lamode > INFO > KULTURA > RECENZJA KSIĄŻKI „KOBIETY, KTÓRE WSTRZĄSNĘŁY ŚWIATEM MODY”
Lamode.info

RECENZJA KSIĄŻKI „KOBIETY, KTÓRE WSTRZĄSNĘŁY ŚWIATEM MODY”

RECENZJA KSIĄŻKI „KOBIETY, KTÓRE WSTRZĄSNĘŁY ŚWIATEM MODY”

Dodane przez Kamila Maria Żyźniewska
20 Czerwiec '14

„Każda kobieta, która zaczyna się ubierać i zachowywać jak mężczyzna, jest zagubiona”. „Źle uperfumowana kobieta nie ma przyszłości” i „jest śmieszna”, a „kobieta nieuperfumowana jest pretensjonalna”. Może to dość stanowcze i kontrowersyjne hasła, ale to już domena bezkompromisowej Coco Chanel. Można się z nimi zgadzać, bądź nie, ale jednego zdecydowanie nie można jej odmówić –własnego zdania, które z pewnością przyczyniło się do jej wielkiego sukcesu w świecie mody, zdominowanym przez mężczyzn-projektantów.

 

Charyzmatyczna i władcza Coco Chanel to tylko jedna z dwunastu wielkich kreatorek mody, które zostały bohaterkami biografii autorstwa Bertranda Meyer-Stableya, wieloletniego dziennikarza pisma Elle, autora kilku książek o życiu rodziny królewskiej z Pałacu Buckingham oraz wielu publikacji o gwiazdach srebrnego ekranu (m.in. Grace Kelly, Sophia Loren, Audrey Hepburn, James Dean, Marilyn Monroe).

 

Wybór sylwetek znanych projektantek, autor ograniczył do nazwisk takich jak: Róża Bertin, Jeanne Paquin, Jeanne Lanvin, Madelaine Vionnet, Coco Chanel, Elsa Schiaparelli, Nina Ricci, Madame Grès, Carven, Sonia Rykiel, Vivienne Westwood i Miuccia Prada. Grono zaszczytne, a selekcja nieprzypadkowa. Czemu akurat ta dwunastka? Już na samym wstępie autor postanowił uzasadnić dobór swoich bohaterek. Wyróżnia je przede wszystkim innowacyjność pomysłów, wyrażona poprzez tworzenie nowych kształtów, krojów i kolorów oraz otwartość na eksperymentowanie z tkaninami. Tę grupę Meyer-Stabley zawęził do prekursorek haute couture, dyktatorek dawnej mody i kilku projektantek, które do tej pory prezentują światu swoje najnowsze pomysły. Jak sam przyznaje, nie napisze „o niesłusznie zapomnianej Maggy Rouff”, „efemerycznych minispódniczkach Mary Quant oraz nadrukach Laury Ashley”. Nie poświęci również uwagi „Rose Torrente i Donatelli Versace”, uzasadniając, że to kobiety, które „pozostają w cieniu swoich braci”.

 

Swoją historię autor zaczyna od Róży Bertin, modniarki Wersalu, odpowiedzialnej za wizerunek królowej Marii Antoniny, a co za tym idzie – również za wygląd całego dworu (wówczas wszystko, co było modne we Francji, nazywało się mianem à la reine, czyli w stylu królowej). Podobno Maria Antonina zaniedbywała swoją garderobę, chodząc „rozczochrana i bez gorsetu”, do momentu kiedy na swojej drodze nie spotkała pomysłowej mademoiselle Bertin. Od tamtego czasu królowa Francji nadawała ton całemu Wersalowi, prezentując coraz to nowe wymyślne kreacje. Biografii słynnej marszandki towarzyszy doskonale zarysowane tło historyczne epoki świetności Królowej oraz burzliwych czasów rewolucji.

 

Kolejny rozdział autor poświęca Jeanne Paquin, jednej z najważniejszych francuskich projektantek, która swoim nowoczesnym stylem zrewolucjonizowała charakter ówczesnej mody. Kontynuując swoją podróż przez historię krawiectwa, autor zatrzymuje się przy biografii Jeanne Lanvin i jej malarskich projektach, których kolorystyka niejednokrotnie była inspirowana dziełami słynnych artystów (kto dziś nie kojarzy jej słynnego niebieskiego „bleu Lanvin”, zapożyczonego z obrazów Fra Angelico?).

