lamode > MODA POLSKA > OSOBOWOŚCI > 25 PYTAŃ DO… MACIEJ MAJZNER
Lamode.info

25 PYTAŃ DO… MACIEJ MAJZNER

25 PYTAŃ DO… MACIEJ MAJZNER

Dodane przez Ewelina Jabkiewicz
17 Grudzień '16

Maciej Majznerreżyser i choreograf mody, PR-owiec mody, twórca koncepcji muzycznych, scenografii i wizażu wielu projektów polskich i zagranicznych marek; stylista i kostiumograf. W jego portfolio znajdują się również dziennikarstwo, strategia marketingowa, management czy visual merchandising. Współczesny człowiek renesansu – poznajcie go bliżej!

 

1. TWÓJ ZAWÓD…

Reżyser i choreograf pokazów mody, PR-owiec mody.

 

2. PRZEŁOMOWY MOMENT W KARIERZE…

Prawdziwy przełom jeszcze mam nadzieję przede mną. Jednak do tej pory przełomem była dla mnie gala finałowa konkursu Fashion Designer Awards 2015. Pomysłodawczyni i producentka konkursu, Joanna Sokołowska-Pronobis wymyśliła temat edycji „Moods of the night”. Ja będąc reżyserem pokazu wymyślam klimat jaki będzie miał pokaz, a więc również muzykę. Kiedy usłyszałem temat, natychmiast do głowy wpadło mi kilka utworów, polskich, bo zwykle to właśnie polską muzykę wykorzystuję do pokazów. Tym razem miałem jednak lekkie obawy, bo były to utwory, które grają gdzieś głęboko we mnie, ale nie są „modowe”. Zaryzykowałem, zabrzmiało m.in. Sistars „Dobranocka”, Maria Peszek „Pibloktoq” czy Lari Lu „Biała noc”. Okazało się, że to właśnie ten pokaz zebrał najwięcej dobrych recenzji i gratulacji, a ja przekonałem się, że jeśli coś jest bardzo głęboko we mnie, ludzie to poczują i trafi to do nich. Od tej pory wiem, że muszę ufać swojej intuicji.

 

3. JAK WYGLĄDA TWÓJ TYPOWY DZIEŃ?

Od poniedziałku do piątku wstaję o godzinie 7. Zawsze jem w domu śniadanie, później prysznic i jadę do pracy. Pracuję w agencji PRIMUM Public Relations. Zajmuję się opieką PR m.in. multibrandu VAN GRAAF i hotelu Atlantis The Palm w Dubaju. Zatem od 9 do 17 jestem w biurze. Czasami mamy eventy, a czasami spotykam się ze stylistami by przedstawiać co nowego w VAN GRAAF. Po pracy staram się chodzić na siłownię. Życie i praca w branży mody to ciągłe eventy – pokazy, wernisaże. Staram się być na tych, które mnie interesują. Jestem też absolutnie uzależniony od muzyki, więc kiedy tylko pojawi się koncert artysty, którego lubię, natychmiast kupuję bilety. Po tym wszystkim mało już zostaje czasu wolnego. Regeneruję się w weekendy. Spotykam z przyjaciółmi, chodzę na kolacje i do kina. Staram się też chociaż niedzielę spędzać w domu, pod kocem, z książką i kotem.

 

4. TWOJE NAJBLIŻSZE PLANY…

Najbliższe plany związane są głównie z pracą w agencji. Na koniec stycznia mamy wielki event, który produkujemy. Dodatkowo oczywiście codzienne obowiązki związane z pozostałymi Klientami, dla których pracujemy. Jednak w natłoku obowiązków pojawił się też duży pokaz. Nie mogę na razie za wiele mówić, ale bardzo się cieszę, bo to projekt charytatywny, wspierający olbrzymią instytucję kulturalną. Kilkunastu projektantów, doskonała ekipa, więc zapowiada się coś niezwykłego. I zacząłem już rozmowy odnośnie kolejnej gali dyplomowej MSKPU i gali finałowej Fashion Designer Awards. Ale zanim zacznę sezon pracy, planuję weekend na odludziu, w spa, no i koniec roku, ze świętami, które są dla mnie zawsze okresem zwolnienia, wyciszenia i podsumowań.

