Listopadowa szarość w stolicy nie musi oznaczać nudy i rutyny. Jeśli szukasz sposobu, by w ten weekend oderwać się od codzienności, 6. edycja Artshow w Instytucie Przemysłów Kreatywnych przy Mińskiej 65 to propozycja, której nie można przegapić. W ciągu dwóch dni przestrzeń industrialnego budynku zamieni się w wielowarstwową arenę doświadczeń artystycznych, gdzie sztuka nie tylko wisi na ścianie, ale angażuje wszystkie zmysły.
W tym artykule dowiesz się między innymi:
- Co zobaczysz na Artshow 6 – ponad 120 artystów z całej Polski prezentujących malarstwo, grafikę, rzeźbę, fotografię, tkaninę i obiekty przestrzenne. Wystawa daje możliwość rozmowy z twórcami i poznania kulis powstawania ich dzieł.
- Jak sztuka reaguje na odbiorcę – interaktywne instalacje, w tym praca Adriany Zielińskiej, w której… twój uśmiech staje się cyfrowym dziełem, oraz multisensoryczna instalacja Edyty Barańskiej łącząca światło, szkło, ruch i dźwięk.
- Nowe talenty i młoda polska sztuka użytkowa – studenci i wykładowcy ASP we Wrocławiu pokażą, jak tradycja szkła artystycznego spotyka się z nowoczesnymi eksperymentami.
- Egzotyczne akcenty – po raz pierwszy w Polsce wystawa współczesnej sztuki indonezyjskiej, w tym interaktywne obrazy Npaaw, które pozwalają odbiorcy współtworzyć dzieło.
- Dla fanów muzyki i światła – malarska twórczość Bovskiej, pełna intymności i szczerości, oraz hipnotyzująca strefa malarstwa UV, gdzie obrazy świecą w ciemności.
- Strefy relaksu i inspiracji – przestrzenie z żywymi roślinami, immersyjne doświadczenia Laufen oraz figurki Ludism łączące słowiańskie mity z nowoczesnym designem.
- Dyskusje i panele eksperckie – rozmowy o granicach między designem a sztuką, roli polskich twórców na scenie międzynarodowej i współczesnym odbiorze dzieła sztuki.
Ponad 120 artystów i setki dzieł, które można oglądać bez pośpiechu
Artshow, który powraca z szóstą edycją, stawia wszystko na doświadczenie, sensoryczność i bliski kontakt z twórcami. Hasło przewodnie – „Poczuj sztukę wszystkimi zmysłami” – nie jest tu marketingową obietnicą, lecz opisem tego, co naprawdę czeka odwiedzających. Jeśli weekendowe plany wciąż się nie wyklarowały, warto rozważyć tę opcję. Trudno bowiem o wydarzenie, które tak konsekwentnie angażuje wyobraźnię. Co warto wiedzieć o tym evencie?
Artshow 6 zgromadzi ponad stu dwudziestu twórców z całej Polski – od profesjonalistów z dorobkiem po studentów Akademii Sztuk Pięknych. Sztuka malarska, grafika, rzeźba, tkanina, fotografia, obiekty przestrzenne – przekrój jest ogromny, a format wydarzenia sprzyja temu, by nie tylko patrzeć, ale też rozmawiać. Artyści są obecni przez cały czas trwania wystawy, dzięki czemu można dowiedzieć się, skąd wzięła się dana koncepcja, jak powstawało dzieło i co autor miał na myśli – bez patosu, bez nadęcia, jak przy rozmowie z kimś, kto po prostu kocha to, co robi.
Artshow 6. to nie tylko wystawa do oglądania. Planując tę edycję, chcieliśmy wyjść poza schemat. Pragnęliśmy, by każdy widz poczuł, że sztuka może angażować ciało i umysł, że można jej doświadczać na własnej skórze, że każdy uśmiech, gest czy ruch może stać się częścią dzieła. Tego typu przeżycia na długo zostają w pamięci – podkreśla pomysłodawczyni i organizatorka wydarzenia, Ewa Mierzejewska.
Praca Pawła Wojtczaka, fot. materiały prasowe
Instalacje, które reagują na ludzi
Największą nowością tegorocznej edycji będą instalacje, które dosłownie zmieniają się pod wpływem odwiedzających. Przykład? Interaktywna praca Adriany Zielińskiej (ONEN), w której… twój uśmiech tworzy cyfrowe dzieło. Dosłownie. Technologia rejestruje reakcję i na tej podstawie generuje unikalny efekt. Możesz nawet sprawdzić, w jakim stopniu twoja pozytywna energia „wpływa na otoczenie”. Trudno o bardziej współczesne podejście do sztuki.
Z kolei Edyta Barańska – designerka szkła znana z monumentalnej rzeźby „Chmura ptaków” stworzonej dla Dubai Mall – przygotowała instalację, która łączy szkło, światło, dźwięk i ruch. To doświadczenie bliższe wejściu do innego wymiaru niż oglądaniu artefaktu. Kolor zmienia się, muzyka koi, a sama forma, choć delikatna, oddziałuje na zmysły jak mało co.
Polska artystka dostrzeżona w Dubaju. Jej projekt można podziwiać w prestiżowej lokalizacji
Studentów ASP też warto zobaczyć
Artshow pokaże też świeże spojrzenia młodych twórców – na wystawie szkła artystycznego, którą zaaranżuje Światłoforma. Studenci Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu i ich wykładowcy zaprezentują projekty, które w zaskakujący sposób łączą rzemiosło z poszukiwaniem nowych form. To nie tylko „prace studenckie”, ale pełnoprawna część wydarzenia, w której można podejrzeć kierunek, w jakim idzie młoda polska sztuka użytkowa.
Egzotyczna niespodzianka: Indonezyjska sztuka współczesna
Pierwszy raz w Polsce – i od razu na Artshow – pojawi się wystawa współczesnej sztuki indonezyjskiej. Artyści z tego wyspiarskiego kraju przywiozą ponad dwadzieścia obrazów i obiektów. Zatrzymają zarówno kolorami, jak i przystępnymi cenami.
Najbardziej interaktywny będzie obraz autorstwa Npaaw, artysty znanego w świecie sztuki z nieszablonowych pomysłów. Tutaj odbiorca jest zachęcany do… niszczenia. A właściwie – współtworzenia. Wystarczy zerwać pasek materiału z pracy, by odkryć inną warstwę kolorystyczną i stworzyć zupełnie nowy obiekt.

