PL / EN
MAKIJAŻ I „JEDWABNY” SEN – WYWIAD Z DARIIĄ DAY

MAKIJAŻ I „JEDWABNY” SEN – WYWIAD Z DARIIĄ DAY

Make-up dla topowych marek oraz magia „jedwabnego” snu – poznajcie polską makijażystkę, która podbija świat beauty swoją wyjątkową marką!

DARIIA DAY MAKE-UP

 

Dlaczego makijaż? Skąd pomysł, żeby zostać makijażystką i kiedy taki plan na przyszłość się u Ciebie pojawił?

W wieku 13 lat na zajęciach w szkole zapytana co chciałabym robić w przyszłości, mówiłam ‘Będę stylistką w świecie mody’, bardzo interesowałam się zagranicznymi magazynami, światem mody, który był taki bajkowy, elegancki… Uwielbiałam się przebierać, myślę że byłam najbardziej ‘kolorową’ dziewczyną w szkole. Z czasem przeglądając magazyny zafascynowało mnie jaką siłę ma makijaż. Byłam ciekawa jak to jest, że te same modelki mogą przybrać tyle różnych postaci i zawsze wyglądają tak pięknie… Mając 16 lat w wakacje szkolne zamiast wyjechać na wakacje, ukończyłam mój pierwszy kurs makijażu. I wtedy tak naprawdę wszystko się zaczęło. Każde pieniądze przeznaczałam na nowy kosmetyk i powoli w swoim pokoju otworzyłam studio makijażu. Moja siostra zajęła się fotografią i wspólnie robiłyśmy mnóstwo sesji zdjęciowych u nas w domu z naszymi koleżankami. Miałam pierwszych klientów, po prostu już nie mogłam przestać malować! (śmiech) W gazecie z programem telewizyjnym zaznaczałam sobie zawsze kiedy będzie backstage z pokazów, byłam zakochana w makijażach do pokazów Galliano czy Dior wykonane przez Pat McGrath i powtarzałam swoim rodzicom - ‘ja tam będę!‘ Szukałam wtedy też szkoły makijażu za granicą, znalazłam jedną w Hollywood. Dorastając w Bolesławcu, Los Angeles było jak bajkowa kraina spełniania marzeń, którą znałam z telewizji, pokazując rodzicom przez 3 lata, że makijaż jest moją prawdziwą pasją, zgodzili się abym po liceum wyleciała do Stanów. Odliczałam każdy dzień…

Dariia Day podczas makijażu (fot. materiały prasowe Dariia Day)

Jak wyglądała Twoja droga od aspirującej nastoletniej makijażystki z Polski do artystki wizażu docenianej przez takie domy mody, jak Louis Vuitton czy magazyny jak Vogue?

Swoje pierwsze kroki w świecie mody stawiałam w Los Angeles, pierwszy dzień po ukończeniu szkoły ‘MKC Beauty Academy’ umówiłam się na pierwsze poważne sesje zdjęciowe, to było dla mnie doświadczenie ogromnie pozytywne i motywujące! Wróciłam do Polski na święta, już po paru dniach kusiło mnie aby działać dalej, szukałam w intrenecie najlepszych agencji, fotografów, największych domów mody… Wyniki: Paryż. I tak podjęłam decyzję, nie znając nikogo ani języka francuskiego wsiadłam do autobusu z walizką pełną makijażu. Pierwszy rok był bardzo trudny, ale pomimo wszystkich trudności nigdy się nie poddałam. Kontaktowałam się codziennie z nowymi fotografami, stylistkami, modelkami, starałam się nawiązać jak najwięcej kontaktów i pracowałam prawie codziennie do sesji testowych, aby zbudować swoje portfolio. Nie przebierałam w fotografach, mimo że było ciężko i nie zarabiałam pieniędzy, miałam wystarczająco motywacji aby działać w 100 proc. Dużo rzeczy mi nie sprzyjało, w pierwszym roku Paryż naprawdę mnie przetestował. Teraz z perspektywy czasu, wiem że musiałam przejść tę ‘szkołę przetrwania’, aby szybko dorosnąć i się wzmocnić na wszystkie nadchodzące wyzwania. Po roku zaczęły pojawiać się zlecenia, które utwierdziły mnie w przekonaniu, że uda mi się dostać do branży mody i spełnić moje marzenie. Wtedy już z każdym miesiącem było coraz lepiej, czułam, że wchodzę po schodach do swoich marzeń…

Jaki jest Twój przepis na sukces? Jak myślisz, dlaczego to właśnie Ty osiągnęłaś sukces?

