PL / EN
25 PYTAŃ DO… ZINO LENTE

25 PYTAŃ DO… ZINO LENTE

Poznajcie fotografa, dla którego pasja stała się zawodem!

ZINO LENTE - fotograf, który sam o sobie mówi: "Jestem freelancerem, wykonuję różnego typu zlecenia począwszy od prywatnych sesji, reportażu backstage z pokazów mody, eventów, prestiżowych gal i festiwali. Mój reportaż charakteryzuje się łapaniem naturalnych momentów i detali podczas prozaicznych chwil. Naturalność jest nieoceniona i to jest najmocniejszy punkt w mojej fotografii. Jako freelancer stworzyłem projekt Behind The Scenes, który pokazuje osoby publiczne w innym świetle, od kuchni. Lubię gdy zdjęcia są gustowne, z klasą. Tego wymagam od siebie, tak pracuję i taki zawsze chcę widzieć efekt finalny. Jestem fotografem, który przykłada szczególną uwagę do jakości i klarowności swoich prac. Współpracuję z agencjami PR, agencjami modelek, projektantami mody i stylistami : Louis Vuitton, Mariusz Przybylski, Łukasz Jemioł, Rafał Czapul Rage Age, 303 Avenue, Jacob, Paweł Węgrzyn, Bogna Sworowska, Kasia Sokołowska, Tomasz Jacyków, Bjorn Svenson, agencja modelek MODEL PLUS i wielu innych…

 

Poznajcie go jeszcze bliżej!

 

1. TWÓJ ZAWÓD… Fotograf freelancer. Prowadzę działalność fotograficzną. Są to głównie reportaże z różnego typu komercyjnych, firmowych eventów, sesje fashion, prywatne etc. Współpracuję ze stylistami, projektantami mody, edytorami magazynów fashion. Moja pasja przerodziła się w zawód. W obecnych czasach zawód fotografa nie zawsze idzie w parze z intratnymi zarobkami. W moim przypadku jest trochę inaczej, co mnie bardzo cieszy. Jednak każdemu zawsze życzę pracy, w której nie musi się męczyć, a pasja niesie ze sobą korzyści finansowe. To idealne połączenie. Kocham swój zawód, oby tak było zawsze ;)

 

2. PRZEŁOMOWY MOMENT W KARIERZE… To moje przełamanie się, że rzeczywiście potrafię robić zdjęcia i mam do tego predyspozycje. Nie bardzo w to do końca wierzyłem, stąd potrzebowałem czasu aby to osobiście „przegryźć”. Jak mawiają, za każdym sukcesem mężczyzny stoi kobieta, również w moim przypadku. Moja Połówka trzymała kciuki w górze i zagrzewała mnie do działania, za co bardzo Jej dziękuję! Dobrym momentem był czas kiedy i rynek zweryfikował moją pracę, zaczęły spływać propozycje współpracy, polecano mnie, co mnie umocniło i zmotywowało do dalszej pracy. Nadal w fotografii próbuję dojść do tego momentu, w której z jej form czuję się najlepiej, czy to będzie reportaż/dokument, czy fashion, a może street? Zawód fotografa, rozwijanie stylu dojrzewa z czasem jak dobre wino. Zatem jeszcze dużo przede mną i wiem, że sam siebie zaskoczę tym, w czym będę czuł się najlepiej robiąc zdjęcia.

 