 

5. W JAKIM MIEJSCU CHCIAŁBYŚ BYĆ ZA 5 LAT?

5 lat, masa czasu. Wszystko może się stać. 5 lat temu przeprowadzałem się do Warszawy, z planem, że zostanę 5 lat właśnie. Na razie nie zanosi się na przeprowadzkę. Jednak najbliższa jest mi myśl, że za 5 lat wrócę do swojej rodzinnej Łodzi. Myślę, że to już będzie moment kiedy będę miał na tyle wypracowaną markę jako reżyser, że Klienci będą wiedzieć, że mimo, że nie ma mnie w Warszawie, pracuję i funkcjonuję w branży nie musząc o sobie przypominać. A Łódź, bo za każdym razem kiedy tam jestem, czuję, że jestem u siebie. To miasto o innej energii niż Warszawa. Wychowałem się w niej i wywarła na mnie wielki wpływ, więc chciałbym tam wrócić i chciałbym żebym to ja miał wpływ na nią, na jej rozwój.

 

6. NAJLEPIEJ PRACUJE CI SIĘ, GDY...  

Wszyscy śpią, jest noc, ciemno, a w moim domu palą się świece i cicho gra muzyka. Zdecydowanie nie lubię poranków, to pora kiedy ciężko jest mi robić cokolwiek. A wieczorem ożywam, mocniej czuję zapachy, lepiej widzę, jestem bardziej czuły na bodźce. Lubię kiedy wokół jest cicho, a ja mogę w spokoju pracować.

 

7. KIM CHCIAŁEŚ ZOSTAĆ JAK BYŁEŚ MAŁY?

Hmm… Chyba nigdy nie myślałem kim chciałbym zostać. Od kiedy pamiętam żyłem tu i teraz. Byłem zadaniowy. Szkoła, to było zadanie, trzeba było zrobić je jak najlepiej. Podobnie taniec, który uprawiałem od 10 roku życia. Dodatkowo podejmowanie się każdego zadania sprawiało mi radość. Nie miałem chyba marzeń typu: kiedy będę duży, będę strażakiem… Bardziej funkcjonowało to na zasadzie, chcę tańczyć, a co dalej, okaże się.

 

8. CO CIĘ MOTYWUJE?

Najbardziej motywują mnie efekty mojej pracy. Kiedy pracuję nad pokazem, wymyślam muzykę, światło, choreografię, w dniu pokazu spędzam kilka godzin na próbach, a wieczorem pokaz się zaczyna, to jest ten moment kiedy myślę jak bardzo kocham to, co robię, ten moment kiedy najbardziej czuję, że jestem w tym miejscu, w jakim jestem najszczęśliwszy i w tym miejscu, w którym powinienem być. To motywuje mnie do dalszej pracy, ale przede wszystkim dodaje wiary w swoje możliwości i intuicję.
Motywują mnie też opinie ludzi. Kiedy słyszę, że pokaz się podobał, że muzyka była świetnym wyborem, to dla mnie bardzo ważne. To, co robię ma się podobać odbiorcom, a więc projektantom, producentom pokazu, gościom. To, że ja coś czuję, nie znaczy, że poczują to inni. Bardzo ważne są dla mnie opinie ludzi, których cenię za ich poczucie estetyki. Pamiętam na jednym z pokazów, które reżyserowałem, wspomnianej już przełomowej gali finałowej Fashion Designer Awards w pokazie Serafina Andrzejaka, na żywo zaśpiewała Kasia Stankiewicz. Podczas pokazu, w którym grała muzyka, którą wybrałem, Kasia stała ze mną w reżyserce, przed swoim występem. Powiedziała mi, że jestem wizjonerem i, że muszę robić to co robię, bo mam to coś i że taka wrażliwość rzadko się zdarza. Nigdy tego nie zapomnę.

 

9. CO NAJBARDZIEJ CENISZ U INNYCH?

Szczerość i autentyczność. Jeśli ktoś mnie nie lubi, wolę żeby powiedział mi to w twarz niż ma mnie obgadywać za moimi plecami. Jeśli ktoś jest dziwakiem, ale taki jest naprawdę, kupuję to. Byle było szczere, nie wykreowane. Wiem, że to może brzmieć dziwnie w ustach faceta, który pracuje w branży mody, która jest przecież mocno wykreowana, jednak mnie otaczają tacy właśnie szczerzy i autentyczni ludzie, co jest ogromnym przywilejem.

