Jesienią moda zwykle zaczyna mówić ciemniejszym, cięższym tonem. Wyjątkiem w tym sezonie może być jednak Coccinelle, która używa aktualnie trochę innego języka. Zamiast kolejnej opowieści o kobiecie pędzącej przez miasto w idealnie skrojonym płaszczu, zabiera nas do miejsca, w którym na stole leżą świeżo ścięte kwiaty, przez okno wpada światło, a torebka może znaleźć się obok niedokończonego obrazu. I właśnie tam – między szklarnią, ogrodem i angielskim domem – marka opowiada swoją najciekawszą historię na sezon jesień-zima 2026.
Nowa kampania Coccinelle na jesień 2026 zaprasza do angielskiego ogrodu
Nie wiem, czy też to czujesz, ale po kilku sezonach fascynacji miejskim minimalizmem, coraz częściej ciągnie mnie w zupełnie inną stronę. Może dlatego nowa kampania Coccinelle na sezon jesień-zima 2026 tak szybko przyciągnęła moją uwagę.
„The Gardener’s Studio”, bo to o niej mowa, nie zaczyna się od spektakularnej architektury, nocnych ulic ani modowego zgiełku. Jej scenerią jest angielska prowincja – kamienne domy, stare ściany porośnięte bluszczem, ogród, szklarnia i przytulne wnętrza.
Ale nie chodzi tutaj o romantyczną pocztówkę z brytyjskiej wsi. Coccinelle wykorzystuje tę scenerię jako tło dla czegoś znacznie ciekawszego: opowieści o kreatywności, codzienności i rzeczach, które nie muszą być spektakularne, żeby mieć charakter.

fot. materiały prasowe
„The Gardener’s Studio” nie jest kolejną kampanią o idealnym życiu
Bohaterkami kampanii są trzy kobiety, modelki: Mila Bergsma, Tess Linnenkope i Lindsey Leonard. Każda z nich robi coś innego. Jedna maluje. Druga pracuje w ogrodzie. Trzecia fotografuje. Brzmi prosto, ale sposób, w jaki Coccinelle układa tę historię, jest daleki od sztampowego.

fot. materiały prasowe
Kampania sfotografowana przez Alessandro Burzigottiego i stylizowana przez Michele Bagnarę pokazuje bowiem kobiety, które nie rywalizują o uwagę. Każda z nich funkcjonuje na własnych zasadach, ale wspólna przestrzeń staje się miejscem wymiany energii.

fot. materiały prasowe
Coccinelle C-ME w nowych kolorach
Najważniejszym dodatkiem kolekcji pozostaje Coccinelle C-ME, czyli model, który marka konsekwentnie rozwija w kolejnych sezonach. Dodam, że jesienią 2026 pojawia się w trzech nowych kolorach: Winter Rose, Berry i Fango. Szczegóły?
Winter Rose ma w sobie coś przygaszonego i lekko nieoczywistego. Berry jest głębszy, bardziej nasycony, ale wciąż daleki od klasycznego bordo. Fango z kolei wpisuje się w trend na kolory ziemi, które w tym sezonie będą miały zdecydowanie więcej do powiedzenia.

fot. materiały prasowe
Sztruks ważnym elementem jesiennej kolekcji Coccinelle
A skoro o fakturach mowa… Jeśli w kolekcji Coccinelle jest coś, co szczególnie mocno wpisuje się w aktualny moment w modzie, to zdecydowanie sztruks. Materiał, który przez lata był traktowany trochę z przymrużeniem oka i kojarzył się albo z garderobą retro, wraca dziś w zupełnie innym wydaniu.
Warto wiedzieć, że model Coccinelle C-ME Lock zadebiutuje właśnie w sztruksowej odsłownie. Poza tym torba będzie dostępna również w wersji skórzanej i kolorowej, patchworkowej.

fot. materiały prasowe
Mavery Pocket – poznaj nowy model torebki z kolekcji Coccinelle
Nowością w kolekcji jest Coccinelle Mavery Pocket, czyli model inspirowany tradycyjnymi torbami używanymi podczas pracy w ogrodzie. I zanim pomyślisz, że to przykład, gdzie inspirację potraktowano zbyt dosłownie – uspokajam. Coccinelle przenosi ten pomysł do współczesnej garderoby bardzo zgrabnie.
Najważniejszym detalem są kieszenie, które budują charakter modelu. To rozwiązanie praktyczne, ale jednocześnie nadające torebce trochę bardziej swobodny, użytkowy charakter.
W wersjach Boston East-West i Mini Cubetto Mavery Pocket wygląda jak dodatek dla kobiet, które lubią połączenie klasyki, świeżych trendów i funkcjonalności.

fot. materiały prasowe
Buty w jesiennej kolekcji włoskiego brandu dopasujesz do wielu stylizacji
Tę nieco nostalgiczną – przynajmniej dla mnie – kolekcję dopełnia obuwie. Wśród propozycji znajdziesz Coccinelle Pansy, czyli botki, które szczególnie dobrze wpisują się w klimat kampanii. W wersji Waxed nawiązują do brytyjskich tkanin woskowanych.
Są też Coccinelle Risako, czyli baleriny, które wracają tym razem w sztruksowej wersji. To ciekawy ruch, bo marka bierze jeden z najbardziej klasycznych modeli damskich butów i zmienia jego charakter przede wszystkim materiałem.
Na drugim biegunie znajdują się Coccinelle C-Easy Smooth – proste, miękkie mokasyny, które prawdopodobnie okażą się najbardziej uniwersalnym elementem całej kolekcji.

fot. materiały prasowe
Coccinelle na jesień 2026 proponuje coś, czego dawno nie widziałam w modzie
Podoba mi się, że w kolekcji Coccinelle na jesień 2026 jest sporo swobody i miejsca na własny styl. „The Gardener’s Studio” dobrze oddaje ten kierunek, a sztruks, przygaszone kolory i bardziej użytkowe modele torebek tylko go podkreślają. Szczególnie lubię połączenie klasycznych form z mniej oczywistymi materiałami i detalami. Mam wrażenie, że to rzeczy, które łatwo wyobrazić sobie w swojej własnej garderobie. I właśnie ta uniwersalność, połączona z charakterystycznym dla Coccinelle wykończeniem, najbardziej przekonuje mnie w tej kolekcji.

fot. materiały prasowe
