Logotyp serwisu lamode.info

Czy Hollywood jest gotowe w końcu na pokazanie procesu starzenia? Dojrzałe bohaterki wciąż są rzadkością

Czy dojrzałe aktorki przestaną znikać z ekranów?

Czy Hollywood jest gotowe w końcu na pokazanie procesu starzenia? Dojrzałe bohaterki wciąż są rzadkością 196234

Hollywood przez dekady sprzedawało nam jedną wizję kobiecego życia – młodość jako centrum historii, a starzenie jako coś, czego lepiej nie pokazywać. Bohaterki po czterdziestce znikały z ekranów, podczas gdy ich filmowi partnerzy starzeli się bez przeszkód. Dziś jednak coraz częściej pojawia się pytanie: czy Hollywood jest gotowe w końcu na pokazanie procesu starzenia i opowiadanie historii kobiet takimi, jakie naprawdę są – z doświadczeniem, pragnieniami i kolejnymi rozdziałami życia?

W artykule przeczytasz:

  • dlaczego dojrzałe bohaterki przez lata znikały z hollywoodzkich ekranów;
  • jakie dane pokazują skalę ageizmu wobec aktorek;
  • czy branża filmowa naprawdę zaczyna się zmieniać;
  • które produkcje pokazują dojrzałość w nowy sposób;
  • dlaczego realistyczne historie o starzeniu kobiet są dziś tak potrzebne.

 

Hollywood przez dekady „odsyłało” aktorki po czterdziestce na ekranową emeryturę

Jeśli spojrzeć na dane dotyczące reprezentacji w filmie, obraz jest dość jednoznaczny. Analiza USC Annenberg Inclusion Initiative pokazała, że wśród najpopularniejszych filmów w 2023 roku tylko trzy miały główną bohaterkę powyżej 45. roku życia. W tym samym czasie aż 32 produkcje opowiadały historie o mężczyznach w tym wieku. Można już mówic o systemowym schemacie usuwania dojrzałych kobiet z ekranów.

Statystyki dotyczące postaci filmowych również pokazują wyraźną nierówność. Tylko około 16 procent kobiecych bohaterów filmowych ma więcej niż 40 lat, a postaci powyżej 60. roku życia stanowią zaledwie kilka procent. Tymczasem ponad połowa męskich postaci przekracza czterdziestkę.

Innymi słowy, w filmowym świecie mężczyźni mogą się starzeć. Kobiety znacznie rzadziej.

Związek „w kieszeni”. Co to jest pocketing i dlaczego partner ukrywa waszą relację?

Bliskie ujęcie Jennifer Aniston i Reese Witherspoon, które uśmiechają się do wspólnego zdjęcia. Jennifer ma na sobie czarną, elegancką marynarkę, a Reese beżowy żakiet o wyraźnej strukturze materiału. Obie aktorki prezentują naturalny makijaż w odcieniach nude oraz perfekcyjnie ułożone, blond włosy, emanując profesjonalizmem i kobiecą energią.

fot. IG @jenniferaniston

Czy Hollywood jest gotowe w końcu na pokazanie procesu starzenia, czy wciąż udaje, że kobiety po 40. przestają istnieć?

W ostatnich latach pojawiają się sygnały, że branża zaczyna powoli zmieniać kierunek. Coraz więcej projektów skupia się na bohaterkach w średnim wieku lub starszych, a aktorki coraz częściej stają się producentkami własnych filmów. 

Powoli scenariusze skupiają się na sprawach bezpośrednio związanymi z kobietami 40+. Widzki zaczynają dostawać bohaterki, które nie są jedynie dodatkiem do młodszych postaci. Ich doświadczenia – rozwód, nowe początki, zmiana kariery, redefinicja własnej tożsamości – stają się centralnym tematem opowieści.

To jednak dopiero początek zmiany. Wciąż wiele filmów pokazuje starzenie w bardzo bezpieczny sposób – elegancki, estetyczny, często wygładzony – o ile w ogóle. Prawdziwe historie o przemijaniu, ambicjach czy seksualności dojrzałych kobiet nadal pojawiają się rzadko.

Portret Tildy Swinton na tle weneckiego kanału i zabytkowej architektury. Aktorka ma na sobie jasną, jedwabną bluzkę z biżuteryjnymi guzikami i czarnymi akcentami, a jej krótka, platynowa fryzura jest gładko ułożona na bok. Zdjęcie w miękkim, naturalnym świetle podkreśla posągową urodę i minimalistyczną elegancję artystki.

fot. IG @peterluxhair

Aktorki przerywają milczenie i wprost mówią o ageizmie, który przez lata był w Hollywood normą

Jednym z powodów, dla których temat starzenia wraca do debaty publicznej, są same aktorki. Coraz więcej z nich mówi otwarcie o ageizmie w branży filmowej.

Cate Blanchett przyznawała w wywiadach, że gdy zaczynała karierę, w Hollywood funkcjonowało przekonanie, że „okres przydatności” aktorki trwa zaledwie kilka lat. To podejście przez dekady wpływało na sposób obsadzania ról i rozwój karier kobiet w branży.

Nicole Kidman z kolei wielokrotnie podkreślała, że świadomie angażuje się w produkcje tworzone przez kobiety, aby zwiększyć liczbę historii opowiadanych z kobiecej perspektywy.

