lamode > COMMUNITY > BLOGOSFERA > BLOG - LOVELYIMPERFECT
Lamode.info

BLOG - LOVELYIMPERFECT

BLOG - LOVELYIMPERFECT

Dodane przez Redakcja
15 Luty '13

Moda jest jej sposobem na komunikowanie się ze światem. Szafy nie wyobraża sobie bez kolorów – głównie złotego, tabunu biżuterii i wszelkiego rodzaju gadżetów. Szaleje na punkcie kiczowatych dodatków, m.in. kolorowych pierścionków w złotej oprawie, vintage pasków z lumpeksów i wszystkiego co się świeci. Przede wszystkim jednak jej zestawy są niepełne bez torebek i butów - jest miłośniczką wysokich obcasów, które zapełniają półki jej szaf.

 

 

Przedstawiamy bloga, którego autorka - Adriana Kubieniec dba o każdy szczegół, a jej zdjęcia są profesjonalne, odważne i często zaskakujące! Przeczytajcie nasz wywiad z autorką bloga LovelyImperfect.

 

 

Skąd pomysł na założenie bloga?

 

Do założenia bloga przekonywali mnie znajomi, przyjaciele, ale najbardziej Ola, fotografka z którą współpracuję. Teraz prowadzimy bloga razem. Często ludzie zadają mi pytanie, kiedy zdecydowałam, że zwiążę swoją pracę ze stylizacją, wizażem projektowaniem ubrań? Chyba zawsze wiedziałam, że chcę to robić. W latach 80-tych rodzice mieli pracownię krawiecką, więc już z dzieciństwa pamiętam wieczny turkot maszyny do szycia. Od małego chowałam się wśród projektów, igieł, nici. Rodzice szyli pościel, a ja podbierałam im ścinki materiałów i szyłam ciuszki dla lalek. Najbardziej uwielbiałam szyć te dla barbie, bo one miały piękne figury i przypominały modelki. Największą kopalnię skarbów odkryłam w szafach moich kochanych babć – Władzi i Heni. Już jako mała dziewczynka lubiłam grzebać w ich garderobach, przebierać się, ubierać i malować. Wynajdowałam w ich szafach mnóstwo rzeczy, które przerabiałam i nosiłam. Z pierwszymi ubraniami zaczęłam eksperymentować i szyć, gdy miałam 13 lat. Robiłam to pod czujnym okiem dziadzia Józia, który dobrze zna się na szyciu i nie raz pomagał mi w przeróbkach.

 

 

Blog LoveleImperfectBlog LovelyImperfect

 

Jak każda nastolatka chciałam wyglądać inaczej i wyróżniać się z tłumu. Zresztą do dziś mi to zostało i często projektuję rzeczy dla siebie. Pierwszym moim projektem były jeansy – własnoręcznie zwężane, wykąpane w wybielaczu i poszarpane. Pamiętam, jak siedziałam kilka godzin i szarpałam dziury agrafką i drutami babci, a potem pocierałam je jeszcze pumeksem, żeby wyglądały na bardziej stare i świetnie starte. Pościerałam sobie wtedy palce. To był okres podstawówki, a w liceum zaczęłam zajmować się tym poważniej. Miałam już swoje klientki, które stylizowałam i malowałam. Pamiętam, że na zakończenie IV klasy liceum dostałam nawet order za wprowadzanie nowych trendów na szkolne korytarze. Drobnostka, ale jakże sympatyczna – miło wspominam ten czas. Potem były studia, zupełnie nie związane z tym co robię teraz, ale mam tę satysfakcję, że jestem magistrem. Następnie była akademia stylizacji i wizażu oraz wszelkiego rodzaju szkolenia i kursy. Doszkalam się i stawiam na ciągły rozwój. Całokształtem moich modowych poczynań jest moje pierwsze dziecko „AD artist”, firma, która istnieje od kilku lat oraz drugie – wirtualne - modowy blog.

 

Blog LovelyImperfectBlog LovelyImperfect

 


Czy blog to tylko hobby czy dobrze płatna praca?


W tej chwili wielka pasja i hobby, chociaż domyślam się, że pomaga nam w zdobywaniu klientów do sesji fotograficznych.

 

 

W jaki sposób zmieniło się Twoje życie od kiedy regularnie zacząłeś publikować?


Mam mniej czasu..? To zdecydowanie. Ale zadośćuczynieniem są miłe słowa od zupełnie obcych ludzi-fajnie jest być dla kogoś inspiracją. Wtedy wiem, że warto prowadzić bloga.

 

 

Co przeszkadza Ci w blogowym świecie?


Układy, układziki i bezpodstawna nienawiść ludzi, którzy nie mają o nas pojęcia.

 

Blog LovelyImperfectBlog LovelyImperfect

 


Jak określiłabyś swój styl?


Mój styl kształtował się wraz z moją osobowością. Już jako mała dziewczynka lubiłam wyglądać „inaczej” niż moje rówieśniczki. Mama zawsze miała ze mną problem, bo sama się ubierałam. Obecnie komponuje nieoczywiste zestawy z bardzo oczywistych ubrań. Zachowuję harmonię między pięknem i użytecznością ubiorów.

 

 

Czym się kierujesz w doborze garderoby?