NAPAAW, fot. materiały prasowe
Dla fanów Bovskiej i światła UV
Miłośnicy twórczości Bovskiej będą mogli zobaczyć jej malarską odsłonę – intymną, szczerą, momentami bardzo osobistą. Jej obrazy mają podobną energię jak teksty piosenek: zatrzymują i prowokują do myślenia.
Wieczornych wrażeń dostarczy strefa malarstwa UV – obrazy i reliefy świecące w ultrafiolecie. To prawdziwy wizualny spektakl: bajkowy, tajemniczy i trochę hipnotyzujący.
Rośliny, design i słowiańskie mity
Jeśli ktoś zapragnie chwili wytchnienia po intensywnej dawce kolorów, może odwiedzić strefę instalacji z żywych roślin przygotowanych przez Artatelier – spokojniejszą, bardziej kontemplacyjną. Dla fanów immersyjnych doświadczeń powstanie z kolei przestrzeń Laufen, gdzie design i sztuka stworzą wspólny spektakl. W zupełnie inny klimat przeniosą figurki Ludism, łączące słowiańskie mity z nowoczesną formą. To ciekawa propozycja dla tych, którzy lubią przedmioty z historią – albo tajemnicą.
Dyskusje, w których warto uczestniczyć
Jak co roku, Artshow to nie tylko wystawa, ale również rozmowy. Panele poruszą tematy od „zrozumienia dzieła sztuki” po granice designu i roli polskich twórców na międzynarodowej scenie. Hasło jednego z paneli – „Dzisiaj Artshow – jutro cały świat” – brzmi optymistycznie, ale organizatorzy podchodzą do niego z pełnym przekonaniem.

Praca Agnieszki Filipek, fot. materiały prasowe
Jeśli szukasz wydarzenia, które nie jest kolejną „wystawą do odhaczenia”, Artshow 6 może być strzałem w dziesiątkę. To dwa dni pełne emocji, eksperymentów i sztuki, którą naprawdę można poczuć. Warszawa ma w ten weekend coś wyjątkowego – warto to sprawdzić na własnej skórze. Ja się wybiorę, a ty?
Psst. Jednodniowy bilet to koszt około 40 złotych.

Praca Ingi Nowak, fot. materiały prasowe

