lamode > MODA ZAGRANICZNA > POKAZY MODY > ALEXANDER WANG - KOLEKCJA JESIEŃ ZIMA 2015/2016
Lamode.info

ALEXANDER WANG - KOLEKCJA JESIEŃ ZIMA 2015/2016

ALEXANDER WANG - KOLEKCJA JESIEŃ ZIMA 2015/2016

Dodane przez Kaja Pietkiewicz
18 Luty '15

To był pokaz kontrastów, choć na pierwszy rzut oka mógł na taki nie wyglądać. Alexander Wang jest projektantem, którego nie sposób nie lubić, jego entuzjastyczny uśmiech i dbałość o szczęście klientów przysparzają mu co raz więcej fanów, ponieważ widać, że radości i zabawy modą nie udaje.

 

W najnowszym pokazie na sezon jesień zima 2015/2016 eksperymentuje z czernią, prosto tłumacząc: „Nasi klienci chcą czerni, więc czemu nie zrobić kolekcji, która tylko na tym kolorze będzie bazować?” Czy jesteście już w Wangiem zauroczeni? My tak.

 

Taki pokaz jednak trzeba czymś urozmaicić, by nie wypadł mdło i nijako, i tutaj widzimy grę inspiracji – od epok po subkultury, od wolności ciała po jego zniewolenie. Epokę wiktoriańską dostrzec można między innymi w opiętych w biuście długich sukniach, które na myśl przywodzą „Kobietę w Czerni”,  autorstwa Susan Hill, lub w krótkich żakietach z mosiężnymi guzikami.

 

W kontraście do epoki żelaznych manier i uwięzionych w gorsetach ciał, Wang stawia gothów i heavy metalowców. Inspiracje, w większości jednak, dostrzegamy w sposobie noszenia ubrań, w wyrazie twarzy modelek, w ułożeniu ich włosów. Ktoś,  kiedyś powiedział, że cały sens mody, to nie ubrania tylko sposób w jaki je nosisz. Jesienny, nowojorski pokaz amerykańskiego projektanta udowodnił słuszność tego twierdzenia. Na wybiegu królował welwet i jedwab, z których uszyty był otwierający pokaz, cudowny smoking, wnoszący do kolekcji elementy męskości.

 

Wielkość projektanta możemy poznać w sposobie prezentacji inspiracji. Powinna być subtelna, nie chcemy przecież dosłownie cofnąć się w czasie, a raczej czerpać z wielkiej historii mody. Piękne w niej jest to, że może tworzyć się na nowo, interpretować ikoniczne symbole dekad na tysiące sposobów. Wang w jesiennym pokazie porusza się subtelnie, prezentując wielkie lata 80. i epokę wiktoriańską, w mimice i stylizacji, bardziej niż w kroju, jednak przekaz trafia do nas widzów, bez problemu. Jest to linia, stworzona dla klienta, by mógł ją kreować na własny sposób, w jakimś stopniu wcielając się w rolę projektanta. Gratulujemy i z niecierpliwością wyczekujemy, co zaprezentuje nam podczas pokazu Balenciagi w Paryżu.

Wszelkie prawa zastrzeżone lamode.info 2010 ©
WYKONANIE:
Przeagencja