Aby osiągnąć sukces, trzeba wiedzieć czego się chce i wytrwale do tego dążyć. Nie poddawać się i nie iść łatwiejszymi ścieżkami. Do sukcesu prowadzi długa droga, która się składa z masy podjętych decyzji. Podejmując decyzje trzeba mieć na myśli, która droga będzie zgodna z naszym marzeniem. Warto być życzliwym dla ludzi, nawiązywać kontakty, otaczać się osobami z branży, do której chce się dostać, inspirować się historiami innych, uczyć się nowych rzeczy, być otwartym i pozytywnym. Myślę, że mój sukces jest efektem mojej pracy, zawziętości i wytrwałości w dążeniu do celu, zawsze w głębi serca wierzyłam, że się uda. Mimo że nie miałam żadnych kontaktów, pochodziłam z małego miasta, to dowód że wszystko jest możliwe! (śmiech)

Który projekt jest najbliższy Twemu sercu, a który najbardziej przełomowy w karierze? To ten sam projekt czy może dwa osobne?

Projektem najbliższym mojemu sercu była moja pierwsza sesja z Ellen Von Unwerth, fotografką, której książki miałam w swoim domu… To było wyjątkowe doświadczenie – praca z taką ikoną fotografii. Ellen okazała się jedną z najbardziej pozytywnych i energicznych osób, które znam! Świetnie nam się razem pracowało i kontynuujemy wspólną pracę! Jednym z ‘przełomowych projektów’ było video dla Dior, reklamujące ich nową linię kosmetyków. Byłam wtedy w Mediolanie, (zostałam wybrana z mojej szkoły z Los Angeles jako student który osiągnął najwięcej w danym roku i wygrałam wyjazd do Mediolanu ), spacerując włoskimi ulicami dostałam telefon z Domu Mody Christian Dior z pytaniem, czy jestem dostępna za tydzień aby zrobić wideo dla Dior Pefumes. Przeszłam później przez casting - spotkanie z dyrektorem kreatywnym marki i zostałam wybrana do tej pracy! Było to bardzo ekscytujące doświadczenie!

Makijaż wykonany przez Dariię Day (fot. materiały prasowe Dariia Day)

Czy masz na swojej liście marzeń modelkę lub gwiazdę, której chciałabyś wykonać makijaż? Kto to taki i dlaczego akurat to osoba?

Byłaby to Kate Moss, to właśnie jej twarz zainspirowała mnie w młodych latach do zajęcia się makijażem. Jest ikoną, ma niesamowitą urodę, inspirującą i magnetyzującą. Na pewno byłoby to spełnieniem marzeń.

Który trend makijażowy na nowy sezon jest Twoim ulubionym?

Nowy minimalizm - ciemne winne usta i reszta makijażu naturalna. Jak na pokazie DKNY. Tak jakby usta były naszą biżuterią.

 

BY DARIIA DAY

Nowym trendem / nowinką w dziale beauty jest również Twoja marka byDariiaDay. Dlaczego zdecydowałaś się na start tej marki? Jakie są jej źródła?