 

Dla mnie ubranie musi być „jakieś”. Zwracam uwagę na wzory, fakturę materiału, kolor, krój, a przede wszystkim jakość. Moda jest moim sposobem na komunikowanie się ze światem.

 

Blog LovelyImperfectBlog LovelyImperfect

 


Bez czego nie wyobrażasz sobie swojej szafy?


Kolorów, głównie - złotego, tabunu biżuterii, wszelkiego rodzaju gadżetów. Mam fioła na punkcie kiczowatych dodatków, m.in. kolorowych pierścionków w złotej oprawie z jarmarków, vintage pasków z lumpexów i generalnie wszystkiego co się świeci, a przede wszystkim nie wyobrażam sobie swojej garderoby bez torebek i butów - jestem miłośniczką wysokich obcasów, które wypełniają nie jedną z wielkich szaf.

 

 

Co składa się na dobrą, zauważalną stylizację?


Zabawa modą. To, jak się ubierasz, może dać Ci wiele satysfakcji i uznanie w oczach innych, podkreślenie własnej osobowości i urody. Poczucie bycia trendy i na topie. Ubrania mają moc dawania pewności siebie. Sięgając do szafy, bez względu na to, czy zakładamy rzeczy za kilkadziesiąt zł, czy za parę tysięcy, kreujemy siebie. Niezależnie od sytuacji materialnej musimy być zadbane i ubrane w dobrym stylu. Moda jest ważna, jest częścią nas. Trzeba dobrze znać samą siebie, by ubierać się zgodnie z wiekiem, a jednocześnie bawić się modą i nie wyglądać przy tym śmiesznie. Uważam, że powinniśmy ubierać się tak, by czuć się wygodnie i pewnym krokiem iść przez życie.

 

 

Blog LovelyImperfectBlog LovelyImperfect

 


Jakie są Twoje inspiracje? Czy wzorujesz się na gwiazdach filmu, estrady czy innych blogerach?


Synek jest moją nieustającą inspiracją, która daje mi energię i mnóstwo pomysłów do tworzenia. Natan i praca to jest dla mnie pełnia szczęścia. Macierzyństwo zresztą okazało się inspirujące zawodowo.  Dziś spokojnie mogę powiedzieć, że najpierw jestem szczęśliwą mamą Natanka, a potem spełnioną zawodowo kobietą. Mam szczęście, że dzięki moim cudownym rodzicom mogłam zwiedzić większą część świata. Od dziecka, zaszczepili we mnie miłość do odkrywania nowych miejsc, a co za tym idzie, czerpię inspiracje z otaczających mnie pejzaży, wydarzeń, ludzi. Seszele to mój mały, osobisty paradise na ziemi – uwielbiam tam wypoczywać. Hong Kong & Shanghai & Bangkok – mój raj zakupów, przede wszystkim różnych oryginalnych gadżetów, natomiast Kenia & Mozambik – inspiracja kolorów i magia koralików. Każde miejsce zostawia we mnie cząstkę pewnej magii, którą wykorzystuję w swoich późniejszych projektach. Jestem krytyczna wobec siebie i własnej twórczości. Zwracam uwagę na szczegóły, choć wiem, że w ten sposób można się zapętlić, dlatego próbuję mniej przejmować się drobnostkami i zmierzać do celu.

 

 

Która kobieta jest Twoją ikoną stylu?


Niejedna (śmiech). Miłość do mody zaszczepiły mi trzy najbliższe mojemu sercu kobiety, które zawsze ubierały się modnie: babcia Władzia i jej córki – moja mama i ciocia Jola (moja chrzestna). Mama jest moją odwrotnością - ceni minimalizm, klasykę i jest bardzo konsekwentna w swoim stylu. Jej siostra jest bardziej szalona, ubiera się trendy i na czasie, chyba najwięcej cech odziedziczyłam po niej, natomiast babcia to szyk i klasa, prawdziwa dama, która jest zawsze bardzo elegancka i zadbana, mimo swojego wieku, uwielbia wszelkiego rodzaju korale i naszyjniki, więc po niej odziedziczyłam zamiłowanie do wszelkiej maxi biżuterii, której kolekcję posiadam dość sporą.

 

Blog LovelyImperfectBlog LovelyImperfect

 


Jak wygląda świat damskiej blogosfery modowej?


Ten świat dzieli się na dwie część. W jednej są dziewczyny powtarzalne, wyglądające „tak samo”. Najczęściej czerpią one inspiracje ze wszystkich dostępnych trendów modowych, z tego co zobaczą na zachodnich blogach i z magazynów marek wchodzących z blogerkami w barter. Z drugiej strony są dziewczyny oryginalne, mające swój własny i niepowtarzalny styl, który często może być niezrozumiany przez pierwszą grupę.

 

 

Czy czujesz się częścią modowej blogosfery?


To zależy. Blogosfery w sensie ogarnięcia wszystkich działań związanych z blogowaniem, tak. Blogosfery w sensie przynależności do jakiejś konkretnej grupy blogerek, bywanie na każdej możliwej imprezie, niestety / stety nie. Nie mam na to czasu.

 

 

Jak widzisz swoją blogową działalność w przyszłości?


Robię swoje. Czas i czytelnicy zweryfikują.

 


Konieczcie sprawdźcie bloga Adriany!


 

Wszelkie prawa zastrzeżone lamode.info 2010 ©
WYKONANIE:
Przeagencja