3. JAK WYGLĄDA TWÓJ TYPOWY DZIEŃ? Myślę, że nie odbiega od typowego dnia każdego z nas ;) Typowy dzień (jeśli nie jestem na zleceniu) zaczyna się o godzinie 7.00 wraz z dziećmi. Poranny rozruch w postaci mycia, ubierania i szykowania ich do przedszkola. Wypisz, wymaluj jak dzień u jednego z moich ulubionych fotografów mody - Alexieja Lubomirskiego. Spacer do przedszkola, a po nim o godz. 9.00 mam czas na moje fizis, wybieram się na siłownię, gdzie jest mało ludzi o tej godzinie. Dobrze mnie to nastraja, podczas ćwiczeń układam sobie w głowie dzień. Mocny trening i endorfiny świetnie poprawiają samopoczucie! W moim przypadku rodzą się ciekawe pomysły na zdjęcia, projekty. 10.30 - po treningu obowiązkowo pełnowartościowe jedzenie. 11.00 - dobra kawa z mlekiem i komputer. Czas odpowiedzieć na maile… Rozmowy z Klientami, znajomymi z branży, przerzucanie na komputer pomysłów jakie rodzą mi się w najbardziej prozaicznych sytuacjach dnia, plan na kolejne miesiące, bookowanie dni w kalendarzu. Wszystko musi być jak w zegarku. 15.00 to czas na dom, szybki porządek, aby nie zadać sobie ponoć jednego z najbardziej bolesnych uczuć tj. wdepnięcia w klocki Lego ;) Porządek musi być i tego samego wymagam od dzieci. Czasami jest tak, że biorę ze sobą aparat i idę w miasto. Takie spontaniczne wyjścia czasami rodzą ciekawe zdjęcia uliczne. Nierzadko bywało, że prawdziwe perełki wykonane były przez fotografów w trakcie drogi do i z pracy. Dziś to perełki ulicznej fotografii. Na nich uczą się kolejne pokolenia. Wpadam do przedszkola po dzieciaki i wracamy do domu, gdzie już w komplecie możemy się rodzinnie powygłupiać. Zdarza się, że w godzinach popołudniowych coś mi nagle wypadnie, więc wyjdę na spotkanie, po nich już tylko czas dla najbliższych. Godziny wieczorne to usypianie dzieci, dalej dobra kolacja i czas we dwoje przy dobrej muzyce, prasie, przeglądzie sieci w której mnóstwo newsów. Jestem raczej nocnym Markiem i zdarza mi się posiedzieć nawet do 1-2.00. Sześć godzin snu w zupełności mi wystarczy do regeneracji na kolejny dzień.

 

4. TWOJE NAJBLIŻSZE PLANY… Na pewno własne studio fotograficzne. Są to póki co plany, jakieś szkice w głowie, ale myślę, że to kwestia czasu gdy to nastąpi. Przyznam, że mało w swoim krótkim dorobku fotografa działałem w studiu, dlatego to kolejny etap, gdzie będę chciał zgłębić ten temat.. Jestem przekonany, że powstaną wtedy ciekawe prace. Mam w planach współpracę z zagranicznymi magazynami, ale póki co nie chcę jeszcze zdradzać co to będzie. Cieszą mnie pierwszej autorskie publikacje w prasie zagranicznej.

 

5. W JAKIM MIEJSCU CHCIAŁBYŚ BYĆ ZA 5 LAT? Mam prostą, dosłownie i w przenośni przyziemną wizję. Za pięć lat widzę siebie za miastem, w swoim parterowym domku z ogrodem.

 

6. NAJLEPIEJ PRACUJE CI SIĘ, GDY... …gdy mam ciszę wkoło. To tak krótko, ale oczywiście najlepiej pracuje mi się przy spokojnej muzyce chill out, smoth jazz, deep house. Przy sesjach zdjęciowych nie może być cicho, muzyka odpręża nie tylko fotografa, przede wszystkim modelkę/modela. Powstaje fajna luźna atmosfera i wtedy lubię gdy praca wręcz „płynie”. Gdy zajmuję się po sesjach zdjęciami, jest podobnie.

 

7. KIM CHCIAŁEŚ ZOSTAĆ JAK BYŁEŚ MAŁY? No i właśnie tu się zastanowiłem dłużej, hmm, nie miałem takich konkretnych marzeń jak inni. Tak samo było gdy kończyłem podstawówkę i nawet w trakcie technikum. Gdzieś tam podświadomie czułem, że praca przy dokumentach w biurze nie jest dla mnie. Czułem, że chcę robić coś swojego, nieprzymuszonego, kreatywnego, ale nie wiedziałem tak naprawdę co to ma być. Nie powiem, było to męczące uczucie i potrzebowałem czasu, aby kiedyś siebie „wypakować” i w końcu się samorealizować.

 

8. CO CIĘ MOTYWUJE? Motywuje mnie moja rodzina i satysfakcja z efektów mojej pracy.

 

9. CO NAJBARDZIEJ CENISZ U INNYCH? Normalność, szczerość, poczucie humoru, przebojowość i przywiązanie do bliskich.

 

10. Z KIM ZAMIENIŁBYŚ SIĘ ŻYCIEM NA JEDEN DZIEŃ? Szczerze, nie wiem. Nigdy o tym nie myślałem, bardziej zastanawiałem się CO mogę zmienić w swoim dniu aby był lepszy od poprzedniego. Jak czasami mogę się kopnąć w tyłek , żeby nie łapać lenia!