Takie decyzje mają realny wpływ na przemysł filmowy. Gdy aktorki przejmują rolę producentek, zaczynają tworzyć projekty, które wcześniej mogłyby nie powstać.

Nicole Kidman siedząca na stylowym, jasnym fotelu ze złotą ramą. Aktorka ma na sobie elegancki, czarny garnitur o dopasowanym kroju oraz czarne szpilki. Jej blond włosy są ułożone w swobodne fale, a całość stylizacji utrzymana jest w duchu nowoczesnego minimalizmu na tle stonowanego wnętrza.

fot. IG @wendyrowe

Nowe kino powoli przełamuje tabu – dojrzałe bohaterki przestają być tłem, a zaczynają być historią

W ostatnich latach coraz częściej pojawiają się produkcje, które pokazują dojrzałe bohaterki w centrum narracji. Przykładem są filmy takie jak „Ostatnia sesja w Paryżu” czy „Dreams”, w których historia nie dotyczy utraty młodości, ale raczej momentu przełomu w życiu.

Nie wolno pomijać „I tak po prostu”, czyli kontynuacji serialu „Seks w wielkim mieście”. W nowej odsłonie dostajemy ulubione bohaterki, które w momencie opowiadania historii są po 50. i przedstawiają zupełnie nowe problemy, niż te, z którymi mierzyły się w latach 90. 

Ostatnim hitem jest serial „Vladimir” z Rachel Weisz, grającą dojrzałą wykładowczynię nawiązującą romans z dużo młodszym studentem. Sprawa jednak koncentruje się na temacie pożądania i dojrzałości.

To subtelna, ale ważna zmiana. W tych opowieściach starzenie nie jest już wyłącznie problemem do rozwiązania. Staje się etapem życia pełnym nowych możliwości, napięć i decyzji.

Dla wielu widzek takie historie są bardziej autentyczne niż klasyczne hollywoodzkie narracje o wiecznej młodości.

Tu znajdziesz też nasz artykuł z poleceniami produkcji z dojrzałymi bohaterkami: Filmy i seriale z dojrzałymi bohaterkami – 18 pozycji, które udowadniają, że życie zaczyna się po 40.

Portret Kirsten Dunst w czarnej sukni bez ramiączek z delikatnym motywem złotych kropek i marszczeniami na biuście. Aktorka ma blond włosy ułożone w hollywoodzkie fale, subtelny makijaż oraz złotą biżuterię – naszyjnik typu choker z perłą i pasujące kolczyki. Całość na tle ciemnej, fakturowanej ściany tworzy elegancki i klasyczny wizerunek.

fot. IG @brycescarlett

Hollywood wciąż boi się jednego – pokazać starzenie kobiet tak, jak naprawdę wygląda

Owszem, zmiana jest widoczna, Hollywood nadal funkcjonuje w ramach bardzo silnych ekonomicznych schematów. Branża przez lata zakładała, że młodość sprzedaje się najlepiej – szczególnie w przypadku kobiet.

Przekonanie wpływa nie tylko na obsadzanie ról, ale także na sposób, w jaki opowiada się historie. Nawet gdy bohaterki są starsze, często pokazuje się je w bardzo wąskim zakresie doświadczeń.

Prawdziwie złożone opowieści o starzeniu – z jego ambiwalencją, napięciami i wolnością – wciąż pojawiają się rzadko.

Hollywood stoi dziś przed niewygodnym pytaniem: czy kino chce opowiadać o życiu kobiet, czy tylko o ich młodości?

Gwyneth Paltrow na czerwonym dywanie w eleganckiej, czarnej aksamitnej sukni bez rękawów, ozdobionej na ramieniu efektowną kokardą. Aktorka ma proste, blond włosy z przedziałkiem na środku, makijaż z wyraźnie podkreślonymi ustami w kolorze głębokiej czerwieni oraz wiszące kolczyki z kamieniami.

fot. IG @owengould

Czy kino naprawdę chce opowiadać historie o życiu, czy tylko o młodości?

Dojrzałość jest jednym z najciekawszych etapów życia. To moment, w którym wiele kobiet redefiniuje swoje relacje, cele i sposób patrzenia na świat. Jeśli kino chce pozostać medium opowiadającym o ludzkim doświadczeniu, nie może tego etapu ignorować.

Hollywood powoli zaczyna to dostrzegać. Ale dopiero kolejne lata pokażą, czy jest gotowe zrobić coś więcej niż tylko symboliczny krok.

 

Czytaj także: Filmy i seriale, w których dojrzałe kobiety z klasą znajdą wiele modowych inspiracji

 

Zdjęcie główne: IG @dimitrishair 

Ewelina Kocenda Avatar

Jestem copywriterką i redaktorką z ponad 10-letnim doświadczeniem w tworzeniu treści. Ukończyłam dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Wrocławskim. Interesuje się modą i urodą, w szczególności makijażem, testowaniem nowych produktów. W wolnym czasie realizuję się artystycznie – maluję, rysuję i tworzę makijaże hobbystycznie. Staram się przemycać odrobinę koloru w swoich stylizacjach. Codzienność dzielę z kotem o imieniu Ikar. Wierzę, że pięknem można otaczać się na wiele sposobów, a słowo ma moc inspirowania.