 

W opozycji do romantycznego stylu Jeanne Lanvin stoi Coco Chanel, jedna z najpopularniejszych projektantek mody XX wieku, której proste klasyczne projekty uwolniły kobiety z krępujących ciało gorsetów. To właśnie jej sylwetce autor poświęca największą uwagę, opowiadając o blaskach i cieniach jej zawrotnej kariery oraz o jej rewolucyjnej ponadczasowej modzie, która niezmiennie inspiruje współczesnych projektantów. Oprócz historii jej życia, Meyer-Stabley zamieszcza w książce całą rozmowę Chanel z dziennikarzem Jo Barry, dotychczas opublikowaną tylko we fragmentach w szwajcarskim tygodniku „L’Illustre”. Krótka biografia w połączeniu z wywiadem, w ciekawy sposób zarysowuje nam charakterystykę pewnej siebie i bezkompromisowej projektantki, jednej z największych rywalek Elsy Schiaparelli, bohaterki kolejnego rozdziału „Kobiet…”.

 

Ekscentryczny, emanujący feerią żywych kolorów styl znanej Włoszki, nazywanej powszechnie projektantką-artystką, stanowił kompletne przeciwieństwo wyważonej mody Coco Chanel. W przypadku obu pań, autor rysuje przed nami odrębne wizje ich charakterystycznego stylu i przedstawia różne punkty widzenia w projektowanej przez nie modzie. Nie ocenia ani nie faworyzuje żadnej z nich, dzięki czemu stara się o jak najbardziej obiektywny obraz obu projektantek.

 

Kolejne rozdziały, Meyer-Stabley poświęca postaciom takim jak Nina Ricci, tworząca przede wszystkim z myślą o anonimowych klientkach oraz kreatorce o zupełnie odmiennej wizji, Madame Grès, której grupą docelową okazały się elity oraz wielkie gwiazdy Hollywood. W swojej książce, autor nie ignoruje również postaci Madame Carven, filigranowej kobiety mającej 155 cm wzrostu, która zdecydowała się otworzyć swój własny dom mody z myślą o podobnych posturą do siebie klientkach.

 

Trzy ostatnie bohaterki to projektantki o znacznie mniejszym stażu od wspomnianych wyżej kreatorek mody, których kariera rozwijała się w drugiej połowie XX wieku. Wśród nich pojawiły się osobowości takie jak „królowa dzianin” – Sonia Rykiel, której styl zmienił panujące wówczas zasady w projektowaniu, koncentrując się na całkowitym odwróceniu proporcji ubrań, ich wielofunkcyjności i dostosowaniu do indywidualnych potrzeb klientek.

 

Nie zabrakło również buntowniczej Vivienne Westwood, prekursorki punkowej mody, którą z londyńskich ulic wprowadziła na salony. To właśnie ona opanowała do perfekcji umiejętność łączenia kontrastujących ze sobą stylów i skutecznie prowokowała swoimi odważnymi pomysłami, czerpiąc garściami z historii ubioru i stylu ulicy.

 

Bunt, choć innego rodzaju, to również domena Miuccii Prady, która od zawsze stała na przekór panującym w modzie trendom, a poprzez swój styl starała się przekazać kobietom jak bardziej „być” niż „wyglądać”. „Kiedy ubrania nie odsłaniają ciała, można pokazać ducha. Kobiety powinny skończyć z noszeniem podniecających strojów. Im bardziej prowokująca jest sukienka, tym mniej seksowna jest kobieta” – zwykła mawiać projektantka.

 

Choć każda zaprezentowana wyżej biografia mogłaby doczekać się obszernego tomu, opisywane przez autora sylwetki prezentują jak najbardziej satysfakcjonujący opis ich wizji projektowania. Każdemu życiorysowi towarzyszy ciekawy zbiór anegdot oraz dobrze zarysowane tło historyczne. Widać, że różnorodność podejmowanych wcześniej przez autora tematów (wspomniane już biografie gwiazd kina czy rodziny królewskiej z Buckingham) znacząco wpłynęła na charakter „Kobiet, które wstrząsnęły światem mody”.  Dzięki temu, książka jest nie tylko skondensowaną historią mody tworzonej przez kobiety. To również ciekawa opowieść na temat obyczajów, kultury i zmieniających się poglądów.

 

 

Wszelkie prawa zastrzeżone lamode.info 2010 ©
WYKONANIE:
Przeagencja