 

11. GŁÓWNA CECHA CHARAKTERU TO… Upór. Czasami pozytywnie, czasami negatywnie. Jak to u zodiakalnych Baranów.

 

12. NAJWIĘKSZA WADA I ZALETA… I tu znów mogę powiedzieć , że upór, ale dorzucę lenistwo. No cóż, zdarza mi się, jak każdemu.. O zalety trzeba pytać moich bliskich, klientów, branżę. Nie lubię mówić o sobie w różowym świetle. Trzeba być pewnym siebie, to oczywiste, ale jest cienka granica między byciem pewnym siebie a pyszałkowatym.

 

13. TWÓJ IDOL Z DZIECIŃSTWA… Nie mam.

 

14. ULUBIONE MIEJSCE NA ZIEMII… Łóżko :D A na poważnie, myślę, że jeszcze takie miejsce dopiero zobaczę i kto wie, może niedługo.

 

15. CO ZABRAŁBYŚ ZE SOBĄ NA BEZLUDNĄ WYSPĘ (3 RZECZY)? Zestaw do survivalu , aparat i zdjęcia bliskich.

 

16. CZY JEST COŚ, CO CIĘ WYPROWADZA Z RÓWNOWAGI? Jestem czasami nerwusem i są takie rzeczy, ale po co o nich mówić. Czasami są to błahostki nic nie znaczące. Mówiąc sensowniej, z równowagi wyprowadzają mnie głupi ludzie. Jeśli sami nie chcą się wysilić do myślenia, a często są przy tym pyszałkowaci, to po co np. ja mam się przed takimi ludźmi produkować i tracić energię? ;)

 

17. SŁOWA, KTÓRYCH NADUŻYWASZ… Gdybyśmy byli w studio radiowym musielibyście je „wypikać” ;) Zdarza mi się przeklinać i nie powiem, lubię to!

 

18. TWOJA ULUBIONA KSIĄŻKA… Nie mam ulubionej, natomiast ostatnio zapuszczam się w książki… kucharskie ;)

 

19. ULUBIONA RZECZ W SZAFIE… Koszule od Ermenegildo Zegny, do których czasami wracam, gdy mam przerwę w ćwiczeniach. Po prostu wtedy się w nie mieszczę ;)

 

20. CZEGO NIGDY NIE ZAŁOŻYSZ? Nie powiem, że nigdy czegoś nie założę, bo założyłbym nawet w żartach. Nie jestem sztywniakiem i na pewno ubrałbym się nawet za kobietę, nie mam z tym problemów.

 

21. Z KIM ZAMIENIŁBYŚ SIĘ NA GARDEROBĘ? Z Gianlucą Vacchim, Pharellem Williamsem, czy Usherem, natomiast pytanie czy któryś z nich w ogóle zamieniłby się ze mną! :D

 

22. NAJBARDZIEJ INSPIRUJĄCA OSOBOWOŚĆ W ŚWIECIE MODY… Z mojej dziedziny na pewno to będzie świetny Peter Lindbergh, czy wspomniany wcześniej Alexi Lubomirski. Alexi przede wszystkim za to jakim człowiekiem jest np. poza pracą, z rodziną. Bardzo cenię sobie prace również Patricka Demarcheliera. Ogólnie rzecz biorąc lubię naturalne osobowości, staram się unikać zmanierowanych ludzi.

 

23. JAK BRZMI TWOJE MOTTO? może nie życiowe…bardziej sprzętowe. MINIMUM SPRZĘTU = MAKSIMUM EFEKTU tego się trzymam, bo zawsze ceniłem sobie minimalizm i prostotę. Stąd również nie dźwigam tony sprzętu, nie potrzebuję i nie lubię mocnej otoczki sprzętowej. Gdyby różowy nocnik dla dzieci mógł robić świetnej jakości zdjęcia, na pewno zrobiłbym nim dobry reportaż.

 

24. OBECNY STAN TWOJEGO UMYSŁU… po kawie, na rozruchu, przed zleceniem, miłe pobudzenie.

 

25. NARYSUJ NAM COŚ :) Zrobię Wam zdjęcie i to niedługo!

 


Pozdrawiam wszystkich miłośników mody i czytelników Lamode.info Cieszcie się swoimi pasjami, rozwijajcie je, bawcie się nimi, dajcie im czas, a na pewno zaprocentują. Zino 

 

https://www.instagram.com/zinolente/

 

https://www.instagram.com/zinomono/

 

https://www.instagram.com/zinolentestreet

tagi: Zino Lente | wywiad |

podobne artykuły