka naszej skóry. Wodzie. Jej temperatura podczas mycia twarzy ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać, zwłaszcza gdy skóra po oczyszczaniu staje się ściągnięta, zaczerwieniona albo nieprzyjemnie sucha. Wokół tego prostego etapu pielęgnacji narosło też zaskakująco dużo mitów. Gorąca woda ma rzekomo „otwierać” pory i ułatwiać głębokie oczyszczanie, lodowata zamykać je i natychmiast wygładzać cerę. Co jest zatem prawdą, a co zwykłym mitem?
W tym artykule przeczytasz:
- jaka temperatura wody jest najlepsza do codziennego mycia twarzy i dlaczego eksperci wskazują na około 30°C,
- czy gorąca woda rzeczywiście otwiera pory, a zimna je zamyka,
- jak zbyt wysoka temperatura wody wpływa na barierę hydrolipidową, przesuszenie i zaczerwienienie skóry,
- dlaczego lodowata woda i popularne zanurzanie twarzy w wodzie z lodem nie zawsze służą cerze,
- po czym poznać, że sposób oczyszczania jest zbyt agresywny dla skóry,
- jak prawidłowo wykonać wieczorne oczyszczanie i kiedy przydaje się jego dwuetapowa wersja,
- dlaczego uczucie ściągnięcia po umyciu nie świadczy o tym, że twarz została wyjątkowo dokładnie oczyszczona.
Jaka temperatura wody jest najlepsza do mycia twarzy?
Farmaceuta i ekspert kosmetyczny Eduardo Senante zwraca uwagę przede wszystkim na komfort skóry. Woda powinna mieć taką temperaturę, aby po kontakcie z nią nie pojawiało się zaczerwienienie ani uczucie dyskomfortu wywołane nadmiernym ciepłem lub zimnem. Optymalnym wyborem jest więc woda letnia, oscylująca wokół 30°C.
Dość uporczywym beauty mitem jest przekonanie, że gorąca woda otwiera pory, dzięki czemu można dokładniej usunąć znajdujące się w nich zanieczyszczenia. Pory nie mają jednak takich właściwości. Bardzo ciepła woda może za to usuwać ze skóry część lipidów tworzących jej naturalną warstwę ochronną. Cera po myciu zaczyna być wtedy napięta, sucha i bardziej podatna na zaczerwienienie. Przy regularnym traktowaniu jej wysoką temperaturą ucierpi również bariera hydrolipidowa.

Fot. Pexels
Dermokosmetolodzy uczulają przy tym, że nadmierne ciepło sprzyja utracie wody i może zwiększać reaktywność skóry. Ma to znaczenie przy cerze suchej i wrażliwej, ale również naczynkowej czy okresowo podrażnionej przez retinoidy i kwasy.
Przeczytaj też: Pielęgnacja wkracza na nowy poziom. Serum do ciała to krok, którego dotąd brakowało w Twojej rutynie
Lodowata woda również nie zamyka porów
Druga szkoła pielęgnacji zaleca zakończenie oczyszczania lodowatym strumieniem. Argumentem ponownie są pory. Tym razem zimna woda ma je „zamknąć”. Eduardo Senante nie pozostawia złudze – ani gorąca woda nie otwiera porów, ani zimna ich nie zamyka.
Chłód może chwilowo zmniejszyć zaczerwienienie czy obrzęk i dać przyjemne uczucie odświeżenia. Nie oczekujmy jednak, że im niższa temperatura, tym piękniejsza będzie skóra – wyjaśnia ekspert.

Fot. Pexels
Bardzo zimna woda nie jest również najlepszym wyborem do dokładnego usuwania niektórych zanieczyszczeń.
Jeszcze ostrożniej należy podchodzić do popularnego w social mediach zanurzania twarzy w misce wypełnionej wodą i lodem. Taki zabieg może dać natychmiastowy efekt odświeżenia, który przed ważnym wyjściem wygląda kusząco. Przy częstym stosowaniu ekstremalnego zimna skóra wrażliwa i osłabiona może jednak odpowiedzieć podrażnieniem. Kilka minut efektownego glow nie jest warte naruszania komfortu bariery skórnej – zaznacza kosmetolożka Raquel González.
Przeczytaj też: Wydawały się zbędnym kaprysem. Te 3 nieoczywiste gadżety stanowią filar mojej pielęgnacji

Fot. IG @jennycoombsmakeup
Letnia woda to mały sekret dobrze oczyszczonej skóry
Letnia woda pozwala komfortowo zmyć preparat oczyszczający bez niepotrzebnego wystawiania skóry na skrajne temperatury. Po prawidłowym myciu twarz powinna być czysta i miękka, bez charakterystycznego uczucia napięcia, które czasami błędnie interpretujemy jako dowód wyjątkowo dokładnego oczyszczenia. Skóra nie musi „skrzypieć” pod palcami. W pielęgnacji taki efekt zdecydowanie nie jest dobrą oznaką.
Nawet idealnie dobrana temperatura nie pomoże jednak, gdy samo oczyszczanie jest zbyt agresywne. Mocne pocieranie, szorstki ręcznik i kosmetyk pozostawiający skórę napiętą fatalnie wpłyną na cerę.

Fot. IG @calaire_dirhael
Wieczorem dobrym rozwiązaniem będzie dwuetapowe oczyszczanie, zwłaszcza gdy nosimy makijaż i filtr przeciwsłoneczny. Pierwszy etap oparty na formule olejowej pomaga rozpuścić makijaż, SPF i zanieczyszczenia rozpuszczalne w tłuszczach. Drugi, wykonywany delikatnym preparatem na bazie wody, usuwa pozostałości z powierzchni skóry. Nie każda cera potrzebuje jednak rozbudowanego rytuału każdego wieczoru. Najlepszą wskazówką pozostaje jej reakcja. Po umyciu nie powinna piec, swędzieć ani domagać się natychmiastowej porcji kremu z powodu nieprzyjemnego ściągnięcia.
Przeczytaj też: Better water. Woda doczekała się wersji premium i wszyscy chcą jej spróbować

Fot. Pexels
Pytania i odpowiedzi
Jaka temperatura wody jest najlepsza do mycia twarzy?
Najlepiej sprawdza się letnia woda, o temperaturze około 30°C. Powinna być komfortowa dla skóry i nie wywoływać zaczerwienienia, pieczenia ani uczucia ściągnięcia.
Czy gorąca woda otwiera pory?
Nie. Pory nie otwierają się i nie zamykają pod wpływem temperatury. Gorąca woda może natomiast naruszać naturalną warstwę lipidową skóry, sprzyjając przesuszeniu i podrażnieniu.
Czy zimna woda zamyka pory?
Nie. Chłód może chwilowo zmniejszyć obrzęk i dać wrażenie odświeżenia, ale nie zmienia wielkości porów ani ich nie „zamyka”.
Czy warto myć twarz lodowatą wodą?
Nie ma takiej potrzeby. Bardzo niska temperatura może być nieprzyjemna, a przy cerze wrażliwej lub osłabionej powodować podrażnienie. Do codziennego oczyszczania lepiej wybierać letnią wodę.
Dlaczego skóra jest ściągnięta po umyciu?
Przyczyną może być zbyt agresywny kosmetyk, zbyt gorąca woda albo intensywne pocieranie. Dobrze oczyszczona skóra powinna pozostać miękka i komfortowa, a nie napięta.
Zdjęcie główne: IG @jennycoombsmakeup