 

10. Z KIM ZAMIENIŁBYŚ SIĘ ŻYCIEM NA JEDEN DZIEŃ? 

Z Alexandre De Betak! To najsławniejszy producent pokazów mody na świecie. Wspaniale byłoby wejść na jeden dzień do jego świata, zobaczyć jak wygląda produkcja pokazów na świecie. Cudownie byłoby też pokazać swój talent na świecie, może wtedy było łatwiej przebić się w Polsce :).

 

11. GŁÓWNA CECHA CHARAKTERU TO… 

Ambicja. Są momenty kiedy mam chwile zwątpienia, obawy, jednak zawsze wygrywa ambicja.

 

12. NAJWIĘKSZA WADA I ZALETA…

Wada – słomiany zapał. Mam tyle pomysłów, które wiem, że są dobre, zapalę się i nagle, w natłoku obowiązków, z braku czasu, iskierka gaśnie…

Zaleta – optymizm. Czasami jest to przekleństwo, bo ludzie odbierają mnie jako niebieskiego ptaka, faceta bez problemów, wyluzowanego, któremu praca przychodzi łatwo, bo przecież inni poświęcają na to więcej czasu i są wykończeni. Ja nawet po wielu godzinach pracy jestem uśmiechnięty. To nie dlatego, że nie mam problemów, nie męczę się kilkoma godzinami prób. Po prostu kocham to, co robię i daje mi to tyle energii i szczęścia, że uśmiech pojawia się sam.

 

13. TWÓJ IDOL Z DZIECIŃSTWA…

Chyba nigdy nie miałem idoli. Nie chciałem być taki jak ktoś, nie obcinałem włosów jak mój idol i nie ubierałem się jak on. Jednak zawsze miałem osoby, które wywierały na mnie wpływ nie przez to jakie były, ale co robiły. Największy wpływ od zawsze ma na mnie muzyka. Wychowałem się w latach 90., a zwłaszcza na muzyce Varius Manx. Twórczość Anity Lipnickiej i Kasi Stankiewicz do dziś mi towarzyszy i ma na mnie wpływ. To się chyba nigdy nie zmieni, a zaczęło się ponad 20 lat temu.

 

14. ULUBIONE MIEJSCE NA ZIEMII… 

Łódź, moje rodzinne miasto, które odwiedzam kiedy tylko mam wolną chwilę. Jednak miejscem, które kocham naprawdę najbardziej jest gdańska starówka, ulica Mariacka i kawiarnia Kamienica. W Gdańsku spędziłem wakacje kilkanaście razy. Zwykle padał deszcz, więc chodziłem z rodzicami po starówce. I tak któregoś lata, kiedy pojechałem na wakacje do Gdańska sam, już dorosły, odpocząć, odreagować, po trudnym okresie, odkryłem Kamienicę, w której spędziłem kolejny tydzień nad kawą i książką. Co rok wracam do Gdańka choć na weekend, a do Kamienicy posiedzieć i powspominać.

 

15. CO ZABRAŁBYŚ ZE SOBĄ NA BEZLUDNĄ WYSPĘ (3 RZECZY)? 

To nie brzmi optymistycznie żeby być samemu na bezludnej wyspie, pewnie nie za długo bym przeżył, więc zabrałbym zdjęcia ważnych momentów mojego życia i bliskich, butelkę dobrego szampana i odtwarzacz mp3 z ukochaną muzyką.

 

16. CZY JEST COŚ, CO CIĘ WYPROWADZA Z RÓWNOWAGI?

Nieszczerość, o której już pisałem, ocenianie mnie bez poznania mnie, na bazie tego co ktoś gdzieś usłyszał i brak profesjonalizmu. Nie mogę znieść kiedy ludzie ogłaszają się kimś i robią to nie mając o tym pojęcia. Najgorzej jest kiedy takie osoby mnie zatrudniają np. do reżyserii pokazu i zgrywają producenta. Za efekt końcowy odpowiedzialne są wszystkie osoby, które tworzą pokaz, więc zdarzało mi się ratować to co tworzyliśmy. Na szczęście to były pojedyncze przypadki i od pewnego czasu trafiam na naprawdę profesjonalne ekipy. 

 

17. SŁOWA, KTÓRYCH NADUŻYWASZ…

Hmm… Chyba nie nadużywam żadnych słów, nawet przekleństw. 

