lamode > INFO > KULTURA > RECENZJA KSIĄŻKI „SKANDALE ZŁOTEJ ERY HOLLYWOOD” ANNE HELEN PETERSEN
Lamode.info

RECENZJA KSIĄŻKI „SKANDALE ZŁOTEJ ERY HOLLYWOOD” ANNE HELEN PETERSEN

RECENZJA KSIĄŻKI „SKANDALE ZŁOTEJ ERY HOLLYWOOD” ANNE HELEN PETERSEN

Dodane przez Kinga Nowicka
26 Czerwiec '15

Valentino, Gable, Bacall, Bogart, Garland czy Brando. Bez tych nazwisk trudno wyobrazić sobie nam dzisiejsze Hollywood. I nie chodzi tutaj tylko o pamiętne role, do jakich ciągle tak bardzo lubimy wracać, ale przede wszystkim nietuzinkowe osobowości, które obecnie bez wątpienia możemy nazwać ikonami - zarówno kinematografii, jak i szeroko rozumianej popkultury. Nakładem wydawnictwa Znak Horyzont ukazała się właśnie bardzo interesująca pozycja - „Skandale złotej ery Hollywood”, po którą sięgnąć powinni nie tylko pasjonaci amerykańskiego kina okresu lat 1930-1950, ale szczególnie Ci, którzy z tamtym etapem w historii filmu kojarzą głównie Marylin Monroe i Audrey Hepburn.

 

Choć autorka Anne Helen Petersen, amerykańska dziennikarka i blogerka specjalizująca się w historii mediów plotkarskich, wzięła pod lupę przede wszystkim karierę niezwykle popularnych wówczas aktorów, jak choćby Humphrey'a Bogarta czy jego młodszych kolegów, a zarazem następców - Marlona Brando i Jamesa Deana, to sporo miejsca w swojej książce poświęciła też nazwiskom, które prawdopodobnie niewiele mówią nawet tym, całkiem nieźle orientującym się w produkcjach z przełomu XX wieku. Już w pierwszej z sześciu części poznajemy historie Mary Pickford i Douglada Fairbanksa, nazywanych w latach 20. „amerykańską parą królewską”, Roscoe’a „Fatty” Arbuckle’a, który oprócz swojej wagi przez dłuższy czas kojarzony był niestety z niefortunnym wydarzeniem, jakie uczyniło z niego w jednej chwili najbardziej znienawidzonego obywatela Stanów Zjednoczonych, a także Wallace’a Reida, aktora walczącego z nałogiem i w efekcie uznanego za symbol długotrwałej walki z uzależnieniem od narkotyków. Trzeba przyznać, że autorka umiejętnie łączy ekranowe role z prywatnymi perypetiami aktorów, a w wielu przypadkach opisanych w „Skandalach złotej ery Hollywood” poznajemy życiorysy, których treść była nie mniej ciekawsza od najlepszego scenariusza filmowego, choć niestety i najczęściej - bez wyczekiwanego przez widzów happy endu.

 

Petersen podzieliła swoją książkę na swego rodzaju grupy, do których zaliczyła konkretne nazwiska, idealnie spełniające określone założenia i cechy charakterystyczne. Nie bez powodu więc „Rudolfa Valentino i jego bransoletę niewolnika” określiła mianem „niemych symboli seksu”, Jean Harlow i Mae West żywym „niebezpieczeństwem w kolorze blond”, a idealnym przykładem „dawnych kochanków” stały się u autorki związki, którymi w czasie „złotej ery” żyło dosłownie całe Hollywood. Jeden z nich tworzyli Clark Gable i Carole Lombard, a drugi - Bogart i piękna Lauren Bacall. Jeżeli czytelnik decydujący się na lekturę najnowszej publikacji wydawnictwa Znak Horyzont, liczy jedynie, jak sugeruje zresztą podtytuł, na „seks, dewiacje i dramaty amerykańskiego kina” - owszem, dostanie to wszystko, momentami nawet w szokującym wydaniu. Są jednak w tej książce fragmenty, gdzie nałóg, seks i związane z nimi ekscesy konkretnych nazwisk, spychane były na drugi plan przez rodzinne problemy oraz wszelakiej maści zaburzenia psychiczne, z którymi niektóre gwiazdy musiały walczyć do końca swoich dni. W większości przypadków, walka ta kończyła się bardzo szybko i niestety, zazwyczaj tragicznie.

 

Bycie gwiazdą w okresie „złotej ery Hollywood” nie należało do najlżejszych ról. Sposób funkcjonowania tych aktorów, którzy podpisywali umowy z konkretnymi studiami producenckimi, był przez nich ściśle nadzorowany, a wręcz kreowany. Niektórym niezwykle trudno było odciąć się od niewygodnej łatki, którą przyczepiała mu wytwórnia (Judy Garland) lub walczyć z kwestiami regulowanymi ściśle przez państwo, jak choćby segregacja rasowa (Dorothy Dandridge). Swoje rozważania na temat dość szczególnego w historii etapu dla amerykańskiego kina, autorka podsumowuje z Montgomery’m Cliftem, „brudnymi ogrodniczkami Marlona Brando” oraz Jamesem Deanem, nazywając ich „trzema gniewnymi” i tłumacząc, skąd wziął się fenomen - szczególnie tych dwóch ostatnich, który był w stanie uczynić z nich legendy jeszcze za życia. Specjalnie dla polskich czytelników książkę „Skandale złotej ery Hollywood” kończy rozdział o Poli Negri, czyli w zasadzie jedynej rodzimej aktorce, której udało zapisać się w historii światowej kinematografii.  

 

Książka autorstwa Anne Helen Petersen to bogate kompendium wiedzy na temat tego, jak w pierwszej połowie XX wieku w Ameryce funkcjonowała filmowa branża, a także w jaki sposób tytułowe „skandale” były wypadkową udziału konkretnych osób w tym biznesie. Autorka nie ocenia swoich bohaterów, a przywoływane przez nią historie to dogłębna analiza poszczególnych nazwisk, ich aktorskich dorobków oraz po prostu niefortunnych zrządzeń losu, nie obcych nawet laureatom Oscara. Bardzo słusznie Petersen wspomina też kilka nazwisk współczesnego kina oraz sytuacji znanym doskonale już nam samym z relacji prasowych i telewizyjnych, które, jak się okazuje, nie tak znacząco różnią się od tego, co działo się w Hollywood 80 czy 60 lat temu. 

Wszelkie prawa zastrzeżone lamode.info 2010 ©
WYKONANIE:
Przeagencja