Historia zaczęła się ponad 3 lata temu, kiedy byłam w Wietnamie. Miałam wtedy problem ze swoją nadwrażliwą skórą, tam dostałam wskazówkę, żeby spróbować zamienić swoją poszewkę na jedwabną. Lokalny krawiec uszył dla mnie taką poszewkę, od tamtej pory zakochałam się w jedwabiu. Moja skóra i włosy bardzo odwdzięczyły mi się za tę zmianę. Po paru miesiącach przez przypadek zostawiłam swoją poszewkę w hotelu w Santiago, w Argentynie. Wracając do Europy zabrałam się za szukanie nowej poszewki, było trudno taką znaleźć. Dostępne były głównie pełne zestawy pościeli jedwabnej. Mi zależało na poszewce, zamówiłam na Amazon, ale były to miksy z satyną. Mi zależało na czystym naturalnym dobrej jakości jedwabiu. Po moich poszukiwaniach, kładąc się spać, powiedziałam sobie - muszę stworzyć takie poszewki! To jest genialny produkt, który każda kobieta powinna mieć! Pomógł mi i na pewno pomoże wielu innym. Moi rodzice przez 25 lat prowadzili firmę z odzieżą dziecięcą, więc znają najlepsze krawcowe w Polsce, a chciałam, żeby poszewki były wykonane właśnie w naszym kraju. W poszukiwaniu materiału zwiedziłam kawałek świata, ostatecznie wybrałam Chiny, skąd jedwab pochodzi, znalazłam wspaniałą manufakturę z tradycją, która wykonuje piękny, naturalny, najlepszej jakości jedwab.

Dariia Day w swoim biurze (fot. materiały prasowe Dariia Day)

Bardzo ciekawa jest też filozofia marki.

Przez te lata bardzo dużo uczyłam się i rozwijałam temat snu. Spędzamy 1/3 naszego życia właśnie na poszewce, więc mając np. 60 lat, spaliśmy przez około 20 lat. Poszewka jest materiałem, który jest najbliższym naszej twarzy, więc wybór odpowiedniej ma duże znaczenie. Większość z nas śpi na poszewkach bawełnianych, których szorstka powierzchnia odgniata się na naszej delikatnej skórze, z wiekiem powodując powstawanie zmarszczek bocznych. Bawełna również pochłania nawilżenie z naszej skóry i niszczy nasze włosy, skąd wywodzi się tzw. ‘bed head’. Pracowałam nad tym, aby moje poszewki były idealne dla naszej urody i nie miały żadnych toksyn. Są hypoalergiczne, kojące i delikatne, nawet dla najbardziej problematycznej skóry, jak trądzik, egzema czy oparzenia słoneczne. Jest to wyjątkowe i luksusowe doświadczenie, z wspaniałymi efektami dla naszej urody, na które wszyscy zasługujemy.

Co znajduje się obecnie w ofercie Twojej marki?

W ofercie są cztery piękne kolory poszewek, francuski beż, pudrowy róż, srebrna szarość i pudrowa biel - która jest naturalnym kolorem jedwabiu (nasze poszewki są wykonane z najlepszej jakości jedwabiu o wadze 25 momme, ich czysty kolor świadczy o wysokiej jakości). Poszewki są dostępne w trzech rozmiarach: 40/40cm idealne dla dzieci i do podróży, 50/60 cm, które są standardem w Polsce oraz 50/75 który jest międzynarodowym standardem.

Poszewki na poduszki By Dariia Day (fot. materiały prasowe Dariia Day)

Rozkochałaś w swoich produktach modelki, fashionistki i gwiazdy z całego świata. Kto znajduje się w szczęśliwym gronie posiadaczek jedwabnych poszewek byDariiaDay?

To prawda, że wiele gwiazd i modelek pokochało już moje poszewki! Śpią na nich już m.in. Andie MacDowell, Anja Rubik, Małgosia Bela, Julia Restoin Roitfeld, Marie Agnes Gillot, Jasmine Tookes, Francesca Tolot i Beyoncé!

Jak planujesz rozwiać swoją markę? Czym zaskoczysz klientki w najbliższej przyszłości?

Poszewki jedwabne są produktem, który pokochałam osobiście i który jest idealnym komplementem dla naszych rytuałów urodowych. Mam wielkie plany i marzenia związane z marką! Mam nadzieję, że jeszcze nie raz zaskoczę moje klientki!


SKLEP BYDARIIADAY

tagi: Dariia Day | wywiad |

podobne artykuły