 

18. TWOJA ULUBIONA KSIĄŻKA

„Mały książę”. Uważam, że do tej książki trzeba dorosnąć. Niedawno czytałem ją po wielu latach i odkryłem na nowo. Myślę, że przez całe życie, z kolejnymi doświadczeniami, będę odnajdywał w niej coraz więcej.

 

19. ULUBIONA RZECZ W SZAFIE…

Nie przywiązuję się do ubrań. Z racji wykonywanego zawodu i pasji mam ich mnóstwo, ale nie mogę powiedzieć, że coś jest moją ulubioną rzeczą. Mój styl ewoluuje, nie pod wpływem zmieniających się trendów, ale tego jak ja się zmieniam, jak zmienia się moja sylwetka, mój nastrój, poziom samoakceptacji. Chyba największą wagę przywiązuję do okularów. Noszę je od 8 roku życia i przez te 22 lata miałem ich naprawdę masę. Ostatnio najbardziej lubię duże oprawki Balmain, ale mam też klasyczne Balenciagi i Toma Forda . Zaszalałem też w związku z trzydziestymi urodzinami i w mojej szafie pojawiło się kilka naprawdę pięknych rzeczy m.in. beżowy skórzany płaszcz z jubileuszowej kolekcji Łukasza Jemioła, brązowy wełniany zimowy płaszcz od MMC czy cekinowy bomber Piotra Drzała.

 

20. CZEGO NIGDY NIE ZAŁOŻYSZ?

Wydaje mi się, że nigdy nie założę nic kolorowego, neonowego, pstrokatego, ale nigdy nie mów nigdy. Nie wiadomo jak będę się czuł za 5 czy 10 lat, może akurat do głowy wpadną mi takie rzeczy. Nie sądzę, ale nie chcę żebyście wyjęli ten formularz za parę lat i powiedzieli: zobacz co mówiłeś! J

 

21. Z KIM ZAMIENIŁBYŚ SIĘ NA GARDEROBĘ?

Nie mam osób, którym zazdroszczę garderoby, czy o ubraniach których marzę. Cenię wiele osób za ich styl, podoba mi się to jak wyglądają, ale wolę tworzyć swoją garderobę sam.

 

22. NAJBARDZIEJ INSPIRUJĄCA OSOBOWOŚĆ W ŚWIECIE MODY…

Jak już pisałem, nie inspirują mnie ludzie. Nigdy nie miałem takiego uczucia, że poznając kogoś, czy widząc go poczułem, że ten ktoś może mnie zainspirować. Może jeszcze nie spotkałem nikogo kto miałby na mnie tak duży wpływ, mimo, że ciągle poznaję masę ciekawych osób. Chyba to kwestia tego, że ja uwielbiam być niezależny i nie wpuszczam nikogo na tyle głęboko, by mógł mnie zainspirować. Osobą, która zawsze kiedy się z nią spotkam wywołuje we mnie myśl: Rób swoje, jeśli tylko jesteś sobą, obronisz to, jest Asia Horodyńska. Mogę to uznać za inspirację, jednak więcej inspiracji czerpię z muzyki, swojego otoczenia. Nawet tworząc pokazy, nie szukam inspiracji w Internecie itd. Wolę mieć przed sobą białą kartkę a na uszach słuchawki z muzyką, która inspiruje mnie jak nic innego.

 

23. JAK BRZMI TWOJE MOTTO? 

Moje motto zmienia się regularnie, wraz ze stanem mojego umysłu, moim samopoczuciem. Mam nawet w telefonie folder „Mądre” gdzie mam całą masę złotych myśli, haseł motywujących, ale też motta. Jednym, do którego wracam regularnie i które mi towarzyszy jest myśl Alberta Einsteina „Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona.”

 

24. OBECNY STAN TWOJEGO UMYSŁU… 

Zupełnie jak tytuł płyty Wojtka Mazolewskiego, której ostatnio ciągle słucham „Chaos pełen idei”.

 

25. NARYSUJ NAM COŚ :)

Yyy chyba nie :) Nie umiem, a moje rysunki to mój strumień świadomości, po prostu płynie…

TAGI:     Maciej Majzner | wywiad
Wszelkie prawa zastrzeżone lamode.info 2010 ©
WYKONANIE:
Przeagencja