lamode > URODA > MAKIJAŻ > BOBBI BROWN - RÓŻ NA POLICZKACH
Lamode.info

BOBBI BROWN - RÓŻ NA POLICZKACH

BOBBI BROWN - RÓŻ NA POLICZKACH

Dodane przez Artykuł promocyjny
07 Czerwiec '11

Niemal każda kobieta posiada w swojej kosmetyczce róż, jednak nie każda wie, jak go prawidłowo stosować. Róż ma dodawać uroku, podkreślać świeżość i naturalność. Dlatego na zawsze zapomnijmy o nakładaniu go w nadmiernych ilościach i usilnej próbie modelowania nim twarzy. Róż to nie skalpel, ale sojusznik, który pomoże nam wydobyć nasze naturalne piękno.

 

Pierwszym krokiem jest właściwy dobór kosmetyku do naszej cery. Oferta Bobbi Brown to szeroki wachlarz możliwości – począwszy od klasycznego, pudrowego różu w kamieniu Bobbi Brown Blush, gdzie znajdziemy kultowy już kolor pale pink, przez zawierający rozświetlające drobinki model Shimmer Blush, a na kremowo-żelowej formule Pot Rouge kończąc. W kwestii wyboru odpowiedniego dla nas koloru, kierujmy się jedną, bardzo istotną wskazówką. Odpowiednio dobrany odcień różu powinien być spójny z barwą naszego naturalnego rumieńca, którym oblewamy się w chwilach zawstydzenia. W kwestii doboru właściwej formuły ma natomiast znaczenie rodzaj naszej skóry. Jeśli mamy idealnie gładką cerę, świetnie sprawdzi się róż w formie kremu lub żelu, nadający twarzy blasku i świeżości. Jeśli natomiast nasza skóra posiada drobne skazy, bądź rozszerzone pory, zdecydowanie lepiej zagra klasyczny pudrowy róż w kamieniu. Alternatywnie (lub dodatkowo) możemy sięgnąć po  Shimmer Brick Compact, lekki rozświetlacz z mikro drobinkami, który ładnie rozświetli skórę naszej twarzy i dekoltu.

 

 

tl_files/COMMUNITY/AAAAA KOLAZE/set bobbi blush.jpg

fot. materiały prasowe Bobbi Brown (Pot Rouge - 106 PLN, Blush Brush - 187 PLN, Shimmer Blush - 106 PLN)

 

 

W kwestii aplikacji, technika okazuje się niezwykle prosta. Po prostu uśmiechnij się! A następnie nałóż róż na szczyty kości policzkowych przy pomocy pędzla Blush Brush lub, w przypadku kremowej formuły, opuszków palców, Foundation Brush lub gąbki. Rozprowadź go lekko w dół i w bok. To sprawdzona metoda aplikacji różu. Podczas uśmiechu nasze policzki unoszą się, tym samym wyznaczając najwyższe partie właściwe do nałożenia kosmetyku. Pamiętaj, by nigdy nie nakładać różu na powieki – nałożony na wysokości linii oczu, sprawi, że będą wyglądać na zmęczone. Podobnie jak w przypadku innych produktów, w nakładaniu różu ważny jest umiar. Stosując stopniową technikę aplikacji uzyskujemy większą kontrolę nad intensywnością koloru, a co za tym idzie mamy gwarancję naturalnego i świeżego wyglądu z dziewczęcym, subtelnym rumieńcem.

Wszelkie prawa zastrzeżone lamode.info 2010 ©
WYKONANIE:
Przeagencja